REKLAMA

Krwawy thriller wjechał na Netfliksa. Wielki powrót serialu

Polską debatę popkulturową zupełnie zdominowało pojawienie się w ofercie Netfliksa "Lalki". Trudno nie odnieść wrażenia, że dyskusja na ten temat zupełnie przyćmiła inną, dużą serialową premierę tego serwisu. Mowa o czwartym sezonie serialu "Potwór", który od dawna wzbudza wielkie kontrowersje.

potwor lizzie borden netflix
REKLAMA

Netflix dość rzadko układa kalendarz w ten sposób, by dzień po dniu dochodziło do wielkich premier głośnych tytułów. Wczoraj na platformie znalazł się cały sezon "Lalki", co od dawna było przedmiotem oczekiwań i gorących dyskusji ze strony polskich odbiorców. Do tego stopnia, że nie mogłem pozbyć się wrażenia zupełnego zaniku tematu powrotu "Potwora" z 4. sezonem. A ten ma miejsce właśnie dziś.

REKLAMA

Historia Lizzie Borden już w Netfliksie. Potwór wrócił z mlekiem

Do tej pory bohaterami serialowej antologii zatytułowanej "Potwór", byli Jeffrey Dahmer, bracia Erik i Lyle Menendez oraz Ed Gein. Tym razem zdecydowano się postawić na osadzenie fabuły na postaci kobiecej - a konkretniej, na Lizzie Borden. Akcja serialu rozgrywa się w 1892 roku. W sierpniu tego roku, Andrew (Charlie Hunnam) i Abby (Rebecca Hall) Bordenowie zostają znalezieni zatłuczeni na śmierć toporem w swoim domu w Fall River, Massachusetts. Główną podejrzaną w sprawie ich zabicia staje się Lizzie (Ella Beatty) - córka Andrew i pasierbica Abby.

Biorąc pod uwagę zapowiedzi, serial skłania się ku wyraźnemu eksplorowaniu relacji Lizzie z Bridget (Vicky Krieps), pokojówką pracującą w domu Bordenów. Produkcja Netfliksa ma też poruszać tematykę mizoginii, ról płciowych i oczekiwań społecznych wobec kobiet w epoce wiktoriańskiej, a także klasy społecznej i seksualności.

Choć osobiście, spośród wielu kobiet-morderczyń w historii świata, niekoniecznie sam wybrałbym Lizzie Borden na najbardziej intrygującą postać do zgłębiania przez serial, nie mam zamiaru narzekać. Czuję bowiem, że jestem jedną z nielicznych osób, które jeszcze wierzą w Ryana Murphy'ego i jego projekt. O ile w przypadku "Dahmera" Murphy osiągnął szczyt, tak przy produkcji o braciach Menendez czy (zwłaszcza) serialu o Edzie Geinie (w tej roli wybitny Hunnam), nie ustrzegł się poważnych zarzutów, sugerujących, że zamiast ciekawie zgłębiać przypadki tych bohaterów, uprawia tanią sensację, która wypłaszcza dokonane przez nich zbrodnie.

REKLAMA

Na korzyść serialu może jednak (znów) działać to, że ma świetną obsadę, złożoną w większości ze stałych współpracowników Ryana Murphy'ego. Największą jak dotychczas rolę w swojej karierze otrzymała młoda Ella Beatty, która wcieli się w Lizzie Borden. Można powiedzieć, że ma nie tylko talent, ale geny - jest bowiem córką dwóch ikon kina - Annette Benning i Warrena Beatty'ego. Główna kreacja morderczyni sprzed ponad 130 lat to nie lada okazja, by dobrze się zaprezentować światowej publiczności.

Jeśli chodzi o odcinki, Netflix zastosował swój stary i sprawdzony sposób - tak jak wczoraj w przypadku "Lalki", tak i "Potwór" trafił do serwisu w całości - na platformie jest już dostępny do obejrzenia cały sezon w postaci 8 odcinków. Za reżyserię odpowiadają Max Winkler (pełniący już tę funkcję przy sezonie o Edzie Geinie) i Sarah Adina Smith ("Domek na prerii", "Rycerz Siedmiu Królestw"), zaś scenarzystą wszystkich epizodów jest Ian Brennan, stały współpracownik Ryana Murphy'ego i scenarzysta jego projektów. Sam Murphy "wycofał się" wyłącznie do roli producenta wykonawczego.

Potwór: Historia Lizzie Borden - obsada

  • Ella Beatty jako Lizzie Borden
  • Charlie Hunnam jako Andrew Borden
  • Rebecca Hall jako Abby Borden
  • Vicky Krieps jako Bridget Sullivan
  • Jessica Barden jako Nance O'Neill
  • Billie Lourd jako Emma Borden
  • Joey Pollari jako John Morse
  • Sarah Paulson jako Aileen Wuornos
Obserwuj nas w Google Discover
REKLAMA

Czytaj więcej na Spider's Web:

REKLAMA
Adam Kudyba
Redaktor

W serwisie zajmuje się przede wszystkim recenzjami filmowymi i informacjami ze świata kina. Student dziennikarstwa i politologii. Miłośnik kina grozy, który na maratony horrorów chodzi rzadziej, niż chciałby. Wielbiciel musicali, z których piosenki wypełniają większość playlisty na Spotify. Wcześniej publikował w Ostatniej Tawernie oraz Movies Room.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA