REKLAMA

Wybrano nową najzabawniejszą komedię wszech czasów

Geniusz komedii obchodził przed chwilą swoje setne urodziny. Amerykański Instytut Filmowy postanowił uczcić długowieczność Mela Brooksa niespodziewanym prezentem. Jego "Płonące siodła" zajęły wreszcie należne sobie miejsce w topce najzabawniejszych amerykańskich komedii wszech czasów.

płonące siodła najlepsza komedia wszech czasów co obejrzeć
REKLAMA

Lista "AFI's 100 Laughs" po raz pierwszy została opublikowana w 2000 roku. Powstała na podstawie głosów przedstawicieli amerykańskiej branży filmowej - reżyserów, scenarzystów, aktorów, krytyków i historyków kina. Zdecydowali oni, że najzabawniejszą amerykańską komedią wszech czasów jest "Pół żartem, pół serio" Billy'ego Wildera. Mel Brooks nie zgadzał się z tym werdyktem. Zdarzyło mu się nawet narzekać, że on sam zrobił przecież znacznie śmieszniejszą produkcję.

Pomimo głosu sprzeciwu lista "AFI's 100 Laughs" pozostawała niezmieniona. Dopiero teraz American Film Institute postanowił przyznać Melowi Brooksowi rację. AFI symbolicznie poprzesuwało filmy w swoim zestawieniu, robiąc słynnemu reżyserowi prezent na setne urodziny. Dzięki temu to właśnie sygnowane jego nazwiskiem "Płonące siodła" przeskoczyły parę oczek w górę i są teraz uznawane za najzabawniejszą amerykańską komedię wszech czasów.

REKLAMA

Płonące siodła - najzabawniejsza komedia wszech czasów

"Płonące siodła" przenoszą nas do małego miasteczka na Dzikim Zachodzie. Jest ono nękane przez bandziorów, z którymi nikt nie potrafi sobie poradzić. Wyzwanie rzuca im nowy czarnoskóry szeryf. Dzięki temu otrzymujemy zgrabną parodię westernów, w której cała konwencja gatunkowa staje na głowie. Bo właśnie w tego rodzaju komediach specjalizuje się Mel Brooks.

Mel Brooks zadebiutował w pełnym metrażu jeszcze w 1967 roku za sprawą "Producentów". Satyra też została doceniona, bo na liście "AFI's 100 Laughs" zajmuje 11 miejsce. Dwie pozycje dalej znajdziemy natomiast "Młodego Frankensteina". Dodając do tego "Płonące siodła" Brooks jest jedynym reżyserem, który od samego początku ma aż trzy filmy w TOP 15 najzabawniejszych amerykańskich komedii wszech czasów.

Nic więc dziwnego, że AFI postanowił zrobić mu urodzinowy prezent. Gdy 28 czerwca 2026 roku reżyser skończył 100 lat American Film Institute zamieścił na swej stronie specjalne ogłoszenie, w którym czytamy:

Z okazji 100 urodzin Mela Brooksa American Film Institute (AFI) ogłasza, że "Płonące siodła" (1974) są najzabawniejszym filmem wszech czasów. (...) Jest to honorowa reorganizacja kultowej listy "100 Years... 100 Laughs". W jej ramach "Płonące siodła" awansują z zajmowanego od lat 6. miejsca na pozycję lidera

REKLAMA

Więcej o komediach poczytasz na Spider's Web:

REKLAMA
Rafał Christ
Redaktor

W serwisie Rozrywka.Blog zajmuje się przede wszystkim filmem. Jest miłośnikiem kina gatunkowego. Kiedy nie ogląda naparzających się superbohaterów Marvela, to prawdopodobnie rozpływa się nad eksploatacyjną obskurą. Poza tym jego teksty można znaleźć m.in. w „Kinie”, „Netfilmie” czy „Magazynie filmowym”. Jest współautorem monografii „Europejskie kino gatunków 2” i leksykonu „1000 filmów, które tworzą historię kina”. Zdarzyło mu się też publikować opowiadania. Znajdziecie je m.in. w antologiach „Mapa Cieni” i „Sny umarłych. Polski rocznik weird fiction 2020. Tom 2”.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA