Dlaczego 3. sezon genialnego „Mindhuntera” nie powstał? Nowe informacje są dość zaskakujące. Komu wierzyć?

Przez lata fanom „Mindhuntera” - zgodnie nazywanego jednym z najlepszych seriali w historii Netfliksa - przedstawiano jedną, sensownie brzmiącą wersję wydarzeń. Mianowicie: 3. sezon serialu nie powstał, bo - choć zachwycił widzów i krytyków - nie cieszył się wystarczająco wysoko oglądalnością. Znaczy się: produkcja była zbyt droga w stosunku do liczby widzów, których ostatecznie przyciągnęła przed ekran.
A przynajmniej tak stwierdził sam twórca. W 2023 r., podczas wywiadu dla francuskiego medium, David Fincher powiedział, że jest „bardzo dumny” z dwóch pierwszych sezonów - a całą odpowiedzialność za brak zgody na trzeci sezon zrzucił na Netfliksa. Jak wyjaśnił, serial był dla platformy „zbyt drogi”, czyli - jak wspominam wyżej - nie przyciągał wystarczającej liczby widzów, by uzasadnić dalsze inwestowanie w produkcję. Ma to sens.
Takie wyjaśnienie w oczywisty sposób sprawiło, że fani zaczęli obwiniać Netfliksa. W końcu jeśli platforma uznała, że „Mindhunter” nie jest wart ponoszenia takich kosztów, co Fincher mógł z tym realnie zrobić? Miał związane ręce. Teraz jednak współdyrektor generalny Netfliksa, Ted Sarandos, przedstawił zupełnie inną wersję wydarzeń, odpowiedzialność za brak trzeciego sezonu zrzucając właśnie na legendarnego filmowca.
Mindhunter, sezon 3. Ktoś tu ściemnia
Podczas panelu zorganizowanego przez The Indian Express, Sarandos został zapytany o kontynuację serialu, którą bardzo chciał zrealizować, ale niestety nic z tego nie wyszło. Odpowiedź padła natychmiast: „Mindhunter”. Jednak jego wyjaśnienie tego, co się wydarzyło, znacząco różni się od wersji przedstawionej przez Finchera. Według Sarandosa Netflix od początku zakładał powstanie trzeciego sezonu. Problemem miał być sam Fincher:
Zawsze zakładaliśmy, że powstanie trzeci sezon, ale David Fincher był bardzo zajęty realizacją filmu. David jest niewiarygodnie skrupulatnym twórcą, więc nie mógł po prostu robić dwóch rzeczy jednocześnie i z pewnością nie chciał potraktować żadnej z nich po macoszemu. W rezultacie projekt był ciągle odkładany i odkładany, a ja bardzo chciałbym zobaczyć trzeci sezon „Mindhuntera”.
To rodzi oczywiste pytanie: kto mówi prawdę?
„Mindhunter” był esencją stylu Finchera. Od zdjęć, przez atmosferę, aż po ogólny charakter serialu - to jedna z najlepszych produkcji, jakie platforma stworzyła w swojej stosunkowo krótkiej historii. W ciągu ostatnich kilku lat tytuł obrósł kultem. Pojawiły się nawet petycje fanów, mające przekonać Netfliksa do wznowienia prac. Być może jednak powinny były trafić do Finchera.
Nadzieja umiera ostatnia. Trzeci sezon może nie powstać, ale według jednej z gwiazd serialu, Holta McCallany’ego, Fincher rozważa nową wersję „Mindhuntera” - tym razem w formie trylogii dwugodzinnych filmów. McCallany wspominał o tym w 2025 r. - od tamtej pory nie pojawiły się jednak żadne nowe informacje.
Opowiadający o początkach działań FBI oraz pierwszych próbach zrozumienia i profilowania seryjnych morderców serial zadebiutował w 2017 r., a jego drugi sezon pojawił się w sierpniu 2019. W „Mindhunterze” wyraźnie czuć rękę Finchera - reżyser osobiście stanął za kamerą przy 8 z 19 odcinków. Za pozostałe odpowiadają Carl Franklin, Andrew Dominik i Tobias Lindholm.
Czytaj więcej w Spider's Web:
- Szeptacz to znakomity thriller. Netflix dowiózł petardę
- CNN pomyliła Dolly Parton z jej imitatorką. Teraz przeprasza
- The Expanse powróci w przyszłym roku. Nowa odsłona genialnego sci-fi
- Najlepszy film akcji 2026 roku ominął polskie kina i trafił na VOD. Kopie tak, że aż boli
- Najciemniej pod Latarniami. Też przegapiliście easter-eggi z Batmana?
Dla Rozrywka Spider’s Web najchętniej bloguje o branży filmowej, krytycznym (lub pełnym uwielbienia) okiem przyglądając się nowościom na ekranach kin i w serwisach streamingowych. Kinoman, filmoznawca, szczerze miłujący zarówno arthouse, jak i naszpikowane akcją popcorniaki. Niemal cały swój czas wolny poświęca kulturze w najróżniejszych jej formach. Wciąż dokształca się filmoznawczo; o sztukach wizualnych pisze od lat, początkowo raczej hobbystycznie, a od dłuższego czasu – zawodowo. Gościł w Radiowej Czwórce czy telewizji publicznej; można go było przeczytać m.in. w miesięczniku „Kino”, „Nowej Fantastyce” czy na łamach innych serwisów (recenzje, felietony, newsy, wywiady).