"Ostatni dom" to nowy hit Netfliksa, reprezentujący gatunek kina science fiction. Biorąc pod uwagę jego zakończenie, pytania o kontynuację są jak najbardziej zasadne. Czy mają jednak szanse na pozytywną odpowiedź?

Po zaledwie kilku dniach "Ostatni dom" stał się liderem oglądalności wśród filmów dostępnych do obejrzenia na Netfliksie. Przeskoczył dość solidną konkurencję w postaci m.in. "Oszukać przeznaczenie: Więzy krwi", "72 godziny", "Podejrzliwych" czy filmy o Spider-Manie. Zasadniczo ciężko się temu stanowi dziwić - na papierze produkcja w reżyserii Louisa Leterriera ma wszystko, co konieczne - przykuwających uwagę protagonistów, tajemnicze zagrożenie i motyw przetrwania w beznadziejnej sytuacji.
Ostatni dom powróci z sequelem? Drzwi są uchylone
Jason (Wagner Moura) i Ann (Greta Lee) Delgado to zwyczajna, wypełniona ciepłem i miłością rodzina z amerykańskich przedmieść. Zmagająca się z problemami finansowymi, ale starająca się radzić sobie pomimo trudności. Pewnego dnia nad okolicę nadciąga burza, a w jej konsekwencji deszcz. Potem dochodzi do czegoś zupełnie niespodziewanego: bohaterowie zostają zamknięci przez nieznaną siłę we własnych czterech ścianach. Z biegiem czasu zaczynają się kończyć zapasy, przez co Jason, Ann, Graham i Ruth zmuszeni są walczyć o przetrwanie zarówno własne, jak i rodzinnych relacji.
Czy "Ostatni dom" jest najlepszym, co gatunek science fiction widział w ostatnich miesiącach? Zdecydowanie nie, natomiast niewątpliwie potrafi wciągnąć w historię, nawiązać z widzem jakąś emocjonalną więź. Film Louisa Leterriera kończy się w dość interesujący sposób - choć bohaterowie ostatecznie wydostają się z domu, Jason, skłoniony do tego przez córkę, daruje życie potworowi, mimo tego, że ma szansę, by pozbawić go życia raz na zawsze. W zamian stworzenie pozwala im przeżyć. Wagner Moura, odtwórca wspomnianej roli, rozmawiał o tym rozwiązaniu z portalem ScreenRant:
Jego córka ciągle mu coś mówi, a on jej nie słucha. Przez cały film ona coś mówi, a on odpowiada z arogancją, jaką dorośli mają wobec swoich dzieci. Pomyślałem sobie: „Stary, naprawdę musimy słuchać wszystkich, a zwłaszcza naszych dzieci”. To, co mówiła od początku, było słuszne. Miała rację. A zatem decyzja, myślę, że decyzja brzmiała, oczywiście, po pierwsze, że nikogo nie zabije. A po drugie, że jej posłuchał.
To jednak nie koniec tego, co oferuje widzom zakończenie filmu. W ostatnich scenach widzimy, jak bohaterowie płyną w nieznane, a pod wodą znajdują się całe miasta. Słyszymy, jak ktoś odbiera sygnał radiowy SOS, co oznacza, że członkowie rodziny Delgado nie są jedynymi ocalałymi. To w naturalny sposób otwiera drzwi do sequela, w którym Jason, Lee, Ruth i Graham prawdopodobnie poszukiwaliby nowego domu w świecie przetrzebionym przez hydro-apokalipsę. Jak informuje portal, Wagner Moura zadeklarował chęć powrotu do swojej roli, choć na ten moment żaden oficjalny komunikat, odnoszący się do kontynuacji "Ostatniego domu", ze strony Netfliksa nie padł.
Chęć powtórzenia roli Jasona przez Mourę to zdecydowanie dobry znak dla fanów filmu, jednak nie jest on jedyną postacią z obsady, która ma tu coś do powiedzenia. Niewątpliwie pole do poprowadzenia opowiedzianej w "Ostatnim domu" historii dalej, istnieje, natomiast piłka w tym momencie jest po stronie Netfliksa. Wkrótce powinniśmy dowiedzieć, się, jakie statystyki wykręcił film Leterriera i czy ewentualna realizacja sequela byłaby dla platformy opłacalna. Pytania te powinny doczekać się ostatecznej odpowiedzi w najbliższych tygodniach lub miesiącach.
Więcej o Netfliksie poczytasz na Spider's Web:
- Widziałem kawałek Lalki. Netflix mnie zaskoczył i was też zaskoczy
- Widziałam Elize: Cienie kobiety. Netflix 2. raz opowiada tę historię
- Netfliksa podbija serial oparty na prawdziwej historii. Szokująca sprawa
- Czy Siły specjalne powrócą z 2. sezonem? Netflix dostarczył hit
- Dlaczego nikt mnie nie ostrzegł przed tym serialem? Netflix zaskoczył
W serwisie zajmuje się przede wszystkim recenzjami filmowymi i informacjami ze świata kina. Student dziennikarstwa i politologii. Miłośnik kina grozy, który na maratony horrorów chodzi rzadziej, niż chciałby. Wielbiciel musicali, z których piosenki wypełniają większość playlisty na Spotify. Wcześniej publikował w Ostatniej Tawernie oraz Movies Room.