REKLAMA

Użytkownicy Netfliksa znaleźli następcę Breaking Bad. Nie mogą się oderwać

Oparty na faktach serial kryminalny już jakiś czas temu zawrócił użytkownikom Netfliksa w głowach. "Legendy" tak ich wciągnęły, że obejrzeli wszystkie odcinki na raz, naznaczając produkcję na następcę "Breaking Bad". Serio! Jest aż tak dobrze.

breaking bad legendy netflix kryminał opinie co obejrzeć
REKLAMA

"Legendy" zostały stworzone z myślą o bindżowaniu. Już sam ich koncept brzmi jak coś, od czego nie da się oderwać. Akcja rozgrywa się w latach 90. ubiegłego wieku. Podąża za śledczymi, którzy infiltrują przemytników narkotyków. W ten sposób twórcy dostarczają nam historię luźno opartą na prawdziwych wydarzeniach - operacjach, które pomimo ograniczonych budżetów i środków pozwoliły przejąć całe tony nielegalnych substancji.

"Legendy" zadebiutowały na Netfliksie jeszcze 7 maja. Od razu przyciągnęły uwagę użytkowników, bo przecież krytycy bardzo serial chwalili. Na Rotten Tomatoes zebrał 97 proc. pozytywnych recenzji. To jednak i tak nic w porównaniu z szałem, jaki zaraz wybuchł wśród zwykłych widzów. Nie mogli przecież się od niego oderwać.

REKLAMA

Legendy - opinie o kryminale Netfliksa

Jak podają zagraniczne portale, "Legendy" zostały naznaczone na następcę "Breaking Bad". Dlaczego? Nie chodzi tylko o tematykę narkotykową, ale też podobny poziom satysfakcji z seansu. Przecież grubo ponad miesiąc po premierze brytyjski kryminał wciąż jest odkrywany przez kolejnych użytkowników Netfliksa. Co więcej, ciągle zarywają dla niego nocki.

Oglądanie "Legend" przypomina "Breaking Bad"

"Legendy" - największy klejnot Netfliksa. I niebezpiecznie uzależniający. (...) Zaczyna się powoli... a potem nagle oglądasz "jeszcze jeden odcinek" o 3:00 nad ranem

"Legend" na Netfliksie nie można przegapić. (...) serial jest genialny, ma ekstremalnie angażującą dramaturgię infiltracji i pracy, jaka się z nią wiąże. Dramaturgia i napięcie tak skaczą, że od razu człowiek się uzależnia

- czytamy na X (dawny Twitter).

REKLAMA

Tak, użytkownicy Netfliksa żałują, że dopiero teraz zabierają się za oglądanie "Legend". Nie wierzą, że mogli przespać tak świetny serial, który wciąga ich od pierwszego odcinka i nie puszcza do samego końca. Sześć odcinków pochłaniają ciurkiem, bo ewidentnie inaczej się nie da.

REKLAMA

Więcej o kryminałach na Netfliksie poczytasz na Spider's Web:

REKLAMA
Rafał Christ
Redaktor

W serwisie Rozrywka.Blog zajmuje się przede wszystkim filmem. Jest miłośnikiem kina gatunkowego. Kiedy nie ogląda naparzających się superbohaterów Marvela, to prawdopodobnie rozpływa się nad eksploatacyjną obskurą. Poza tym jego teksty można znaleźć m.in. w „Kinie”, „Netfilmie” czy „Magazynie filmowym”. Jest współautorem monografii „Europejskie kino gatunków 2” i leksykonu „1000 filmów, które tworzą historię kina”. Zdarzyło mu się też publikować opowiadania. Znajdziecie je m.in. w antologiach „Mapa Cieni” i „Sny umarłych. Polski rocznik weird fiction 2020. Tom 2”.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA