Premiera "Odysei" już niedługo. Jakby hype train nie pędził pełną parą, Christopher Nolan dorzuca jeszcze do pieca. W nowym wywiadzie mówi, że chce dostarczyć widzom "najbardziej ekstremalnej wersję opowieści". Mocno przycisnął i może nawet dotarł do granic.

Za niecałe dwa miesiące zdarzy się wreszcie to, na co kinomaniacy czekają od dawna. Na wielkie ekrany wejdzie najnowszy film Christophera Nolana. Tym razem słynny reżyser wziął na warsztat "Odyseję". Adaptacja eposu Homera wzbudza ogromne zainteresowanie. Można było się tego spodziewać nie tylko ze względu na nazwisko twórcy "Oppenheimera", ale też gwiazdorską obsadę. W filmie zobaczymy Matta Damona, Anne Hathaway, Zendayę, Toma Hollanda, Roberta Pattinsona i każdego, kto w Hollywood jest kimś. Nic więc dziwnego, że bilety na premierowy weekend w IMAX-ie wyprzedały się na rok przed premierą.
"Odyseja" zdaje się filmem, który więcej promocji nie potrzebuje. A jednak. Im bliżej premiery hype train tym bardziej się rozpędza. Teraz dzięki samemu Christopherowi Nolanowi. W niedzielę wieczorem stacja CBS wyemitowała wywiad z reżyserem w ramach programu "60 Minutes". Twórca stwierdza w nim, że nadchodząca produkcja to jeden z najtrudniejszych filmów w jego karierze.
Odyseja - Christopher Nolan mówi o swoim filmie
Jak podaje The Hollywood Reporter, we wspomnianym wywiadzie Christopher Nolan opowiedział o kluczowych elementach swoich filmów. Dzięki temu dowiedzieliśmy się, jak udaje mu się dostarczać tak emocjonujące widowiska. Zawsze bowiem stara się mieć punkt widzenia, który pochodzi z wnętrza jego opowieści.
Nie patrzę na bohaterów z wysokości 30 tysięcy stóp. Próbuję być razem z nim w wyścigu, w labiryncie. Chcę dać widzowi poczucie, jak dane miejsce mogłoby pachnieć, jak można by je odczuwać. Jednocześnie staram się stworzyć jak najbardziej angażującą, najbardziej ekstremalną wersję danej historii, jaką tylko się da
- twierdzi Christopher Nolan.
Reżyser dodaje, że do każdego filmu podchodzi, jakby miał być jego ostatnim. Chce bowiem dać publiczności "najpełniejszy zestaw smaków, najpełniejszy zestaw obrazów i wydarzeń", jaki tylko da się wycisnąć z danej opowieści. Dlatego gdy pisze scenariusz wizualizuje sobie daną produkcję, jakby był widzem i miał przedstawianą historię doświadczać w kinie. Kiedy reżyseruje, chce nas zabierać w pokazywane miejsca. W przypadku "Odysei" oznacza to, że próbuje "wsadzić nas na tego konia" i wprowadzić "na pokład statku Odyseusza".
Nolan przyznaje przy tym, że "Odyseja" to jak do tej pory jeden z najtrudniejszych filmów w jego karierze. Ale - jak sam zaznacza - "im trudniej tym lepiej". Według niego razem z ekipą "mocno przycisnęli i być może dotarli do pewnych granic".
Czy Christopherowi Nolanowi udało się osiągnąć wyznaczone sobie cele? O tym przekonamy się niedługo, gdy "Odyseja" trafi do kin. Stanie się to 17 lipca.
Więcej o "Odysei" poczytasz na Spider's Web:
- Odyseja zakręci historią jak Achilles Trojanami. Nolan pomieszał opowieść
- Nowy zwiastun Odysei wyrywa z sandałów. Czuć rozmach Nolana
- Odyseja nie potrwa 10 lat, ale będzie naprawdę długa. Czas trwania filmu
- Nolan pokazał konia trojańskiego z Odysei. Ludzie aż wstali
- Tom Holland ocenił Odyseję Nolana. Dołożył do pieca



















