REKLAMA

Nowego Mindhuntera nie będzie. Fincher mówi „dość” Netfliksowi

To koniec. David Fincher zdecydował się nie przedłużać trwającej 13 lat umowy z Netfliksem. Fani najlepszego serialu o profilerach będą rozczarowani, bo to oznacza, że nie ma co liczyć na nowy sezon „Mindhuntera”.

mindhunter fincher netflix
REKLAMA

David Fincher to człowiek, który pomógł budować potęgę Netfliksa. Reżyser filmów „Siedem” i „Podziemny Krąg” pracował dla streamingowego giganta od kilkunastu lat. Najważniejszą produkcją, jaką stworzył dla raczkującego wtedy streamingowego giganta, było „House of Cards”. To właśnie ten serial przetarł szlaki i pozwolił Netfliksowi skupić uwagę i mediów, i widzów.

REKLAMA

David Fincher i Netflix się rozstają

Niedługo później reżyser podpisał z Netfliksem umowę i robił dla niego nie tylko filmy, ale też pełnił rolę producenta. Można powiedzieć, że był współtwórcą sukcesu serwisu. Na pewnym etapie Netflix twierdził nawet, że słynne „tudum” pochodzi właśnie z „House of Cards”.  Fincher zrealizował dla Netfliksa „Zabójcę”, „Manka”, a aktualnie pracuje nad postprodukcją filmu „Dalsze perypetie Cliffa Bootha”.

Serwis Bloomberg doniósł, że David Fincher nie przedłuży umowy z Netfliksem. Trwała ona 13 lat, a sam reżyser był najdłużej pracującym twórcą w serwisie. Nie znamy na razie powodów rezygnacji. Decyzja zapadła jednak niedługo po tym, jak Netflix zrezygnował ze „Squid Game: America”. Spin-off koreańskiego serialu miał przenosić akcję do USA i miał za niego odpowiadać właśnie Fincher.

 class="wp-image-2779347"
Netflix, kadr z serialu Mindhunter

Koniec snów o Mindhunterze

Największą stratą jest jednak nieodżałowany „Mindhunter”. To również jeden z pierwszych oryginalnych seriali Netfliksa. Produkcja opowiadała o trojgu pracowników FBI, którzy zaczynali badać psychologię seryjnych morderców. Serial nie bazował na taniej sensacji czy zbędnym psychologizowaniu bestii, a skupiał się raczej na skomplikowanej konstrukcji umysłu człowieka. Fincherowi udało się stworzyć serial magnetyzujący, ambitny, a jednocześnie bardzo popularny. Tyle że drogi.

I pewnie właśnie z powodu kosztów został skasowany, choć sam Netflix utrzymywał, że Fincher po prostu nie miał na niego... czasu, bo był zbyt zajęty kręceniem filmów. O kultowym statusie produkcji niech świadczy fakt, że co jakiś czas pojawiają się informacje o tym, że jakimś cudem serial został wznowiony – co oczywiście jest nie tylko pobożnym życzeniem, ale też starym, dobrym fejkiem.

Koniec umowy między Fincherem a Netfliksem oznacza jednak, że z „Mindhunterem” pożegnaliśmy się na dobre. I choć była to wiedza raczej powszechna, to i tak definitywne zamknięcie tej historii boli.

REKLAMA

Czytaj więcej o Netfliksie w Spider's Web:

REKLAMA
Konrad Chwast
Redaktor

Szef serwisu Rozrywka.Blog. Współpracownicy wyobrażają sobie go jako dżentelmena w surducie i z cygarem w ręku. Na co dzień walczy na polu walki z brakiem kultury, prowadząc Rozrywka.Blog. Specjalista od seriali i ich historii. Kocha dobre fabuły również w komiksach i animacji. W wolnych chwilach gra w gry bez prądu, maluje figurki. Wcześniej zajmował się zawodowo grami planszowymi, pracował branży PR i marketingu internetowym.

REKLAMA
REKLAMA