REKLAMA

The Expanse powróci w przyszłym roku. Nowa odsłona genialnego sci-fi

Franczyza „The Expanse” niezmiennie uchodzi za jedną z najważniejszych we współczesnym science fiction. Szkoda, że od pewnego czasu uniwersum stoi w miejscu. Wkrótce ma się to jednak zmienić. 

the expanse powrót

Historia „The Expanse” sięga 2011 r., kiedy to James S.A. Corey opublikował pierwszą odsłonę cyklu: „Przebudzenie Lewiatana”. Obecnie marka składa się z dziewięciu powieści i dziewięciu nowel. W 2015 r. stacja Syfy przeniosła serię książek na mały ekran, tworząc aktorski serial o tym samym tytule, który doczekał się finału w 2022 r. Po sześciu sezonach „The Expanse” zyskało ogromne uznanie i przez wielu widzów jest nazywane najlepszym sci-fi XXI w. Fabuła koncentrowała się na grupie bohaterów, którzy znaleźli się w centrum spisku. Dzieje się to w odległej przyszłości, w której ludzkość skolonizowała Układ Słoneczny.

The Expanse powraca

Popularność serii i fakt, że ostatnio niewiele się w związku z nią działo, zapewne sprawia, że wielu fanów niecierpliwie wyczekuje pewnej dużej premiery zaplanowanej na początek 2027 roku. Mianowicie: „The Expanse: Osiris Reborn”. Osadzony w tym obłędnie napisanym uniwersum tytuł jest grą RPG, która już teraz określana jest jako space opera w stylu „Mass Effect”.

Jak czytamy w oficjalnym opisie:

„The Expanse: Osiris Reborn” to trzecioosobowa gra akcji RPG osadzona w uniwersum „The Expanse”. Nie jesteś bohaterem - jesteś tylko najemnikiem, który znalazł się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie, próbując utrzymać swoją załogę w jednym kawałku i sprawić, by statek nadal działał. Twoje wybory ukształtują twoją historię.

Premiera zaplanowana jest na wiosnę 2027 r. Gracze wcielą się w kosmicznego najemnika, który zostaje wplątany w wielowymiarowy spisek. Będzie musiał odkrywać sekrety skrywane w różnych zakątkach galaktyki i podejmować decyzje, które - rzekomo - mogą naprawdę sporo zmienić. Na szczęście towarzyszyć mu będzie sześcioro kompanów, z których każdy posiada własne umiejętności, osobowość i motywacje.

Fani personalizacji również nie powinni być zawiedzeni. Protagonistę stworzymy samodzielnie, wybierając jego wygląd oraz pochodzenie. Będzie to Ziemianin, Marsjanin lub Belter. Dystrybutorzy zapowiadają:

Odwiedzaj kultowe miejsca, takie jak Ganimedes, Ceres, Mars czy Luna. Przemierzaj zrujnowane habitaty i polityczne bastiony przesiąknięte niepokojem i napięciem. Rozmawiaj z mieszkańcami. Odkrywaj sekrety. Wykorzystuj swoje umiejętności, by wpływać na to, co wydarzy się później. Każda planeta i każda asteroida wygląda inaczej. Niektóre miejsca rozpadają się na twoich oczach. Inne po prostu lepiej to ukrywają. Możesz nawet natknąć się na znajomą twarz lub usłyszeć znajomy głos, przypominający ci, jak naprawdę niewielki jest cały Układ Słoneczny.

Gra zaoferuje trzecioosobową walkę z wykorzystaniem szerokiego arsenału broni oraz licznych umiejętności i gadżetów. Podczas misji będą towarzyszyć ci dwaj kompani, natomiast pozostali pozostaną na pokładzie statku, zapewniając cenne wsparcie wywiadowcze i taktyczne - między innymi poprzez wyłączanie systemów czy odwracanie uwagi przeciwników. Dzięki wydawaniu poleceń w czasie rzeczywistym będzie można skutecznie przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę.

Wielu fanów ma nadzieję, że „The Expanse: Osiris Reborn” może stać się następcą „Mass Effect”, dlatego zdecydowanie warto mieć tę produkcję na oku. Tytuł trafi na Xbox Series X/S, PlayStation 5 oraz PC.

Czytaj więcej w Spider's Web:

Michał Jarecki
Redaktor

Dla Rozrywka Spider’s Web najchętniej bloguje o branży filmowej, krytycznym (lub pełnym uwielbienia) okiem przyglądając się nowościom na ekranach kin i w serwisach streamingowych. Kinoman, filmoznawca, szczerze miłujący zarówno arthouse, jak i naszpikowane akcją popcorniaki. Niemal cały swój czas wolny poświęca kulturze w najróżniejszych jej formach. Wciąż dokształca się filmoznawczo; o sztukach wizualnych pisze od lat, początkowo raczej hobbystycznie, a od dłuższego czasu – zawodowo. Gościł w Radiowej Czwórce czy telewizji publicznej; można go było przeczytać m.in. w miesięczniku „Kino”, „Nowej Fantastyce” czy na łamach innych serwisów (recenzje, felietony, newsy, wywiady).