Nikt, kto widział role Mahershali Aliego, nie powinien zaprzeczać temu, że jest on jednym z lepszych aktorów swojego pokolenia. Aktor w ostatnich latach nie miał jednak najłatwiejszego życia, w związku z wiecznie odkładaną realizacją "Blade'a" - filmu Marvela, w którym miał zagrać główną rolę. Po tym, jak okazało się, że projekt nie dojdzie do skutku, Ali coraz chętniej zaczął zabierać głos i mówić, co o tej sytuacji myśli.

Mahershala Ali to aktor, który niezależnie od rozmiaru i jakości produkcji, w której bierze udział, zwykle wyróżnia się swoim warsztatem aktorskim. Ma już na koncie dwa Oscary ("Moonlight", "Green Book"), ale także wyraziste role w takich tytułach jak "Łabędzi śpiew", "Rebeliant" "Igrzyska Śmierci: Kosogłos" (obie części), serii animowanych filmów o Spider-Manie/Milesie Moralesie, czy serialach - "Luke Cage", "House of Cards", "Detektyw". Ali jako Blade byłby prawdopodobnie jednym z najlepszych castingów, jakie MCU dokonało w ciągu dekady. Byłby, gdyby prace nad nim ruszyły.
Mahershala Ali ostro o Marvelu. "Największa porażka"
Już w 2019 roku Mahershala Ali, świeżo upieczony zdobywca Oscara za drugoplanową rolę w "Green Book", został ogłoszony jako odtwórca roli łowcy wampirów, jednak kolejne lata upływały nie pod znakiem rozwoju produkcji, a wymienianiem reżyserów i scenarzystów. Spośród tej pierwszej grupy za sterami "Blade'a" stali Bassam Tariq i Yann Demange, zaś jeśli chodzi o scenarzystów, w kolejne i różne od siebie wersje filmu byli zaangażowani m.in. Beau DeMayo, Ben Sokolowski, Nic Pizzolatto, Michael Green, czy Eric Pearson (a to i tak nie wszyscy wymienieni). W końcu kilka miesięcy temu stało się jasne, że film nie doczeka się realizacji, a Mahershala Ali, zniecierpliwiony nieudolnością i brakiem jasności ws. losów "Blade'a", ostatecznie zakończył swój udział w tym projekcie.
Aktor niedawno zabrał głos po tym, jak stojący na czele Marvel Studios Kevin Feige publicznie uderzył się w pierś i przyznał, że sytuacja z "Blade'em" sprawia, że „czuje się jak gigantyczny przegrany i nieudacznik”. Ali, zapytany w ramach rozmowy z GQ (cytowanej przez Variety), dlaczego film ostatecznie nie powstał, kąśliwie (acz zupełnie zrozumiale) zgodził się z określeniami, które sobie nadał Feige:
To pytanie do Kevina Feige’a. Mieli kontrakt z aktorem, który dwukrotnie zdobył Oscara i miliardy dolarów. To pytanie do nich. [...] Do dziś nie wiem, dlaczego tak się nie stało. Wiem tylko, że Kevin powiedział, że to była największa porażka w jego karierze i ja się z tym zgadzam.
Rozgoryczenie Mahershali Aliego jest w tej sytuacji absolutnie zasadne. Od dawna wiadomo było, że aktor poświęcił sporo zasobów, czasu i życia rodzinnego, by przygotować się jak najlepiej do wykreowania Blade'a - a ostatecznie okazało się, że wszystko to na próżno. Chociaż może niezupełnie, bowiem Ali, który przez zastój "Blade'a" musiał odpuścić sobie inne projekty, wraca do gry i to z Bassamem Tariqem, będącym pierwszym reżyserem pracującym nad anulowanym dziełem Marvela.
Panowie spotkali się w ramach pracy nad "Your Mother Your Mother Your Mother" - filmem akcji, w którym Ali wciela się Latifa, płatnego mordercę, który mimo doganiającej go przeszłości, musi skupić się na samotnym wychowaniu dzieci. Wszystko wskazuje na to, że będzie to projekt, w którym aktor odrodzi się na nowo i da nam znakomity popis swoich umiejętności.
Czytaj więcej w Spider's Web:
- Wiemy, co pokażą nowe sceny w Avengers Endgame. Jedna z nich to porażka
- Arcydzieło czy jeden wielki chaos? Digger już dzieli widzów
- Po 72 latach Godzilla pobiła rekord. Czegoś takiego jeszcze nie było
- Oscara dla Brada Pitta dajcie psu. W sercu dziczy - recenzja
- Disney+ wprowadza pakiet z reklamami. Będzie taniej?
W serwisie zajmuje się przede wszystkim recenzjami filmowymi i informacjami ze świata kina. Student dziennikarstwa i politologii. Miłośnik kina grozy, który na maratony horrorów chodzi rzadziej, niż chciałby. Wielbiciel musicali, z których piosenki wypełniają większość playlisty na Spotify. Wcześniej publikował w Ostatniej Tawernie oraz Movies Room.