Wnuk profesor Bożeny Hager-Małeckiej, pozwał Netfliksa za serial "Ołowiane dzieci". Stanisław Torbus, krewny zmarłej lekarki, stwierdził, że streamingowy gigant dopuścił się kradzieży tożsamości historycznej i wniósł o zadośćuczynienie.

Serial "Ołowiane dzieci" zadebiutował w serwisie Netflix na początku roku. W centrum fabuły znajduje się Jolanta Wadowska-Król, młoda lekarka, która orientuje się, że dzieci mieszkające w okolicy Huty Szopienice masowo zapadają na ołowicę, chorobę wywołaną zatruciem metalami ciężkimi. Produkcja jest luźno oparta o prawdziwe wydarzenia, co oznacza, że niektóre osoby w rzeczywistości nie istniały. Zostały wymyślone od początku do końca na potrzeby serialu lub zainspirowane prawdziwymi postaciami.
Niedługo po premierze serialu swój żal wyraził Stanisław Torbus, wnuk Bożeny-Hager Małeckiej. Zainspirowała ona twórców do stworzenia fikcyjnej postaci profesor Krystyny Berger, którą zagrała Agata Kulesza. Torbus zwrócił uwagę na to, że serial przeinaczył wiele faktów związanych z wybitną pediatrką i potraktował jej bohaterkę po macoszemu. Zgodziła się z nim pisarka Magdalena Majcher, autorka książki "Doktórka od familoków" - stwierdziła ona, że serial Netfliksa bardzo skrzywdził lekarkę, ponieważ w rzeczywistości miała ona dużo większy udział w ratowaniu dzieci z Szopienic.
Sprawa na jakiś czas ucichła, natomiast teraz Torbus zdecydował się podjąć kroki prawne w kierunku Netfliksa i złożył przeciwko niemu pozew.
Wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej pozywa Netfliksa za serial Ołowiane dzieci
Torbus złożył pozew przeciwko Netfliksowi do Sądu Okręgowego w Gliwicach 23 września - podaje Dziennik Zachodni, który zapoznał się z treścią pozwu. W 57-stronicowym dokumencie wnuk prof. Hager-Małeckiej opisał kontekst historyczny oraz dorobek swojej babci, wytykając sprzeczności między serialem a rzeczywistością. Podkreślił, że Netflix nie tylko zniekształcił prawdę historyczną, ale również naruszył jego dobra osobiste w postaci prawa do kultu pamięci swojej babci.
W serialu doszło do rażącego zniekształcenia prawdy historycznej poprzez pominięcie kluczowej roli śp. prof. dr hab. n. med. Bożeny Hager-Małeckiej oraz zastąpienie jej postacią fikcyjną o nazwisku "profesor Berger" posiadającej unikalne cechy profesor Hager-Małeckiej. Jednocześnie odebrano zasługi śp. prof. dr hab. n. med. Bożeny Hager-Małeckiej (...) oraz przypisano je innej postaci historycznej, czyli dr Jolancie Wadowskiej-Król. Działanie to stanowi niedopuszczalne naruszenie kultu pamięci osoby zmarłej oraz jej dobrego imienia, a także godzi w prawo rodziny do przeżywania pamięci o przodku w sposób zgodny z prawdą historyczną.
Wnuk prof. Hager-Małeckiej stwierdził, że Netflix popełnił błąd w promocji serialu. Mimo że jest on luźno oparty o prawdziwe wydarzenia, to serwis miał komunikować, że jest to prawdziwa historia. Torbus argumentował, że mógł tym samym doprowadzić do "wyparcia faktów przez narrację fabularną", a prof. Berger w pamięci widzów zastąpi prof. Hager-Małecką.

Netflix przypomniał natomiast, że produkcja jest "fikcją fabularną luźno inspirowaną faktami". W związku z tym niektóre wątki mogą zostać uproszczone, przekształcone lub też od początku do końca wymyślone. Podkreślił, że prof. Berger jest odrębną i fikcyjną bohaterką, która nie reprezentuje prawdziwej lekarki i dodał:
Nie sposób przyjąć, aby po stronie twórców serialu istniał obowiązek dostosowywania sposobu ukształtowania i przedstawienia fikcyjnej postaci profesor Berger do oczekiwań osób trzecich.
Torbus domaga się oficjalnego oświadczenia Netfliksa, w którym streamingowy gigant przedstawi rzeczywistą rolę jego babci w historii związaną z epidemią ołowicy wśród dzieci. Żąda również zadośćuczynienia w postaci 100 tys. zł, które chce przekazać na rzecz Fundacji "Dwie Głowy".
Czytaj więcej w Spider's Web:
- 7 błędów Ołowianych dzieci. Autorka książki je wypunktowała
- Wnuk bohaterki Ołowianych dzieci krytykuje serial. Staje w obronie babci
- Jerzy Ziętek w serialu Netfliksa ratował ołowiane dzieci. Jak było naprawdę?
- Bohaterowie Ołowianych dzieci. Kto z serialu Netfliksa istniał naprawdę?
- Czy Ołowiane dzieci obrażają Ślązaków? Rwałem włosy z głowy
Absolwentka studiów dziennikarskich. Robi to, co lubi, czyli pisze – o serialach i filmach. Miłośniczka kryminałów tych na ekranie i na papierze. W słuchawkach raczej rap, ale często też metal. Na co dzień poukładana, chociaż często zdarza jej się nabałaganić w słowach. Zakochana w Norwegii, dobrej, czarnej kawie i świeczkach z Pepco. Uwielbia rozmawiać i słuchać ludzi, dlatego marzy jej się napisanie reportażu, tylko jeszcze nie wie, o czym.