Nie da się ukryć, że film "Kolory zła: Czerń" wciąga za sprawą swojej mrocznej tajemnicy. W produkcję Netfliksa można zanurzyć się jeszcze głębiej za sprawą urokliwych widoków i krajobrazu. Gdzie ekipa postanowiła stworzyć klimat filmowego Trulocza? Choć fabuła osadzona jest na Kaszubach, to jednak zdecydowała się stworzyć plan zdjęciowy w zupełnie innym miejscu.

Z "Czernią" sprawa jest ciekawa, biorąc pod uwagę miejsce akcji. W powieści Małgorzaty Oliwii Sobczak Leopold Bilski po sprawie Skalpela z poprzedniej części jest zmuszony opuścić Sopot i trafia do prokuratury w Kartuzach, czyli malowniczego miasteczka, będącego jednocześnie stolicą Kaszub. W filmie trafia natomiast do Trulocza, czyli fikcyjnego miasteczka, którego nazwa została wybrana nieprzypadkowo. Plan filmowy został natomiast ulokowany jeszcze gdzie indziej. Gdzie w takim razie ekipa zdecydowała się umiejscowić plan zdjęciowy?
Kolory zła: Czerń - gdzie kręcono film?
Na początek warto wspomnieć, gdzie na pewno nie kręcono "Czerni". Bilski w rozmowie z Julią Sarman (Marianna Zydek) pyta ją, dlaczego przyjechała do Trulocza, ale to nie tam realizowano zdjęcia do produkcji Netfliksa. Powód jest prosty - to miasteczko nie istnieje. Nazwa fikcyjnej miejscowości jest jednak mrugnięciem do czytelników "Czerni", ponieważ nazwą "Trulocz" okrzyknięto restaurację, którą w książce prowadziła Elżbieta Pakosz. Samo słowo w języku kaszubskim oznacza żurawia.
Czytelnicy mogą być zaskoczeni odpowiedzią na pytanie, gdzie kręcono "Czerń", ponieważ wiele osób spodziewało się, że ekipa będzie realizowała zdjęcia w Kartuzach na Kaszubach - to właśnie tam osadzona jest akcja książki. Być może filmowcy rzeczywiście początkowo mieli taki plan, jednak, przejeżdżając przez inne miasteczko, tak bardzo mieli się w nim zakochać, że to właśnie tam zdecydowali się zostać na dłużej. "Kolory zła: Czerń" kręcono w miejscowości Gniew, i to właśnie tam został ulokowany fikcyjny Trulocz.
Mimo że filmowcy początkowo planowali realizować zdjęcia w zupełnie innym miejscu to los, a właściwie uroda naszego miasta, sprawił inaczej. Przejeżdżając przez Gniew, zostali oczarowani jego niepowtarzalnym klimatem, architekturą i atmosferą. To właśnie wtedy zapadła decyzja: film powstanie tutaj!
- czytamy na oficjalnej stronie gminy Gniew.
Z informacji na stronie wynika, że ekipa realizowała zdjęcia w wielu charakterystycznych miejscach, które są znane mieszkańcom gminy. Z pewnością rozpoznają oni takie ulice jak Gostomskiego, Spichrzowa, Kursikowskiego, Kościelna, Wąska czy Zamkowa Placu Grunwaldzkim. Niektóre sceny zostały nakręcone również Urzędzie Miasta i Gminy Gniew.
Plan filmowy w Gniewie był dla lokalnej społeczności nie lada wydarzeniem. Byli oni bowiem nie tylko obserwatorami, ale również statystami w scenie dożynek, która była nagrywana na zamku. Dodatkowo OSP Gniew była jedną z jednostek, która odpowiadała za zabezpieczenie wodne. W napisach końcowych gmina otrzymała również od twórców specjalne podziękowania.
Czytaj więcej w Spider's Web:
- Kolory zła. Czy przed Czernią trzeba obejrzeć Czerwień na Netfliksie?
- Netflix pokazał zwiastun filmu Kolory zła: Czerń. Doczekaliśmy się
- Co już wiemy o Kolorach zła: Czerń? To będzie mocny film
- Kolory zła: Czerń leci na Netfliksa. Kiedy wielka premiera?
- Film "Kolory zła: Czerwień" z pewnością będzie hitem. Ale fani książki wkurzą się na Netfliksa - recenzja



















