Netflix ściąga od konkurencji. I robi to dobrze. Streamingowy gigan wypuścił właśnie kryminał, który widzowie porównują do "Białego Lotosu". Są "Oazą" tak zachwyceni, że aż krzyczą.

"Oaza" to według opisu na karcie serialu Netfliksa "skąpany w słońcu kryminał". Zabiera nas do luksusowego ośrodka, gdzie dochodzi do zaginięcia młodej kobiety. Podejrzenie pada na każdego, kto akurat przebywa w tytułowej Oazie. Brzmi znajomo? Powinno. Od skojarzeń z "Białym Lotosem" nie da się opędzić. W mediach społecznościowych zaroiło się od porównań do serialu HBO Max. Ale! Trudno twierdzić, że mamy w tym wypadku do czynienia z tanią podróbą.
"Oaza" to produkcja, która dumnie stoi o własnych siłach. Inaczej nie stałaby się przecież takim hitem. Na Netfliksa wpadła w miniony piątek, 19 czerwca, a teraz oglądają ją niemal wszyscy. W naszym kraju zajmuje drugie miejsce w topce najpopularniejszych seriali w naszym kraju. Przegrywa tylko z "Za wszelką cenę" na podstawie prozy Harlana Cobena.
Oaza - opinie o nowym kryminale Netfliksa
Nie tylko Polacy oszaleli na punkcie nowego kryminału Netfliksa. Użytkownicy z całego świata oglądają go jak szaleni. W dodatku ciągle się nim zachwycają. W mediach społecznościowych nie tylko porównują "Oazę" do "Białego Lotosu", ale też piszą, że pod koniec seansu zaczynają krzyczeć. Tak ich serial wciąga.
Netfliksowa hiszpańska wersja "Białego Lotosu". Totalnie niedająca się lubić grupa idiotów w luksusowym ośrodku
Gdy tylko zaczniesz oglądać "Oazę" od Netfliksa, nie będzie już powrotu
"Oaza" od Netflisa jest tak dobra, że jak już zaczniesz nie możesz nic przwinąć... Musisz wręcz religijnie oglądać każdy odcinek. 10/10... Chcę krzyczeć, bo jestem na 7 epizodzie, nie mogę uwierzyć w jego zakończenie
- czytamy na X (dawny Twitter).
Bo "Oaza" to taki kryminał, który wciąga użytkowników Netfliksa już w pierwszych minutach. A potem nie mogą się już od niego oderwać. Oglądają wszystkie osiem odcinków po kolei, niczego przy tym nie pomijając. Streamingowy gigant może i nie jest w tym wypadku najbardziej oryginalny, ale w gusta swoich subskrybentów trafił bez pudła.
Więcej o Netfliksie poczytasz na Spider's Web:
- Netflix usuwa przydatną funkcję. Jest nowy sposób na wybór filmu lub serialu
- Użytkownicy Netfliksa biorą wolne, żeby obejrzeć nowy hit. Wywala ich z butów
- To może być najlepszy serial Cobena od lat. Netflix mnie zaskoczył
- Za duży na bajki 3 już w streamingu. Świat oszalał na punkcie polskiego filmu
- Odłóż ten telefon. Przy nowym serialu Netfliksa nie będzie ci potrzebny
W serwisie Rozrywka.Blog zajmuje się przede wszystkim filmem. Jest miłośnikiem kina gatunkowego. Kiedy nie ogląda naparzających się superbohaterów Marvela, to prawdopodobnie rozpływa się nad eksploatacyjną obskurą. Poza tym jego teksty można znaleźć m.in. w „Kinie”, „Netfilmie” czy „Magazynie filmowym”. Jest współautorem monografii „Europejskie kino gatunków 2” i leksykonu „1000 filmów, które tworzą historię kina”. Zdarzyło mu się też publikować opowiadania. Znajdziecie je m.in. w antologiach „Mapa Cieni” i „Sny umarłych. Polski rocznik weird fiction 2020. Tom 2”.