Elon Musk należy do grona zagorzałych krytyków "Odysei". Biznesmen atakuje Nolana w związku z jego rzekomym uleganiem poprawności politycznej. Do tego stopnia, że nawet chciałby się osobiście przyczynić do stworzenia "bliższej historii" wersji filmu.

"Nikt nie pójdzie do kina na ten ahistoryczny wymysł poprawności politycznej" - taką tezę próbowali sprzedawać prawicowi komentatorzy, określając w ten sposób "Odyseję", najnowszy film Christophera Nolana. Rzeczywistość? 327,8 mln dolarów w box office po zaledwie kilku dniach od premiery. To, co zaczęło się od sporu na temat zbroi noszonych przez żołnierzy, przerodziło się czasem w falę absurdalnych teorii, sugestii, że doszło do przekupienia krytyków oraz widzów, że wysokie oceny tego filmu są sztucznie pompowane lub ustawione. No tak, w końcu niemożliwe jest, że jeden z najlepszych współczesnych reżyserów na świecie kręci film, który się spodoba ludziom, prawda?
Elon Musk nie ustaje w krytyce Nolana. Ma własny pomysł na Odyseję
"Odyseja" opowiada historię - jak nietrudno się domyślić po tytule - Odyseusza (Matt Damon), króla Itaki, który po długich wojażach i toczonej wojnie próbuje wrócić do domu. Zmaga się jednak z silnymi przeszkodami oraz z samym sobą. W tym samym czasie trwają podchody, by Odys został zastąpiony - jego żona, Penelopa (Anne Hathaway) usilnie opiera się zalotnikom, na czele z ambitnym i chcącym przejąć władzę, Antinousem (Robert Pattinson). Syn króla Itaki, Telemach (Tom Holland) usilnie wierzy, że jego ojciec nadal żyje.
Jak się okazuje, Elon Musk, oprócz samej krytyki, ma również swój własny, sprytny plan na "przywrócenie" "Odysei" właściwego kierunku (cokolwiek to znaczy). Biznesmen ogłosił, że za pomocą sztucznej inteligencji powstanie adaptacja, której będzie znacznie bliżej do prawdziwych wydarzeń, niż u Nolana:
Zanim ten rok się skończy, Grok Imagine stworzy pełnometrażowy film na podstawie "Odysei", który będzie wierny historycznie i wiernie odda sztukę Homera.
Nawet zakładając realizację tej obietnicy przez Muska, nietrudno założyć, że mielibyśmy do czynienia z produktem filmopodobnym, a nie prawdziwym dziełem filmowym. Co więcej, zdaje się, że ktoś go w tym wyprzedził. Hollywood Reporter kilka dni temu poinformował, że Ash Koosha, twórca produkcji opartych na sztucznej inteligencji i współzałożyciel firmy Fountain, stworzył własną, bazującą na AI wersję filmu, zatytułowaną "Odyseusz: Upadek". Koosha zapowiedział, że wstrzyma się z publikacją tej produkcji - zapewne, by nie kojarzyć obu filmów ze sobą.
Musk zdaje się jednak nie poddawać. Jeden z użytkowników portalu X napisał, że chciałby, by Elon Musk dał Melowi Gibsonowi 100 milionów dolarów na nakręcenie adaptacji "Odysei" z historyczną dokładnością, jeśli chodzi o statki, zbroje, broń, obsadę i dialogi wziętę prosto z oryginalnego poematu, wypowiadane w homeryckiej grece. Sam zainteresowany odpowiedział mu w komentarzu krótko, acz treściwie: "I'm down" (z ang. "jestem chętny/"wchodzę w to").
Oczywiście, na tym etapie nie ma co brać wprost owego wpisu za oficjalną deklarację ani potwierdzenie, że Gibson zostanie zatrudniony do realizacji kolejnej adaptacji "Odysei". Biorąc pod uwagę jego reżyserskie zdolności i obszary zainteresowań, oraz znając zamiłowanie Mela Gibsona do zgodności z realiami, prawdopodobnie nie byłoby to najgorszą decyzją - wiemy, że umie on dostarczać epickie kino.
Nie oszukujmy się jednak - Muskowi wcale nie chodzi o jakiekolwiek ubogacenie dyskursu wokół "Odysei" ani rzeczywiście realizację projektu w sposób wierny historii. To przede wszystkim aktywne sabotowanie i nakręcanie negatywnego szumu wobec Nolana. Może Musk powinien porozmawiać z Benem Shapiro - słynnym komentatorem o prawicowych poglądach, który niedawno nazwał film "arcydziełem"? Mogłoby to jednak się nie udać - biznesmen jest idealnym przykładem politycznego zaczadzenia, które przesłania zdrowy rozsądek i wszędzie widzi "lewacką poprawność polityczną". Na to chyba nie ma już żadnego remedium.
Czytaj więcej o "Odysei" na Spider's Web:
- Gdzie kręcono Odyseję? Najważniejsze miejsca (również na wakacje)
- Dlaczego Agamemnon nie pokazał swojej twarzy? Wyjaśniamy Odyseję
- Lupita Nyong'o zagrała Helenę Trojańską. Pieniacze w ryk
- Odyseję można obejrzeć w kilku formatach. Czy warto dopłacić za IMAX?
- O czym jest Odyseja Homera? Warto wiedzieć przed filmem
W serwisie zajmuje się przede wszystkim recenzjami filmowymi i informacjami ze świata kina. Student dziennikarstwa i politologii. Miłośnik kina grozy, który na maratony horrorów chodzi rzadziej, niż chciałby. Wielbiciel musicali, z których piosenki wypełniają większość playlisty na Spotify. Wcześniej publikował w Ostatniej Tawernie oraz Movies Room.