REKLAMA

Widziałem wyjątkowy kryminał. Do niedawna nie wiedziałem, że istnieje

Uczciwie przyznam, że jeszcze kilka tygodni temu nie wiedziałem, że ten film istnieje. Szukałem czegoś, co wypełni wolny wieczór, ale przy okazji mnie wciągnie. Tym sposobem znalazłem ten świetny kryminał z Jackiem Nicholsonem w roli głównej.

obietnica film netflix nicholson

Netfliksa podbija ostatnio "Rzeka tajemnic" z Seanem Pennem w roli głównej, która zresztą przyniosła mu Oscara. Powszechnie wiadomo jednak, że Penn jest także zdolnym reżyserem. Ćwierć wieku temu nakręcił swój trzeci film, który, co prawda, nagród nie zdobył, ale został w mojej pamięci jako solidny reprezentant thrillerowo-kryminalnego kina.

Film Seana Penna to obietnica dobrego kina. Spełnia się

Detektyw Jerry Black (Jack Nicholson) przechodzi na emeryturę. Właśnie bierze udział w przyjęciu emerytalnym organizowanym przez jego wydział, podczas którego przełożony wręcza mu w prezencie bilety na wyprawę wędkarską do Meksyku. Uroczystość zostaje przerwana przez tragiczne odkrycie w postaci zamordowanej dziewczynki, Ginny Larsen. Jerry udaje się na miejsce zbrodni, a następnie składa matce ofiary obietnicę, że zrobi wszystko, by znaleźć zabójcę.

Na pierwszy rzut oka mamy wszystkie standardowe składniki kina gatunkowego: zmęczony życiem detektyw w ostatniej chwili rezygnuje z własnego spokoju, by znów rzucić się w wir rozwiązywania kryminalnej sprawy, poszukiwania śladów, tropów i świadków. Na pierwszy rzut oka, bo film Penna wykonuje zaskakująco mocny zwrot i nie jest typowym kryminałem, na jaki moglibyśmy liczyć po opisie.

Penna dużo bardziej interesuje obsesja, która kieruje głównym bohaterem. Jasne, obserwujemy policyjną robotę, zwroty dotyczące tego, kto może być zamieszany w śmierć dziewczynki. Wraz z Jerrym wchodzimy coraz głębiej w świat przedstawiony, towarzyszymy mu w jego działaniach na własną rękę. Główny bohater jest dręczony przez poczucie winy w związku ze złożoną obietnicą, w związku z czym nie potrafi zrezygnować ze swojego celu nawet wówczas, gdy pojawia się u niego szansa na zaznanie osobistego szczęścia. To właśnie ten wątek mocno przyczynia się do nietypowości "Obietnicy", w której wrażliwość twórcza Penna wygrywa z koniecznością chodzenia utartymi gatunkowymi ścieżkami.

Dla Jacka Nicholsona to nie pierwsza współpraca z Seanem Pennem jako reżyserem - panowie spotkali się kilka lat wcześniej dzięki "Obsesji". Nicholson udowadnia, czemu jest uznawany za jednego z najlepszych aktorów w historii kina. Doskonale łączy aurę zmęczonego życiem stróża prawa z obsesyjną stroną swojego bohatera, niemogącego się uwolnić od swojego zadania, desperacko pragnącego utrzymać poczucie celu i tym samym niszczącego sobie życie. Na drugim planie nie brakuje dobrych kreacji - Robin Wright i Aaron Eckhart udanie zapełniają drugi plan, a na trzecim świetne epizody zaliczają Mickey Rourke i niemożliwy do rozpoznania Benicio del Toro.

"Obietnica" to kino, które wymyka się schematom. Nie wszystkim podpasuje, ale wątpię, że seans uczyni widzów znudzonymi bądź obojętnymi.

Czytaj więcej w Spider's Web:

Adam Kudyba
Redaktor

W serwisie zajmuje się przede wszystkim recenzjami filmowymi i informacjami ze świata kina. Student dziennikarstwa i politologii. Miłośnik kina grozy, który na maratony horrorów chodzi rzadziej, niż chciałby. Wielbiciel musicali, z których piosenki wypełniają większość playlisty na Spotify. Wcześniej publikował w Ostatniej Tawernie oraz Movies Room.