REKLAMA

Złe wieści od Netfliksa. Dwa potężne filmy znikają z tegorocznego kalendarza

Powoli wchodzimy w okres bliski kalendarzowo sezonowi nagród, co oznacza, że tematy premier dużych filmów są szczególnie mocno omawiane w przestrzeni publicznej - zarówno tych mających miejsce w kinie, jak i w streamingu. W tym drugim przypadku Netflix właśnie dokonał pewnych godnych uwagi ruchów.

netflix premiery filmy przesuniete

Przyznam, że podoba mi się kierunek filmowy, którym ostatnio Netflix podąża. Mam wrażenie, że w ostatnim czasie dostajemy od tej platformy więcej oryginalnych produkcji, w tym filmów. Teraz dostępny do obejrzenia jest "Ostatni dom", już wkrótce to samo czeka "Szeptacza", kryminalny thriller z Adamem Scottem i Robertem De Niro w rolach głównych. Jednym z kolejnych elektryzujących projektów serwisu jest "Unabom", przeznaczony do premiery pod koniec września film koncentrujący się na Tedzie Kaczynskim, znanym wszystkim jako Unabomber. Ta oferta jest naprawdę zachęcająca.

Netflix majstruje w kalendarzu. Przesuwa premiery na 2027 rok

Gdy ma się jednak kalendarz pełen premier, w świecie kina działa to tak, że niestety nie wszystko da się "upchnąć" naraz - jeden tytuł będzie miał premierę wcześniej, niż zapowiadano, inny zostanie przesunięty o dni, tygodnie, a nawet miesiące. Mamy do czynienia ze swego rodzaju systemem naczyń połączonych, w którym osoby decyzyjne, nadzorujące dystrybucję filmu, chciałyby mieć jak największe szanse na osiągnięcie wysokiej oglądalności - co przy towarzystwie konkurencji nie zawsze jest możliwe. Nie bez znaczenia jest również to, że przed nami drugi z wielkich festiwali filmowych roku, odbywający się na weneckiej ziemi.

Variety w swoim najnowszym raporcie przedstawiło listę filmów, które wbrew początkowym zapowiedziom, nie doczekają się premiery w 2026 roku, a zamiast tego, trafią do przyszłorocznego "slotu". Wśród nich znalazły się takie tytuły jak m.in. thriller psychologiczny "Riders" od A24 z Bradem Pittem i "The Entertainment System is Down" powracającego z nową satyrą Rubena Ostlunda. W przypadku Netfliksa mamy do czynienia z dwoma dużymi tytułami, na które będziemy musieli poczekać do przyszłego roku.

Pierwszym i zdecydowanie jednym z najbardziej oczekiwanych filmów platformy jest "Here Comes The Flood" - kryminalny film z gatunku heist movie (filmy o napadach), opisywany jako historia trzech osób - ochroniarza bankowego, kasjera i mistrza złodziei. W trzech głównych rolach, choć póki co nieznanej konfiguracji, zobaczymy absolutnie gwiazdorskie nazwiska - Denzela Washingtona ("Gladiator II"), Roberta Pattinsona ("Odyseja"), a także Daisy Edgar-Jones ("Twisters"). Reżyserem projektu jest Fernando Meirelles ("Dwóch papieży", "Wierny ogrodnik"), scenarzystą zaś Simon Kinberg, który w latach 2006-16 był scenarzystą filmów z serii o X-Men, a później wyreżyserował też "Mroczną Phoenix".

Drugim z nich jest "Saturn Return", reżyserowane przez Grega Kwedara ("Sing Sing"). To romans, który rozgrywa się w Chicago i śledzi dekadę z życia trójki przyjaciół ze studiów, którzy wchodzą w dojrzałe życie. W rolach głównych zobaczymy Charlesa Meltona ("Awantura"), Rachel Brosnahan ("Superman") oraz Willa Poultera ("Strażnicy Galaktyki 3"). W każdym z powyższych przypadków warto zaznaczyć, że przesunięcia premier na przyszły rok, zdaniem portalu, nie wynikają z jakichkolwiek problemów natury jakościowej - decyzje te mają wynikać bezpośrednio ze strategii obranej przez decydentów.

Póki co daty premier owych dwóch produkcji są nieznane, ale ich premierę w 2027 roku należy już traktować jako coś mocno pewnego. W międzyczasie na Netfliksie dostaniemy "Cliffa Bootha" od Davida Finchera, wojenne "The Mosquito Bowl", a także otwierającego wspomniany festiwal w Wenecji "Inka" - film Danny'ego Boyle'a o genezie powstania The Sun, z Jackiem O'Connellem i Guyem Pearcem w rolach Larry'ego Lamba i Ruperta Murdocha. Nudy nie ma, nudy nie będzie.

Więcej o Netfliksie poczytasz na Spider's Web:

Adam Kudyba
Redaktor

W serwisie zajmuje się przede wszystkim recenzjami filmowymi i informacjami ze świata kina. Student dziennikarstwa i politologii. Miłośnik kina grozy, który na maratony horrorów chodzi rzadziej, niż chciałby. Wielbiciel musicali, z których piosenki wypełniają większość playlisty na Spotify. Wcześniej publikował w Ostatniej Tawernie oraz Movies Room.