"Na wschód od Edenu" to serial, który kilka dni temu zadomowił się w ofercie Netfliksa. Z takim skutkiem, że jest jednym z najchętniej oglądanych tytułów serwisu. Wyjaśniamy znaczenie tytułu tej produkcji.

W centrum fabuły znajdują się losy rodziny Trasków. Adam (Christopher Abbott) i Charles (Mike Faist) Traskowie to bracia, których losy toczą się odwrotnie, niż planowali. Pierwszy mimo własnej niechęci trafia do wojska, zaś drugi zostaje "uwięziony" w domu, by zajmować się gospodarstwem. Gdy po latach ponownie się jednoczą, ich relacja zostaje jednak wystawiona na próbę. Ich drogi krzyżują się bowiem z Cathy (Florence Pugh), kobietą o tajemniczej przeszłości. Niedługo później Adam bierze Cathy za żonę, a nowy rozdział ich wspólnego życia okazuje się źródłem wielu przyszłych traum.
Na wschód od Edenu rządzi na Netfliksie. Skąd ta nazwa?
W momencie pisanie tego tekstu "Na wschód od Edenu" jest, spośród seriali, liderem oglądalności na Netfliksie wśród polskich subskrybentów. Serialowi Zoe Kazan tuż po piętach depcze chociażby "Lalka" Pawła Maślony. Oba seriale łączy więcej, niż się wydaje, choć amerykańska produkcja w znacznie większym stopniu zdaje się być wierna materiałowi źródłowemu. Pozytywne opinie nie powinny dziwić - "Na wschód od Edenu" to rzeczywiście świetna, gęsta emocjonalnie, bardzo klimatyczna historia o przeznaczeniu, dziedzictwie, wyborze własnej ścieżki życiowej i konsekwencjach swoich czynów.
W tym miejscu warto zaznaczyć, że mamy do czynienia z adaptacją powieści Johna Steinbecka, wydanej na świat w 1952 roku, uznawanej za "opus magnum" autora. Wielu współczesnych odbiorców zadaje sobie pytanie odnośnie pochodzenia tytułu serialu, a co za tym idzie, także i powieści. Odpowiedź kryje się w "najstarszej książce świata" - Biblii. Choć w produkcji Netfliksa aspekt religijny nie jest aż tak głęboko poruszany, to ma swoje miejsce w tej opowieści, a w kontekście tytułu odgrywa fundamentalne znaczenie.
"Na wschód od Edenu" jest bowiem współczesną odpowiedzią na starotestamentową historię Kaina i Abla. Symbolika kryje się już w samych imionach postaci - Charles i Adam. Cal i Aron. Cain and Abel. W ten sposób zostaje nakreślone nawiązanie do sytuacji z Księgi Rodzaju, w której dwaj bracia stoją naprzeciwko siebie, a jeden z nich kieruje się uczuciem zazdrości. Wzorem Starego Testamentu, w "Na wschód od Edenu" bracia symbolizujący Kaina (Charles, Cal) żyją w poczuciu odrzucenia, desperackiego pragnienia ojcowskiej uwagi, podczas gdy Adam oraz Aron są wyraźnie faworyzowani, uznawani za lepszych i predestynowanych do wielkości. Warto również zauważyć, że na wschód od Edenu znajduje się kraj Nod, do którego Kain, zgodnie z treścią Księgi Rodzaju, został wygnany po tym, jak zabił Abla.

Sam Eden zaś symbolizuje raj, miejsce, w którym wszystko jest doskonałe, nieskażone złem, niewinne. "Na wschód od Edenu" może również dosłownie oznaczać, że ludzie żyją w świecie, który jest daleki od powyższych określeń - jest zepsuty, pełen brutalności i grzechów, w tym tych dziedziczonych z pokolenia na pokolenie. Bohaterowie chcą zbudować własny Eden, ale nigdy im się to nie udaje, nie osiągają pełni szczęścia, doskonałości życiowej. Mimo tego, kluczową rolę odkrywa tu słowo "timszel" - po hebrajsku "możesz". Oznacza ono, że niezależnie od tego, jak mocno świat wokół jednostki jest upadły, ona zachowuje prawo wyboru, zdecydowania, jakim chce być człowiekiem.
Jedną z najlepszych rzeczy, które zrobił serial Zoe Kazan, jest niejednoznaczność, z jaką portretuje swoich bohaterów. Nie ma tutaj postaci jednoznacznie złej czy dobrej - np. serial nie wybiela czynów Cathy, nie każe widzowi jej zrozumieć, ale dopisuje do niej kontekst, który pozwala częściowo zrozumieć, skąd wzięły się jej przekonania. Wszelkie nawiązania do Biblii nie są tutaj podawane łopatologicznie, a łatwo jest je naturalnie zrozumieć. Można nawet stwierdzić, że "Na wschód od Edenu" nie tylko jest współczesną opowieścią o Kainie i Ablu, ale również historią znacznie bardziej złożoną, niż pamiętamy to ze Starego Testamentu.
Czytaj więcej o Netfliksie w Spider's Web:
- Netflix zrobił genialną adaptację. Na wschód od Edenu - recenzja
- Lupin wreszcie wraca na Netfliksa. To były długie 3 lata
- Nowego Mindhuntera nie będzie. Fincher mówi „dość” Netfliksowi
- Dlaczego Unabomber atakował? Netflix nie do końca to wyjaśnił
- Netflix pozwany za Ołowiane dzieci. Wnuk żąda wyjaśnień
W serwisie zajmuje się przede wszystkim recenzjami filmowymi i informacjami ze świata kina. Student dziennikarstwa i politologii. Miłośnik kina grozy, który na maratony horrorów chodzi rzadziej, niż chciałby. Wielbiciel musicali, z których piosenki wypełniają większość playlisty na Spotify. Wcześniej publikował w Ostatniej Tawernie oraz Movies Room.