W listopadzie miną 3 lata od premiery jednego z najlepszych seriali w historii Netfliksa - znakomitego „Niebieskookiego samuraja”. Dlaczego jego powrót tak się przeciąga i co wiemy o jego dalszych losach?

Na wstępie uspokoję: „Niebieskooki samuraj” powróci i to już niedługo. Netflix zamówił kontynuację już w grudniu 2023 r., ale o tym, że prace nad nią już trwają, oficjalnie poinformował dopiero 21 sierpnia 2025 r. W rzeczywistości studio zabrało się do roboty rok wcześniej, latem 2024. I uczciwie uprzedziło, że trochę to wszystko potrwa.
Niebieskooki samuraj 2 - kiedy premiera?
Kilka miesięcy temu streamingowy gigant nareszcie potwierdził, że 2. seria zadebiutuje w styczniu 2027 - dotychczas nie doprecyzował jednak konkretnego dnia miesiąca.
Dlaczego musieliśmy czekać tak długo? Najważniejszy powód to skala przedsięwzięcia i kierunek artystyczny. „Niebieskooki samuraj” nie powstaje w typowym dla wielu animowanych produkcji telewizyjnych tempie. Za serial odpowiada francuskie studio Blue Spirit, a jego charakterystyczny wygląd wymaga połączenia animacji trójwymiarowej z ręcznie stylizowaną estetyką dwuwymiarową. Twórcy chcieli uzyskać efekt zbliżony do kina aktorskiego: mimika, spojrzenia, ruch ciała, kompozycja ujęć - to wszystko ma tu ogromne znaczenie. Twórcy - Amber Noizumi i Michael Green - nie chcieli, by ich serial wyglądał jak kolejna produkcja anime. Zależało im na wypracowaniu swojego wizualnego języka, na połączeniu malarskich teł, realistycznej gry postaci i intensywnych scen walki w unikalny sposób.
Idziemy dalej: przy produkcji pracują nie tylko animatorzy. W proces zaangażowano również specjalistów od historii Japonii, sztuk walki, muzyki i kostiumów. Trzeba było zaprojektować lokacje, postacie, choreografię walk, oświetlenie, a następnie dopracować każdy kadr. W dodatku 2. sezon przenosi część akcji do Londynu, co oznacza konieczność stworzenia kolejnego animowanego świata, odmiennego od feudalnej Japonii. W wywiadzie opublikowanym przez francuskie CNC przedstawiciel studia Blue Spirit mówił o okresie nawet 24 miesięcy na pełne zaprojektowanie i realizację 2. serii! Jak zatem widać - w przypadku tak dopracowanej animacji kilkuletnia przerwa między seriami nie jest niczym niezwykłym.
Nie chodzi zatem o żadne konflikty, problemy finansowe czy kryzysy produkcyjne. Czekamy, bo harmonogram prac przy tak wymagającym procesie animacji wymaga szerszych ram czasowych.

Niebieskooki samuraj, sezon 2. - co dalej?
2. sezon rozpocznie się od konsekwencji finału pierwszej serii. Mizu wyruszyła do Londynu, by odnaleźć dwóch pozostałych białych mężczyzn, którzy mogą być jej ojcem. Wcześniej za cel postawiła sobie zabicie czterech takich osób przebywających w Japonii w chwili jej narodzin. Jednym z nich był Abijah Fowler (Kenneth Branagh), którego Mizu zabrała ze sobą w podróż. To właśnie w Europie ma kontynuować swoją krwawą misję.
Zmiana miejsca akcji jest jednym z ciekawszych pomysłów na kontynuację. Dotychczas Mizu funkcjonowała w społeczeństwie, które traktowało jej mieszane pochodzenie i niebieskie oczy jako powód do odrzucenia. W Londynie znajdzie się wśród białych ludzi, ale to wcale nie oznacza, że nagle poczuje się akceptowana. Amber Noizumi już dawno zapowiadała, że serial udzieli odpowiedzi na pytania o to, jak bohaterka odnajdzie się w zachodniej kulturze i czy skonfrontowanie własnych uprzedzeń z rzeczywistością zmieni jej sposób myślenia.
Nie oznacza to jednak, że tytuł porzuci Japonię. Akemi i Taigen będą próbowali odnaleźć się na dworze Edo, gdzie władzę sprawuje niebezpieczny nowy szogun. Ringo, który w pierwszym sezonie podążał za Mizu, będzie szukał własnego celu. W ten sposób fabuła ma prowadzić równolegle dwa wątki: drogę głównej bohaterki na Zachodzie oraz walkę o pozycję i przetrwanie w Japonii.
Twórcy zdradzili też kilka drobniejszych szczegółów. Michael Green zapowiedział, że Mizu już na początku sezonu będzie włamywać się do pewnego miejsca, by kogoś zabić. Noizumi zasugerowała natomiast, że niektóre postacie, które widzowie uznali za zmarłe, mogą jeszcze wrócić. Nie wiadomo, kogo dokładnie miała na myśli.
Potwierdzono powrót głównej obsady głosowej.
Maya Erskine ponownie wcieli się w Mizu, Brenda Song w Akemi, Darren Barnet w Taigena, a Masi Oka w Ringo. Powróci także zespół twórców: Amber Noizumi i Michael Green odpowiadają za serial jako współtwórcy, scenarzyści i producenci wykonawczy, a Jane Wu ponownie pełni funkcję reżyserki nadzorującej i producentki.
Do obsady dołączyli również nowi aktorzy. Jonathan Pryce, znany m.in. z „The Crown” czy „Gry o tron”, zagra Old Violet. Joel Kim Booster użyczy głosu księdzu Ando, a Sherry Cola wcieli się w Kumę. Netflix nie ujawnił jeszcze wszystkich szczegółów dotyczących ich postaci, dlatego nie wiadomo, jaką rolę odegrają w zemście Mizu i jej pobycie w Londynie.
Niebieskooki samuraj - będzie 3. sezon
W sierpniu 2026 roku Netflix potwierdził, że produkcja otrzyma trzeci, a zarazem finałowy sezon. Zakończenie historii zaplanowano na 2028 r., a zatem tym razem będziemy czekać znacznie krócej. Między innymi dzięki temu, że dwie nowe serie są realizowane „na zakładkę”, w nakładających się na siebie etapach produkcji.
Możemy zatem mieć pewność, że twórcy zrealizują całość zaplanowanej przez siebie historii i domkną wszystkie wątki.
Czytaj więcej w Spider's Web:
Dla Rozrywka Spider’s Web najchętniej bloguje o branży filmowej, krytycznym (lub pełnym uwielbienia) okiem przyglądając się nowościom na ekranach kin i w serwisach streamingowych. Kinoman, filmoznawca, szczerze miłujący zarówno arthouse, jak i naszpikowane akcją popcorniaki. Niemal cały swój czas wolny poświęca kulturze w najróżniejszych jej formach. Wciąż dokształca się filmoznawczo; o sztukach wizualnych pisze od lat, początkowo raczej hobbystycznie, a od dłuższego czasu – zawodowo. Gościł w Radiowej Czwórce czy telewizji publicznej; można go było przeczytać m.in. w miesięczniku „Kino”, „Nowej Fantastyce” czy na łamach innych serwisów (recenzje, felietony, newsy, wywiady).