Mike Flanagan jest na językach za sprawą serialu "Carrie". Wygląda na to, że mistrz horroru dopiero się rozkręca i po serialowym remake'u popularnej powieści grozy Stephena Kinga zamierza wziąć na tapet kultowy horror Stevena Spielberga.

Horror "Carrie" wylądował w serwisie Prime Video. Pojawił się tam w idealnym momencie, bo w końcu jesienna aura sprzyja oglądaniu mrocznych produkcji. Miłośnicy produkcji Flanagana mają zresztą w czym wybierać - twórca znany jest nie tylko z serialowych produkcji grozy, takich jak "Nawiedzony dom na wzgórzu", "Nocna msza" czy "Klub Północny", ale również z mrocznych filmów. Do kolekcji pełnometrażowych produkcji ma szansę dołączyć tytuł, który reżyser bardzo chce zrealizować. Mowa o kultowych "Szczękach".
Film "Szczęki" w reżyserii Spielberga zadebiutował w 1975 roku. Kultowa produkcja o ataku rekina ludojada nie była jedyna - doczekała się 3 kontynuacji. Reżyser oryginału nie brał udziału w realizacji żadnego z późniejszych filmów i być może właśnie dlatego nie doczekały się one takiego sukcesu, jak pierwsza produkcja. Jeśli zatem ktoś ma oddać serii sprawiedliwość, to Flanagan wydaje się być idealnym kandydatem.
Mike Flanagan chce nakręcić Szczęki. To kultowy horror Stevena Spielberga
Flanagan wziął udział w sesji pytań i odpowiedzi (AMA) na portalu Reddit, gdzie udzielał odpowiedzi m.in. na temat swoich wymarzonych projektów. Kiedy jeden z użytkowników zapytał go o inne franczyzy, do których chciałby dołączyć (niebawem będzie to "Egzorcysta" za sprawą filmu "The Exorcist: Martyrs"), Flanagan przyznał, że chciałby zmierzyć się ze "Szczękami" Spielberga:
To dla mnie zabawne, bo przez znaczną część kariery uważałem, że nie będę zajmował się franczyzami ani sequelami - a tu proszę… Okazuje się jednak, że uwielbiam działać w świecie, który znam, szanuję i uwielbiam, i nadawać mu własny, unikalny charakter. Szczerze mówiąc, cholernie chciałbym nakręcić film z serii "Szczęki". To kolejny przykład sytuacji, w której nikt nigdy nie dorówna oryginałowi, ale kolejne części dają ogromne pole do popisu i poprawy jakości.
Dodał, że świetnym wyzwaniem byłby też film z cyklu "Park Jurajski", również Spielberga. Podkreślił jednak, że chciałby, aby remake był naprawdę przerażający. Nie da się ukryć, że w jego rękach byłby to prawdziwy horror o dinozaurach.
Na razie twórca ma jednak za dużo na głowie, aby myśleć o nowych projektach. Na wielkie ekrany zmierza bowiem wspomniany już horror "The Exorcist: Martyrs", którego premiera zaplanowana jest na 12 marca 2027 roku. Według doniesień Flanagan pracuje również na kinowym filmem "Mgła", który ma być zupełnie nową adaptacją powieści Kinga. Pozostaje również pytanie, co z serialem "Mroczna wieża", do którego filmowiec zdobył prawa kilka lat temu. W takiej sytuacji takie projekty jak - miejmy nadzieję - "Szczęki", będą musiały zaczekać na swoją kolej.
Czytaj więcej w Spider's Web:
- Tak wygląda nowy Egzorcysta. Robi go mistrz horroru z Netfliksa
- Najlepsze serialowe horrory. 15 tytułów, które wywołują grozę
- Takiej Carrie nie widzieliście. Serial Prime Video jest genialny
- Cavill broni adaptacji Warhammera przed herezją. Dobra i zła wiadomość
- Kultowy horror Stephena Kinga leci na Prime Video. Autor to mistrz serialowej grozy
Absolwentka studiów dziennikarskich. Robi to, co lubi, czyli pisze – o serialach i filmach. Miłośniczka kryminałów tych na ekranie i na papierze. W słuchawkach raczej rap, ale często też metal. Na co dzień poukładana, chociaż często zdarza jej się nabałaganić w słowach. Zakochana w Norwegii, dobrej, czarnej kawie i świeczkach z Pepco. Uwielbia rozmawiać i słuchać ludzi, dlatego marzy jej się napisanie reportażu, tylko jeszcze nie wie, o czym.