Mel Gibson skończył już zdjęcia do "Pasji 2". Ostatnio zdradził też, że "The Resurrection of the Christ" będzie inne od pierwszej części. Bohaterowie nie będą bowiem przemawiać aramejskim i łaciną. Tłumaczy dlaczego.

"Pasja" to był hit. Brutalna opowieść o męce Jezusa przyciągnęła do kin mnóstwo osób, przez co film zarobił na całym świecie ponad 610 mln dol. Trochę to trwało, ale jego reżyser Mel Gibson wreszcie zrobił to, co zapowiadał od dawna. Niedawno skończył zdjęcia do sequela. Dwuczęściowe "The Resurrection of the Christ" jest już na etapie postprodukcji. Jak właśnie się okazało, będzie w zupełnie innym języku niż jedynka.
Bo w "Pasji" z 2004 roku bohaterowie przemawiają językiem aramejskim i łaciną, czyli językami używanymi w Judei w czasach Jezusa Chrystusa. Oznacza to, że cały świat oglądał film z napisami, żeby móc coś zrozumieć. W przypadku "The Resurection of the Christ" będzie to wyglądało zupełnie inaczej. W tym wypadku Mel Gibson stawia na język angielski. Dlaczego? Już się z tej zmiany wytłumaczył.
Pasja 2 - dlaczego będzie po angielsku?
Mel Gibson był gościem niedawnego Fan Expo Boston. Dziennikarz Collidera miał okazję z nim porozmawiać podczas wydarzenia. Reżyser wyjaśnił mu, czemu zdecydował, że "The Resurrection of the Christ" będzie po angielsku. Chodzi o poziom skomplikowania opowieści.
Obie części ["The Resurrection of the Christ"] są po angielsku, poniewać zarówno tematyka, jak i cały teologiczny ładunek, który trzeba przyswoić, są na tyle złożone, że nie sądzę, żeby widzowie chcieli dodatkowo czytać napisy. Chce się od razu wszystko rozumieć
- mówi Mel Gibson w przywołanym wywiadzie.
Postawienie na język angielski to duża zmiana względem "Pasji". Czy to rzeczywiście dobra decyzja i przełoży się na większy sukces "The Resurrection of the Christ"? O tym przekonamy się, gdy filmy wejdą na ekrany kin. Mel Gibson realizował obie cześci sumultanicznie. Teraz są one na etapie postprodukcji. Ich światową premierę przewidziano na przyszły rok.
Pierwsza część "The Resurrection of the Christ" zadebiutuje w światowych kinach 6 maja 2027 roku. Druga pojawi się niedługo potem, bo 25 maja. Biorąc pod uwagę ogromny budżet produkcji - każda z części podobno kosztowała 125 mln dol., co razem daje 250 mln - szykuje się wielkie widowisko.
Więcej o filmach poczytasz na Spider's Web:
W serwisie Rozrywka.Blog zajmuje się przede wszystkim filmem. Jest miłośnikiem kina gatunkowego. Kiedy nie ogląda naparzających się superbohaterów Marvela, to prawdopodobnie rozpływa się nad eksploatacyjną obskurą. Poza tym jego teksty można znaleźć m.in. w „Kinie”, „Netfilmie” czy „Magazynie filmowym”. Jest współautorem monografii „Europejskie kino gatunków 2” i leksykonu „1000 filmów, które tworzą historię kina”. Zdarzyło mu się też publikować opowiadania. Znajdziecie je m.in. w antologiach „Mapa Cieni” i „Sny umarłych. Polski rocznik weird fiction 2020. Tom 2”.