REKLAMA

Maria Sobocińska błyszczy w Proud. To nie pierwsza tak dobra rola aktorki

Serial "Proud" z dużą siłą wjechał na HBO Max i zyskał miano produkcji, o której dużo się mówi. Mam wrażenie, że w dyskutowaniu o niej pomija się to, jak dobrą robotę wykonuje aktorski drugi plan. Jego częścią jest Maria Sobocińska - jedna z najzdolniejszych reprezentantek swojego pokolenia w tym fachu.

maria sobocinska proud aktorka
REKLAMA

Centralną postacią nowego polskiego serialu, który został już doceniony za granicą, jest Filip (Ignacy Liss) - młody gej, którego życie przebiega według maksymy "sex, drugs and parties". Nie jest raczej osobą godną wielkiego zaufania, łamie obietnice, regularnie testuje nerwy swoich bliskich. Po jednej z domowych imprez, zmęczona siostra Anka (Sylwia Boroń), u której mieszka, każe mu wyprowadzić się jeszcze tego samego dnia. Wiele godzin później główny bohater dostaje telefon z przerażającą wiadomością: okazuje się, że siostra nie żyj. Kobieta tym samym osierociła córkę, Tosię. Filip, wspierany przez przyjaciół, decyduje się zawalczyć o opiekę nad dziewczynką, co oznacza dla jego życia znaczące zmiany.

REKLAMA

Maria Sobocińska kradnie show w Proud. To kolejna dobra rola

W nowym serialu HBO Max Sobocińska wciela się w postać Kiki - jednej z ważnych, choć drugoplanowych postaci fabuły. To kobieta, która mimo młodego wieku ma już nastoletnią córkę. Zmaga się nie tylko z jej wychowaniem, ale tak naprawdę z konfrontacją z młodością, której ona sama nie miała jak zaznać z racji macierzyństwa. Po obejrzeniu dotychczas dostępnych epizodów trudno nie myśleć o niej jak o dobrej, wrażliwej bohaterce, która i poszukuje miłości (w pewnym sensie jest wobec tego zdesperowana), i sama ma jej w sobie dużo wobec ludzi, na których jej zależy. W tym wobec Filipa, który jest jej przyjacielem, może liczyć na jej rady i wsparcie, ale nie na to, że wejdzie w jego buty.

Maria Sobocińska wnosi do tej kreacji naprawdę sporo dobrego - niemożliwą do jednoznacznego określenia mieszankę czułości, opiekuńczości, empatii, ale zarazem goryczy, bólu i stanowczości. Choć uwaga serialu jest przede wszystkim skoncentrowana na bohaterze granym przez Lissa, Sobocińska wyśmienicie mu partneruje, przez co liczę, że w kolejnych epizodach będzie jej dużo.

Ostatnie lata dla 32-letniej aktorki są dobre zawodowo - wzięła udział w niejednym ciekawym projekcie. Punkt wejścia miała dość mocny - jej pierwszym tytułem w filmografii jest "Wołyń", w którym wcieliła się w Helenę, siostrę Zosi, głównej bohaterki filmu. Polska branża mocniej zwróciła na nią uwagę przy okazji "Pana T.", w którym, obok Pawła Wilczaka i Sebastiana Stankiewicza, zagrała jedną z kluczowych ról Dagny, co zawocowało zresztą nominacją do Orłów za najlepszą główną rolę kobiecą. Zaszczyt ten powtórzył się rok później - tym razem za drugi plan we "Wszystko dla mojej matki".

REKLAMA

Młodsze pokolenie powinno ją jednak najbardziej kojarzyć z głośnego serialu Netfliksa zatytułowanego "Sexify". Cztery lata temu na platformę trafił właśnie ten tytuł, opowiadający o losach trzech studentek, które w ramach walki o zwycięstwo w konkursie na najlepszy start-up decydują się na stworzenie tytułowej aplikacji, pomagającej w odkrywaniu świata seksualności i potrzeb użytkowników. Sobocińska wciela się w Paulinę, jedną z trzech "muszkieterek", dziewczynę przywiązaną do tradycyjnych wartości. Ten aspekt jej postaci mógł być kandydatem do przerysowania, ale na całe szczęście ta kreacja poszła w zupełnie inne strony. Aktorka, podobnie jak jej koleżanki, udanie nadała swojej bohaterce emocjonalnego ciężaru i niuansów. Prawdę powiedziawszy, spośród trójki Skraba-Drzymalska-Sobocińska, to aktorstwo ostatniej wspominam najlepiej.

A to nie jest koniec jej dorobku. Widzowie "Kruka" mogli obserwować jej aktorskie poczynania w 2. sezonie serialu, posiadacze dostępu do Playera mieli możliwość oglądania ją w roli córki Gerarda Edlinga w adaptacji "Behawiorysty". Sobocińska świetnie spisała się też w "Drużynie A(A)", na krótko, ale w udany sposób zaznaczyła swój udział w "Domu dobrym" Smarzowskiego, wcielając się w siostrę głównej bohaterki, Magdę. Gdy zagłębić się w filmografię aktorki, można doliczyć się aż pięciu występów u tego reżysera. Cieszę się jednak, że Maria Sobocińska nie ogranicza się i bierze udział w zróżnicowanych projektach. I ona dobrze na tym wychodzi, i widz, mogący być świadkiem rozkwitu jej talentu.

REKLAMA

Czytaj więcej w Spider's Web:

REKLAMA
Adam Kudyba
Redaktor

W serwisie zajmuje się przede wszystkim recenzjami filmowymi i informacjami ze świata kina. Student dziennikarstwa i politologii. Miłośnik kina grozy, który na maratony horrorów chodzi rzadziej, niż chciałby. Wielbiciel musicali, z których piosenki wypełniają większość playlisty na Spotify. Wcześniej publikował w Ostatniej Tawernie oraz Movies Room.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA