REKLAMA

Jedna bitwa po drugiej zgarnęła najważniejszego Oscara. A jak poszło jej konkurentom?

Oscary 2026 już rozdane. Bezprzecznym triumfatorem tegorocznej gali była "Jedna bitwa po drugiej". To ona zgarnęła najważniejszą nagrodę wieczoru - statuetkę dla najlepszego filmu. A jak poradzili sobie jej konkurenci?

oscary najlepszy film kto dostal jedna bitwa po drugiej
REKLAMA

Gorycz porażki nie jest łatwa do przełknięcia. O wiele lepiej jest płakać łzami radości. Podczas tegorocznych Oscarów to właśnie twórcy "Jednej bitwy po drugiej" mieli ku temu najwięcej okazji. Bo Amerykańska Akademia Sztuki i Wiedzy Filmowej nagrodziła produkcję aż w sześciu kategoriach - w tym tej najważniejszej. Konkurencja musiała więc obejść się smakiem.

Spis treści:

REKLAMA

Oscary 2026 - najlepszy film. Które nagrody zgarnęły nominowane tytuły?

Trzeba przyznać, że do samego końca wybór najlepszego filmu nie był taki oczywisty. Przez całą galę "Jedna bitwa po drugiej" toczyła zażartą walkę z "Grzesznikami". I choć to na nią postawiła Amerykańska Akademia Sztuki i Wiedzy Filmowej, horror Ryana Cooglera miał aż 16 szans na statuetkę. To historyczne osiągnięcie. Tego rekordu nikt mu nie odbierze.

Grzesznicy

Nominacje/wygrane: 16/4

Żaden inny film w historii nie zdobył aż 16 nominacji do Oscarów. Co w tym wszystkim najciekawsze, "Grzesznicy" to horror. A jak zdążyliśmy się wielokrotnie przekonać w poprzednich latach, Amerykańska Akademia Sztuki i Wiedzy Filmowej za kinem grozy nie przepada. Czyżby więc coś się w tej kwestii zmieniło? Niby tak, ale produkcja sygnowana nazwiskiem Ryana Cooglera wcale szału podczas gali nie zrobiła. Zgarnęła cztery nagrody - za muzykę, scenariusz oryginalny, zdjęcia i pierwszoplanową rolę męską.

Jedna bitwa po drugiej

Nominacje/wygrane: 13/6

Paul Thomas Anderson może i nie trzaska filmu za filmem, ale jak już jakiś zrobi, to klękajcie narody. "Jedna bitwa po drugiej" nie jest więc wyjątkiem. Wygrywała wiele rankingów najlepszych tytułów zeszłego roku. Z tego właśnie względu Oscar w najważniejszej kategorii wydawał się jedynie formalnością. Prócz niego produkcja otrzymała jeszcze statuetki za drugoplanową rolę męską, scenariusz adaptowany, montaż, casting i reżyserię.

Frankenstein

Nominacje/wygrane: 9/3

Nikt tak zaciekle nie walczy o Oscara dla najlepszego filmu jak Netflix. Streamingowy gigant bardzo chciałby mieć na koncie tę prestiżową statuetkę. Dlatego tak chętnie wykłada pieniądze na wymarzone projekty uznanych twórców. Nie udało się osiągnąć celu z Davidem Fincherem, Alfonso Cauronem czy Martinem Scorsesem. No i z Guillermo del Toro też nie. Jego "Frankenstein" został nagrodzony jedynie w tych mniej ważnych kategoriach - za kostiumy, charakteryzacją i kostiumy oraz scenografię.

Wielki Marty

Nominacje/wygrane: 9/0

"Wielki Marty" rozgromił widzów i krytyków jak w pingla. Amerykańska Akademia Sztuki i Wiedzy Filmowej też postanowiła go docenić aż dziewięcioma nominacjami. Iiii na tym się skończyło. Dzieło Josha Safdiego nie otrzymało żadnego Oscara.

Wartość sentymentalna

Nominacje/wygrane: 9/1

To nawet nie jest anglojęzyczna produkcja. "Wartość sentymentalna" to przecież najnowsze dzieło duńskiego reżysera Joachima Triera. Cały świat oszalał jednak na jego punkcie. Nie ma więc powodów do zdziwienia, że doczekał się nominacji do Oscara nie tylko dla najlepszego filmu międzynarodowego, ale też dla najlepszego filmu. Ba! Tytuł miał łącznie dziewięc szans na statuetkę. Otrzymał jedną - dla najlepszego filmu międzynarodowego.

Hamnet

Nominacje/wygrane: 8/1

Za ten film trzymaliśmy kciuki najmocniej. W końcu na liście płac znalazło się parę polskich nazwisk. Operator Łukasz Żal co prawda nominacji się nie doczekał, ale kostiumografka Małgorzata Turzyńska już tak. Nie zamieniła jej na statuetkę, bo Amerykańska Akademia Sztuki i Wiedzy Filmowej postanowiła nagrodzić jedynie Jessie Buckley za pierwszoplanową rolę kobiecą.

F1

Nominacje/wygrane: 4/1

Już raz się zdarzyło, że Apple TV zgarnął Netfliksowi najważniejszego Oscara sprzed nosa. Było to w 2022 roku, kiedy to w głównej kategorii Amerykańska Akademia Sztuki i Wiedzy Filmowej za najlepszy film wskazała "CODĘ". Tym razem nie udało się tego powtórzyć. "F1" otrzymało cztery nominacje, które udało się zamienić na tylko jedną statuetkę - za dźwięk.

Sny o pociągach

Nominacje/wygrane: 4/0

A skoro tyle tu piszemy o streamingowych wojnach o Oscara dla najlepszego filmu, warto wspomnieć, że Netflix miał w tym roku aż dwie szansę na upragnioną statuetkę. "Sny o pociągach" też są jego (aczkolwiek platforma ich nie zrobiła, tylko kupiła zaraz po premierze na Sundance). I choć adaptacja prozy Denisa Johnsona miała aż cztery nominacje, żadnej nie zamieniła na statuetkę.

Bugonia

Nominacje/wygrane: 4/0

To chyba najdziwniejszy film w całej tegorocznej stawce Oscarowej. W końcu odpowiada za niego Yorgos Lanthimos. We wcześniejszych latach tytuły sygnowane nazwiskiem greckiego reżysera ("Biedne istoty", "Faworyta") miały już szanse na statuetkę w tej najważniejszej kategorii, ale żadnemu nie udało się jej wygrać. Tym razem nie jest inaczej. "Bugonia" pomimo czterech nominacji nie dostała żadnej nagrody.

Tajny agent

Nominacje/wygrane: 4/0

W tym roku dwa filmy nieanglojęzyczne walczyły o Oscara w tej najważniejszej kategorii. Prócz "Wartości sentymentalnej" był to brazylijski "Tajny agent". Podobnie jak dwie inne produkcje z taką samą liczbą nominacji, nie dostał on żadnej statuetki.

REKLAMA

Więcej o Oscarach poczytasz na Spider's Web:

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-16T03:36:32+01:00
Aktualizacja: 2026-03-15T11:21:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-15T06:15:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-14T10:15:00+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA