REKLAMA

Michael Jackson z Netfliksa podzielił widzów. Sypią się jedynki

Użytkownicy Netfliksa są wściekli na serial dokumentalny "Michael Jackson: Werdykt", który niedawno zadebiutował w serwisie. Zaowocowało to review bombingiem, czyli masowym wystawianiem niskich ocen. Widzowie twierdzą, że dokument ma na celu ponowne wzbudzenie podejrzeń wobec człowieka, który został uniewinniony i zarzucają Netfliksowi, że atakuje kogoś, kto już nie może się obronić.

michael jackson werdykt negatywne oceny
REKLAMA

"Michael Jackson: Werdykt" to najnowszy serial dokumentalny Netfliksa, który - jak sam tytuł wskazuje - skupia się na jednym z najsłynniejszych procesów współczesnej historii. Chodzi o sprawę Króla Popu, którego w 2003 roku oskarżono o molestowanie seksualne dzieci. Ostatecznie Jackson został uniewinniony i oczyszczony ze wszystkich 14 zarzutów. Twórcy trzyodcinkowego serialu ponownie zagłębiają się w tę sprawę, przedstawiając wypowiedzi prokuratora, adwokata, członków ławy przysięgłych i innych kluczowych osób związanych z procesem Jacksona.

REKLAMA

Review bombing serialu Netfliksa Michael Jackson: Werdykt. Wystawiają niskie oceny

Niedługo po premierze zaczęły pojawiać się pierwsze oceny serialu. Powiedzieć, że były nieprzychylne, to jakby nic nie powiedzieć. Widzowie zaczęli stosować review bombing, czyli masowe wystawianie negatywnych ocen, aby sztucznie obniżyć liczbę gwiazdek przy danym tytule i mu zaszkodzić. Taki los spotkał właśnie dokument "Michael Jackson: Werdykt".

Subskrybenci Netfliksa, którzy mieli okazję obejrzeć serial zarzucają twórcom, że pokazali starą narrację w nowym opakowaniu. Podkreślają, że produkcja jest całkowicie stronniczy dla oskarżenia i nie daje takiej samej ilości czasu osobom, które bronią Jacksona. Ich zdaniem serial powstał, aby po latach wzbudzić wątpliwości w tych, którzy nie są zaznajomieni ze sprawą i na nowo rozgrzebywać coś, co już dawno powinno zostać zamknięte.

Użytkownicy serwisu IMDb piszą tak:

REKLAMA

Ten dokument prezentuje się jako obiektywna analiza zarzutów wobec Michaela Jacksona, ale działa raczej jak jednostronny atak, mający na celu wzmocnienie narracji o winie i zdecydowaną zmianę poglądów widzów co do prawdziwego werdyktu w procesie. Zakończenie jest jednym z wielu dowodów na to.

Absolutnie oburzające i nikczemne ze strony Netfliksa, który, mimo że film o Michaelu został dobrze przyjęty przez publiczność, wypuścił ten paszkwil. Najbardziej oburzające jest to, że "winny czy niewinny, ty decydujesz", podczas gdy 20 lat temu ława przysięgłych uznała go za niewinnego pod każdym względem.

Najbardziej rozczarowało mnie to, że film dokumentalny nigdy nie wychodzi całkowicie poza ramy swojego głównego założenia: skoro ława przysięgłych zbadała dowody, wysłuchała świadków i jednogłośnie uznała Michaela Jacksona za niewinnego, to dlaczego istnieje tak silne pragnienie, aby ponownie postawić go przed sądem opinii publicznej?

Takich głosów jest dużo, dużo więcej - nie tylko na IMDb, ale również na rodzimym Filmwebie. Obecnie na IMDb przy serialu widnieje ocena 4,2/10 na ponad 2,2 tys. ocen. Z kolei polscy użytkownicy ocenili dokument na 2,3/10 na prawie 1 tys. ocen. Możemy przypuszczać, że z każdym dniem opinii będzie przybywać, lecz główna nota wcale nie będzie rosnąć.

REKLAMA

Czytaj więcej w Spider's Web:

REKLAMA
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-06-05T17:33:00+02:00
Aktualizacja: 2026-06-05T15:55:00+02:00
Aktualizacja: 2026-06-05T15:02:47+02:00
Aktualizacja: 2026-06-05T13:38:03+02:00
Aktualizacja: 2026-06-05T09:39:07+02:00
Aktualizacja: 2026-06-04T16:53:00+02:00
Aktualizacja: 2026-06-04T14:28:36+02:00
Aktualizacja: 2026-06-04T12:13:00+02:00
Aktualizacja: 2026-06-04T11:04:00+02:00
Aktualizacja: 2026-06-04T10:12:11+02:00
Aktualizacja: 2026-06-04T08:05:00+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA