REKLAMA

Czy hejterzy Lalki Netfliksa znajdą ukojenie w filmie? Sprawdzamy różnice

Wrzesień jest miesiącem "Lalek". Swoją premierę w krótkich odstępach czasowych mają serial Netfliksa i film kinowy na podstawie powieści Bolesława Prusa. Czym różnią się od siebie te produkcje?

lalka film serial różnice co obejrzeć netflix
REKLAMA

Za sprawą "Odysei" Christophera Nolana jeszcze do niedawna polscy widzowie byli ekspertami od starożytnych eposów greckich. Teraz dzięki "Lalce" od Netfliksa stali się specami od literatury pozytywistycznej. Bo serial streamingowego giganta pozwala sobie na daleko idące zmiany względem powieści Bolesława Prusa, co nie jest wszystkim w smak. Czy krytycy produkcji znajdą więc ukojenie w nowej pełnometrażowej adaptacji szkolnej lektury?

REKLAMA

Lalka - serial Netfliksa vs film kinowy

Bo we wrześniu 2026 roku mamy do czynienia z wielkim pojedynkiem "Lalek". Niedługo po serialu Netfliksa na ekrany kin wchodzi filmowa adaptacja powieści Bolesława Prusa. Sprawdzamy więc, czym różnią się od siebie obie produkcje.

Stanisław Wokulski - różnice między serialem a filmem "Lalka"

Serial: U Netfliksa w Stanisława Wokulskiego wciela się Tomasz Schuchardt. Grany przez aktora bohater wraca z wojny z 300 tys. rubli. Za ich sprawą ma zamiar wkupić się w łaski arystokracji - szczególnie zubożałych i pogrążonych w długach Łęckich. Jest bowiem zakochany w Izabeli Łęckiej i liczy, że dzięki pieniądzom uda mu się zdobyć jej serce. Twórcy nie widzą go jednak jako bezwzględnego poczciwca. Sugerują, że to on stoi za podpaleniem barek ojca swojej wybranki, a do tego momentami zachowuje się jak zwykły stalker.

REKLAMA

Film: W filmowej "Lalce" w Stanisława Wokulskiego wciela się Marcin Dorociński. On też wraca z wojny z 300 tys. rubli. Dzięki temu rozwija swój interes, próbując jednocześnie zaimponować Izabeli Łęckiej. Jej ojcu pomaga przy tym wychodzić z długów i lubi rzucić grosza najuboższym. Twórcy widzą go jako postać bezwzględnie pozytywną - poczciwca z ogromnym łbem do interesów i, co zostaje powiedziane wprost, romantyka, któremu przyszło żyć w czasach pozytywizmu. W takim ujęciu staje się więc ofiarą własnych uczuć i drapieżnej, wyrachowanej kobiety.

REKLAMA

Izabela Łęcka - różnice między serialem a filmem "Lalka"

Serial: Sandra Drzymalska gra Izabelę Łęcką, którą poznajemy jako rozpieszczoną paniusię z artystokracji. Wychowana pod kloszem "bawi się" w feminizm, choć w redakcji "Bluszczu" - od prawdziwych emancypatek - słyszy, że nie ma pojęcia o życiu i nadaje się tylko do pisania relacji z wystaw w Paryżu. Staje się przy tym postacią tragiczną: nie tyle złą, co uwięzioną we własnym statusie społecznym. Nie chcąc go stracić wpada na pomysł, żeby ciągnąć pieniądze od Wokulskiego, wierząc, że on i tak będzie się z tego cieszyć. Wszystko przez to, że serial Netfliksa opowiada o wyzysku klasowym. W początkach kapitalizmu zubożała arystokracja utrzymuje się jedynie na ramionach osób mniej sytuowanych.

REKLAMA

Film: Izabela Łęcka, w którą wciela się Kamila Urzędowska, też jest spętana konwenansami i nosi feministyczne ideały w sercu. Ale twórców filmu bardziej interesuje co innego: jej wyrachowana natura. Wprost mówi nawet przyjaciółce, że po ślubie nie zamierza rezygnować ze schadzek z dotychczasowymi kochankami. Staje się przez to wredną manipulatorką. Gdy tylko zaczyna podejrzewać, że Wokulski zechce ją szantażować ekonomicznie, postanawia zrobić z niego betabankomat.

REKLAMA

Język - różnice między serialem a filmem "Lalka"

Serial: Pierwszym, co rzuca się w oczy (a właściwie w uszy) w serialu Netfliksa jest język. Bohaterowie porozumiewają się bardzo współczesnymi zwrotami i zdarza im się kłócić o feminatywy. Oczywiście, w najbardziej gorących dyskusjach nie stronią też od przekleństw, przy czym wykazują się pozazdroszczenia godną inwencją (wiecie, o czym borsuczym mówię).

REKLAMA

Film: W filmie język jest znacznie bardziej literacki. Nie ma w nim przekleństw ani feminatywów. Bohaterowie posługują się piękną polszczyzną, często cytując przy tym Adama Mickiewicza.

Adaptacja - różnice między serialem a filmem "Lalka"

Serial: Netflix nawet nie nazywa swojego serialu adaptacją. W napisach zobaczymy, że to produkcja "na motywach" powieści Bolesława Prusa. Oryginał jest dla twórców jedynie punktem wyjścia. Odpinają więc wrotki: zmieniają i uwspółcześniają istniejące wątki i dopisują mnóstwo innych. Chcą dostarczyć widzom mocej rozrywki, przez co zaglądają w różne rejony gatunkowe, nie bojąc się nawet sięgać po rape and revenge czy heist movie.

Film: Pełny metraż jest znacznie bardziej powściągliwy. On też chce dostarczyć widzom rozrywki, ale skupia się już na romansie. Nie lubi czerpać z innych gatunków, ale za to więcej miejsca poświęca wątkom społecznym. To całkiem wierna adaptacja, choć zmian względem powieści Bolesława Prusa w niej nie brakuje. Nie są jednak tak daleko idące jak w serialu Netfliksa. Stojący za kamerą Maciej Kawalski oddaje oryginałowi sprawiedliwość i nie próbuje go odczytywać w sposób rewolucyjny.

Serial już dostępny na Netfliksie, a film trafi na ekrany kin 30 września.

Obserwuj nas w Google Discover
REKLAMA

Więcej o "Lalce" poczytasz na Spider's Web:

REKLAMA
Rafał Christ
Redaktor

W serwisie Rozrywka.Blog zajmuje się przede wszystkim filmem. Jest miłośnikiem kina gatunkowego. Kiedy nie ogląda naparzających się superbohaterów Marvela, to prawdopodobnie rozpływa się nad eksploatacyjną obskurą. Poza tym jego teksty można znaleźć m.in. w „Kinie”, „Netfilmie” czy „Magazynie filmowym”. Jest współautorem monografii „Europejskie kino gatunków 2” i leksykonu „1000 filmów, które tworzą historię kina”. Zdarzyło mu się też publikować opowiadania. Znajdziecie je m.in. w antologiach „Mapa Cieni” i „Sny umarłych. Polski rocznik weird fiction 2020. Tom 2”.

REKLAMA
REKLAMA