Quentin Tarantino napisał już scenariusz do swojego dziesiątego filmu. Nie oznacza to jednak, że fani mogą już otwierać szampana z prostego powodu - reżyserowi zbytnio się nie śpieszy, aby przejść do kolejnych etapów realizowania ostatniej produkcji w jego karierze. Filmowiec poinformował, co zamierza robić dalej.

Widzowie już od wielu lat czekają na nowy film w reżyserii Quentina Tarantino. Ostatnia produkcja filmowca, czyli "Pewnego razu... w Hollywood", zadebiutowała w 2019 r. Była to jego dziewiąta produkcja (dwie części "Kill Billa" zalicza się jako jeden film), a to oznaczało, że już tylko jeden film dzieli Tarantino od przejścia na emeryturę. Tym ostatnim, dziesiątym dziełem miał być "Movie Critic", lecz obecnie nie możemy mieć pewności, że chodzi właśnie o ten film.
Latem 2025 r. Tarantino ujawnił druzgocącą informację na temat "Movie Critic", twierdząc, że projekt został całkowicie porzucony. Zdradził, że początkowo został on napisany jako serial i dopiero później ewoluował on w pełnometrażową produkcję. Ostatecznie jednak projekt trafił do kosza, ponieważ reżyser stwierdził, że nikt nie będzie chciał angażować się w historię o najnudniejszym zawodzie świata, jakim jest bycie krytykiem filmowym. Spuśćmy na to zasłonę milczenia, biorąc pod uwagę, jak interesująco filmowiec o pomyśle na ten film opowiadał.
Tarantino najwyraźniej stwierdził, że to najwyższy czas, aby zaktualizować sytuację dotyczącą swojego ostatniego filmu i zrobił to sposób nie byle jaki. Reżyser po ponad dekadzie pojawił się w programie talk-show, gdzie uchylił rąbka tajemnicy na temat swoich dalszych planów w sprawie wyczekiwanej produkcji. Jedną z najważniejszych informacji była ta, że scenariusz do produkcji został ukończony. Pytanie, czy to będzie odświeżony "Movie Critic" czy coś zupełnie innego?
Quentin Tarantino napisał scenariusz do swojego ostatniego filmu. Teraz chce zrobić przerwę i wystawić sztukę teatralną
Tarantino pojawił się niedawno w odcinku programu "The Graham Norton Show", w którym gościli również Ellen DeGeneres, Colin Farrell oraz Gemma Chan. Był to jego pierwszy występ w tym talk-show od ponad dekady. Podczas rozmowy potwierdził (za Variety), że scenariusz do jego dziesiątego filmu jest już ukończony, lecz na ten moment nie zamierza posuwać prac dalej. Zdecydował, że w tym momencie jego priorytetem jest wystawienie sztuki teatralnej "The Popinjay Cavalier" oraz spędzenie czasu z rodziną.
Napisałem scenariusz, który bardzo mi się podoba, ale chcę najpierw zająć się sztuką teatralną i zobaczyć, kim jestem; potem wrócę do rodziny, trochę pożyję, a dopiero wtedy zdecyduję, co chcę robić dalej.

Na ten moment nie możemy być pewni, czy chodzi o podrasowany scenariusz do "Movie Critic", czy Tarantino rzeczywiście porzucił ten pomysł i zajął się czymś innym. Miejmy nadzieję, że w najbliższym czasie reżyser uchyli rąbka tajemnicy na temat tego, co przygotował dla widzów i czy produkcja o krytyku filmowym naprawdę trafiła do kosza.
Takiego losu nie spotkała na szczęście historia z "The Popinjay Cavalier", czyli wspomnianej sztuki teatralnej Tarantino. Ten projekt początkowo również powstawał z zamysłem nakręcenia filmu, jednak filmowiec stwierdził, że dużo lepiej sprawdzi się jako spektakl. Będzie to sztuka nie byle jaka, ponieważ główną rolę zagra w niej Sacha Baron Cohen. Komedia płaszcza i szpady zadebiutuje w marcu 2027 r. w londyńskim Phoenix Theatre i będzie wystawiany do czerwca.
Czytaj więcej w Spider's Web:
- Kiedy premiera The Adventures of Cliff Booth? Wszystko, co wiemy o filmie
- Genialny aktor odniósł porażkę. I wymierzył działa w Tarantino i Deppa
- Quentin Tarantino robi serial gangsterski. Towarzyszy mu Sylvester Stallone
- Gwiazda Pulp Fiction ma problem z Tarantino. "To rasistowskie i niepokojące"
- Buc Tarantino obraził kolejnego aktora. Dostał odpowiedź
Absolwentka studiów dziennikarskich. Robi to, co lubi, czyli pisze – o serialach i filmach. Miłośniczka kryminałów tych na ekranie i na papierze. W słuchawkach raczej rap, ale często też metal. Na co dzień poukładana, chociaż często zdarza jej się nabałaganić w słowach. Zakochana w Norwegii, dobrej, czarnej kawie i świeczkach z Pepco. Uwielbia rozmawiać i słuchać ludzi, dlatego marzy jej się napisanie reportażu, tylko jeszcze nie wie, o czym.