"Wielki Marty" znowu narobi hałasu. Produkcję Josha Safdiego, która zadebiutowała na wielkich ekranach pod koniec stycznia, już lada moment będzie można obejrzeć w zaciszu domowym i nie trzeba będzie za tę przyjemność dodatkowo płacić.

Wydawało się, że film Josha Safdiego będzie jednym z najmocniejszych pretendentów, jeśli chodzi o zdobycie prestiżowych nagród. Poniósł jednak sromotną porażkę. Poza jednym Złotym Globem, który zgarnął Timothee Chalamet, nie zdobył żadnej ważnej nagrody - ani statuetki BAFTA, ani Oscara, co było chyba najbardziej zaskakujące dla widzów.
Brytyjska Akademia Filmowa nie doceniła "Wielkiego Marty'ego" w żadnej z 11 kategorii, przez co produkcja pobiła niechlubny rekord pod względem największej liczby porażek. Później Amerykańska Akademia Sztuki i Wiedzy Filmowej podczas gali wręczania Oscarów całkowicie pominęła "Wielkiego Marty'ego, który miał szansę na nagrodę w 9 kategoriach. Tymczasem statuetkę za najlepszy film zgarnął tytuł "Jedna bitwa po drugiej", a najlepszym aktorem pierwszoplanowym został Michael B. Jordan z "Grzeszników".
"Wielki Marty" wciąż jednak pozostaje jednym z najlepszych filmów 2026 roku i warto go obejrzeć. Niebawem nadarzy się ku temu świetna okazja za sprawą premiery w Prime Video.
Wielki Marty - kiedy premiera w Prime Video? Będzie dostępny bez dodatkowych opłat
Film z Chalametem był do tej pory dostępny w ramach wypożyczenia w kilku serwisach VOD. Koszt wynosił, co prawda, zaledwie kilkanaście złotych, lecz widzowie wciąż czekali na to, aż produkcja pojawi się w streamingu, gdzie będzie można obejrzeć ją w ramach abonamentu. W końcu się doczekali - po niecałych 8 miesiącach od daty polskiej premiery produkcja Safdiego zadebiutuje w streamingu i będzie można obejrzeć ją bez dodatkowych opłat.
"Wielki Marty" zadebiutuje w Prime Video 11 września. Tego dnia produkcja zasili bibliotekę serwisu od Amazona jako film, który można obejrzeć w ramach subskrypcji. Oznacza to, że widzowie nie będą musieli dodatkowo płacić, aby ją obejrzeć. To doskonała wiadomość.
"Wielki Marty" opowiada historię, która jest luźno inspirowana prawdziwą historią. Akcja filmu osadzona jest w latach 50. XX wieku w Nowym Jorku, kiedy Marty Mauser (Timothee Chalamet), objawienie tenisa stołowego, walczy o mistrzostwo świata i tytuł mistrz ping-ponga. Chłopak jest zdeterminowany, by wygrać i nie cofnie się przed niczym - nawet jeśli w grę wchodzi oszukiwanie bogatych klientów, wikłanie się w romanse i zadzieranie z niewłaściwymi osobami.
Czytaj więcej w Spider's Web:
Absolwentka studiów dziennikarskich. Robi to, co lubi, czyli pisze – o serialach i filmach. Miłośniczka kryminałów tych na ekranie i na papierze. W słuchawkach raczej rap, ale często też metal. Na co dzień poukładana, chociaż często zdarza jej się nabałaganić w słowach. Zakochana w Norwegii, dobrej, czarnej kawie i świeczkach z Pepco. Uwielbia rozmawiać i słuchać ludzi, dlatego marzy jej się napisanie reportażu, tylko jeszcze nie wie, o czym.