Już za chwilę na ekranach kin pojawi się "Odyseja", wyczekiwany nowym film Christophera Nolana. Reżyser zdradził, że dla jego procesu twórczego szczególną inspirację stanowił wielki klasyk legendarnego twórcy, Martina Scorsese.

Choć "Odyseja" będzie możliwa do powszechnego oglądania w kinach dopiero za kilka dni, o filmie Nolana głośno jest od tygodni, a tak naprawdę i miesięcy. Produkcja amerykańsko-brytyjskiego reżysera wzbudza silne emocje zwłaszcza u internautów doszukujących się podobieństw z ówczesną rzeczywistością, a także skrajnych komentatorów, którzy nie mogą przeboleć uczestnictwa czarnoskórej aktorki w obsadzie filmu. "Odyseja" nie jest pierwszym i z pewnością nie jest ostatnim tytułem, który był obiektem tak zmasowanych ataków. Historia zna taki przypadek, a jak się okazuje, stanowił on nawet inspirację dla reżysera.
Nolan inspirował się kultowym filmem Scorsese. Oba tytuły były pod ostrzałem
Nie od dziś wiadomo, że Christopher Nolan oprócz bycia twórcą znakomitego kina, jest również fanem dokonań X Muzy i jej reżyserskich ikon. Nieraz powoływał się m.in. na Terrence'a Malicka, Alfreda Hitchcocka, czy Stanleya Kubricka, określając ich jako twórców mających na niego wpływ. Do tej puli należałoby zaliczyć również Martina Scorsese, absolutną legendę reżyserskiego fachu, stojącą za takimi filmami jak "Infiltracja", "Wściekły byk", czy "Taksówkarz". Co ciekawe, obaj panowie rywalizowali w 2024 roku o Oscara w swojej kategorii - to Nolan zdobył go za "Oppenheimera", podczas gdy Scorsese musiał obejść się smakiem.
Co oczywiste, nadchodząca premiera "Odysei" jest związana z wieloma wywiadami, rozmowami, w których Nolan uchyla rąbka tajemnicy odnośnie tego, co możemy zobaczyć w jego nowym filmie. W rozmowie z USA Today reżyser przyznał, że jednym z kluczowych źródeł inspiracji dla tego, co zaprezentował w "Odysei", było "Ostatnie kuszenie Chrystusa" - słynny film Scorsese z 1988 roku, opisujący zmagania Jezusa (Willem Dafoe) zmagającego się z poczuciem winy i pokusą zostania zwyczajnym człowiekiem.
Oto, co powiedział Nolan o "Ostatnim kuszeniu Chrystusa":
Wyświetliliśmy kilka różnych filmów w fazie przedprodukcyjnej i właśnie tego jednego dostaliśmy kopię. To oszałamiający i szokujący film. Scorsese wykonał kilka inspirujących technicznie rzeczy, ale co ważniejsze, postać Jezusa i to, co z nią robi, stanowiło dla widzów ogromne wyzwanie. To było bardzo inspirujące z punktu widzenia Odyseusza: chcesz być wierny wszystkim trudnościom tej postaci i właśnie tym jest „Kuszenie”.
Choć analogie z perspektywy widza będą możliwe do dokonania po zobaczeniu "Odysei", nietrudno znaleźć pewne punkty łączące ten film z "Ostatnim kuszeniem Chrystusa". W centrum historii mamy jednostkę, która zmaga się z określonym kryzysem egzystencjalnym. Ciekawe są jednak również czynniki pozafilmowe - dzieło Scorsese, ze względu na sposób ukazania Jezusa, było przyczyną silnych i agresywnych protestów środowisk katolickich, które uznały, że "Kuszenie" obraża świętości i nijak ma się do tego, co jest w Biblii. Oczywiście nie da się porównywać tych sytuacji 1:1, natomiast już wtedy, prawie 40 lat temu, mieliśmy do czynienia z bojkotowaniem filmu, którego się nie widziało.
"Odyseja" w kinach od 17 lipca.
Więcej o "Odysei" przeczytacie na Spider's Web:
- O czym jest Odyseja Homera? Warto wiedzieć przed filmem
- Pierwsze opinie o Odysei są równie epickie co sam film. Arcydzieło?
- Sprzedaż biletów na Odyseję właśnie ruszyła. To będzie największe widowisko wakacji
- Odyseja będzie wielka. To drugi najdłuższy film w karierze Nolana
- Nolan mówi, że stworzył "ekstremalną wersję" Odysei. Doszedł do granic
W serwisie zajmuje się przede wszystkim recenzjami filmowymi i informacjami ze świata kina. Student dziennikarstwa i politologii. Miłośnik kina grozy, który na maratony horrorów chodzi rzadziej, niż chciałby. Wielbiciel musicali, z których piosenki wypełniają większość playlisty na Spotify. Wcześniej publikował w Ostatniej Tawernie oraz Movies Room.