REKLAMA

Prime Video ma swoją Odyseję. Jest znakomita

Podczas gdy w kinowych repertuarach prym wiedzie "Odyseja", streaming także ma coś do zaoferowania w tym zakresie. Na Prime Video znajduje się film, który jest "kuzynem" dzieła Nolana - ma znacznie mniejszy rozmach, ale koncentruje się praktycznie na tej samej historii.

powrot odyseusza prime video

Mitologia grecka to materiał o niespotykanym potencjale popkulturowym. Można mimo tego odnieść wrażenie, że wciąż powstaje za mało dzieł z nią związanych. Poprzednie pokolenie z pewnością wymieni "Troję", widownia bliższa mi wiekiem może wspomnieć np. o "Kaosie", udanym serialu Netfliksa poświęconym bogom. Nie mówię, rzecz jasna, że to wszystko, ale trudno nie odnieść wrażenia, że odwoływanie się do tej części kultury w ostatnim czasie nie jest już aż tak "sexy".

Powrót Odyseusza to genialne kino. Ralph Fiennes gra wybitnie

Punkt wyjściowy filmu Uberto Pasoliniego jest nieco inny, niż w przypadku "Odysei" - Odyseusza (Ralph Fiennes) zastajemy bowiem bezpośrednio po tułaczce, wycieńczonego, leżącego na piaskach Itaki w stanie wręcz agonalnym. Jeden z lokalnych pasterzy, Eumajos, nie rozpoznający dawnego władcy, zapewnia mu opiekę oraz schronienie. Odys dochodzi do siebie i zaczyna dostrzegać, jak wiele się zmieniło w jego dawnym królestwie. Królowa Penelopa (Juliette Binoche) wciąż wyczekuje jego powrotu, ale opieranie się zalotnikom i perspektywie pustego tronu przychodzi jej coraz ciężej, zwłaszcza, że że o "nominację" zabiega przebiegły Antinous (Marwan Kenzari).

Siłą rzeczy "Powrót Odyseusza" będzie miał punkty styczne z "Odyseją". Choć akcenty są rozłożone zupełnie gdzie indziej, a pierwszy z wymienionych filmów ma znacznie mniejszą skalę, łączy je postać Odyseusza - "upadłego władcy", który zostawił swoje królestwo na pastwę sępów, chcących się najeść władzą i zabiegających, by ją zdobyć. "Powrót..." nie odnosi się bezpośrednio do tego, co było przed powrotem Odysa do domu, bardziej koncentruje się na tym, jak próbuje on żyć z tym, co się stało. To w sporym stopniu historia złamanego przez los weterana, który przeżył wiele i odpowiada za zbyt wiele złego. Człowiek, który dawniej dzierżył ogrom władzy, chwały i autorytetu, a teraz nie potrafi wrócić do normalnego życia.

W kameralny i surowy klimat filmu doskonale wpisuje się aktorstwo Ralpha Fiennesa, wcielającego się w główną rolę. Aktor jak zwykle jest niesamowity - tutaj dodatkowo imponuje niespotykanym wręcz przygotowaniem fizycznym (facet ma 64 lata!). Fiennes nigdy nie miał problemu z graniem złożonych postaci i nie inaczej jest w "Powrocie Odyseusza" - zachwyca w kreacji Odysa, doskonale portretując jego umęczoną duszę i psychikę. Drugi plan udanie wypełnia jego dobra znajoma z ekranu, Juliette Binoche (oboje grali razem w "Angielskim pacjencie" i "Wichrowych wzgórzach").

"Powrót Odyseusza" to propozycja przede wszystkim dla tych, których nie interesuje aż tak rozbuchane, pełne wizualnego rozmachu kino, a zamiast tego wolą intymny, kontemplacyjny filmowy portret człowieka, który ugiął się pod ciężarem własnej odpowiedzialności

"Powrót Odyseusza" jest dostępny do obejrzenia w Prime Video.

Więcej o Prime Video przeczytacie na Spider's Web:

Adam Kudyba
Redaktor

W serwisie zajmuje się przede wszystkim recenzjami filmowymi i informacjami ze świata kina. Student dziennikarstwa i politologii. Miłośnik kina grozy, który na maratony horrorów chodzi rzadziej, niż chciałby. Wielbiciel musicali, z których piosenki wypełniają większość playlisty na Spotify. Wcześniej publikował w Ostatniej Tawernie oraz Movies Room.