REKLAMA

Kim był James Stagg? Bohater Nieba nad Normandią istniał naprawdę

Na ekranach polskich kin można już oglądać "Niebo nad Normandią" - dramat wojenny zaglądający za kulisy planu lądowania w Normandii. Pierwszy dzień tej akcji został określony jako D-Day, jednak o Jamesie Staggu, książki podręczników raczej nie wspominają. To główny bohater filmu, który odegrał ważną rolę w tym wydarzeniu.

niebo nad normandia stagg
REKLAMA

Akcja filmu tak naprawdę obraca się wokół dwóch postaci - generała Dwighta D. Eisenhowera (Brendan Fraser) i pracującego dla brytyjskiej armii meteorologa, Jamesa Stagga (Andrew Scott). Pierwszy z nich musi podjąć decyzję dotyczącą terminu lądowania w Normandii, drugi zaś zostaje wezwany, by na bazie wszystkich dostępnych danych, przedstawić prognozę pogody na termin operacji. Na barkach będącego pod silną presją Stagga spoczywa niebywała odpowiedzialność, zaś w rękach Eisenhowera są losy nie tylko alianckich wojsk, ale de facto całego świata - to on zdecyduje, czy i kiedy wojska ruszą z inwazją.

REKLAMA

James Stagg to prawdziwa postać. Meteorolog, który wpłynął na Eisenhowera

James Stagg (w tej roli Andrew Scott) jest kluczową postacią "Nieba nad Normandią" - w zasadzie głównym protagonistą, który musi przebić się ze swoją wiedzą przez barierę w postaci osób sceptycznych wobec jego prognozy. Choć siłą rzeczy, język kina pewne rzeczy bardziej dramatyzuje, film Anthony'ego Marasa skutecznie przybliża postać Stagga, który choć nie jest czołowym nazwiskiem wspominanym przy okazji D-Day, zapisał się na kartach historii.

W momencie zaangażowania do prognoz w związku z inwazją na Normandię, James Stagg był 44-letnim mężczyzną, zasługującym na miano eksperta w swoim fachu. Jego dorosłe życie rozpoczęło się od kariery nauczyciela przedmiotów ścisłych, a także tej w wojsku. W 1924 roku został asystentem w British Meteorological Office, agencji Zjednoczonego Królestwa odpowiedzialnej za kwestie meteorologiczne i klimatyczne. W kolejnych latach zaliczał naukowe awanse, a jeszcze przed wybuchem II wojny światowej otrzymał Order Imperium Brytyjskiego w ramach zasług za pracę w biurze meteorologicznym Ministerstwa Lotnictwa. Momentem, w którym formalnie zbliżył się do autorytetu w wojskowym świecie, był 1943 rok, kiedy to został kapitanem RAFVR (Ochotnicza Rezerwa Królewskich Sił Powietrznych).

Wreszcie, po wielu latach pracy, stanęło przed nim najważniejsze wyzwanie w karierze - pokierować zespołem, który dostarczy władzom alianckim prognozę pogody na termin planowanej przez nich operacji i oceni szanse na jej skuteczne przeprowadzenie. W centrum akcji "Nieba nad Normandią" jest dylemat - czy opóźnić inwazję, bezpiecznie przetransportować żołnierzy, ale tym samym narazić się na odkrycie przez Niemców i przegrać wojnę, czy nie zmieniać decyzji co do daty inwazji, umknąć uwadze wroga, ale równocześnie zaryzykować potencjalną masową śmierć aliantów, jeszcze zanim staną do walki? Identyczne pytania stawały przed generałem Eisenhowerem, a praca Stagga i podległych mu ludzi miała przynieść odpowiedź.

REKLAMA

Nietrudno się spodziewać, że nie było to łatwe zadanie, zwłaszcza biorąc pod uwagę, jak niestabilna bywa pogoda. Musiało zostać uwzględnione bardzo dużo czynników, by na ich podstawie podjąć jedną z najważniejszych wojennych decyzji w historii. Brytyjskie i amerykańskie okręty meteorologiczne na bieżąco raportowały stan warunków pogodowych w wyznaczonych miejscach, przeprowadzano loty rozpoznawcze - uzyskane z tych pomiarów dane przesyłano zaś do Stagga i jego zespołu, który je interpretował i wyciągał wnioski.

Generał Eisenhower, wspierany przez własnych ekspertów, wstępnie wybrał 5 czerwca 1944 roku jako datę inwazji na Normandię. Dzień wcześniej jednak doszło do znaczącego pogorszenia się warunków, w związku z czym realność tego terminu była pod znakiem zapytania, a następne prognozy znacznie trudniejsze do wykonania. Stagg ostatecznie, bazując na tym, co wiedział, przekonał generała Eisenhowera, że 6 czerwca jest właściwym momentem na przypuszczenie ataku. Słowo się rzekło - rano tego dnia operacja została przeprowadzona, a setki tysięcy alianckich żołnierzy zostało przerzuconych przez kanał La Manche. Sukces akcji oznaczał otwarcie tzw. drugiego frontu oraz wielki krok wykonany przez siły aliantów ku pokonaniu III Rzeszy i wygraniu II wojny światowej.

"Niebo nad Normandią" jest już dostępne do obejrzenia w kinach.

Obserwuj nas w Google Discover
REKLAMA

Czytaj więcej na Spider's Web:

REKLAMA
Adam Kudyba
Redaktor

W serwisie zajmuje się przede wszystkim recenzjami filmowymi i informacjami ze świata kina. Student dziennikarstwa i politologii. Miłośnik kina grozy, który na maratony horrorów chodzi rzadziej, niż chciałby. Wielbiciel musicali, z których piosenki wypełniają większość playlisty na Spotify. Wcześniej publikował w Ostatniej Tawernie oraz Movies Room.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA