REKLAMA

Nowy Resident Evil najlepszym filmem z serii. Są pierwsze opinie

Powiedzmy sobie szczerze, poprzednie filmy z serii "Resident Evil" nie zawiesiły wysoko poprzeczki, jeśli chodzi o jakość. Tym bardziej optymistycznie zapowiadała się informacja, że nową produkcję wyreżyseruje jeden ze współczesnych mistrzów horroru, Zach Cregger. Krytycy, którzy mieli już możliwość obejrzenia nowej odsłony kultowej marki, są zgodni co do jej wysokiej jakości.

resident evil film opinie
REKLAMA

Głównym bohaterem nowego "Resident Evil" jest młody chłopak, Bryan (Austin Abrams), pracujący jako kurier medyczny. Otrzymuje zlecenie przewiezienia ważnej przesyłki do szpitala Racoon City General. Rutynowa dostawa staje się jednak walką głównego bohatera o przetrwanie, do której zmusza go wybuch epidemii i jej przerażające skutki. Jedna, pozornie zwykła noc, zmienia się w niezwykły, budzący grozę chaos. W filmie występują również m.in. Zach Cherry ("Rozdzielenie"), Paul Walter Hauser ("Cobra Kai") i Kali Reis ("Detektyw"). Za reżyserię odpowiada wspomniany Cregger, a za scenariusz - on i Shay Hatten ("Ballerina. Z uniwersum Johna Wicka", "John Wick 4").

REKLAMA

Resident Evil od Zacha Creggera dowiozło. Opinie krytyków są jednoznaczne

W momencie, w którym okazało się, że Zach Cregger stanie za sterami nowego "Resident Evil", łatwo było się uspokoić. To w końcu twórca, który ma na koncie zaledwie dwa horrory, ale są one współczesnymi perełkami - mowa o przewrotnych i przerażających "Barbarzyńcach", a także o znakomitych "Zniknięciach", mających na koncie Oscara dla Amy Madigan, odtwórczyni roli ciotki Gladys. Cregger znalazł się na szczycie, a najnowsze opinie o "Resident Evil" wskazują, że nie planuje z niego schodzić.

Mark Cassidy, piszący dla Comic Book Movie, chwali przerażający klimat filmu:

Choć nie zawiera rozpoznawalnych postaci/wątków, wykorzystuje nieustanne napięcie gier, Zach Cregger stworzył jak dotąd najbardziej wierną interpretację. Bardzo krwawą, bardzo zabawną, która sprawiła, że ​​podskoczyłem co najmniej 3 razy (niełatwe zadanie). Facet siedzący przede mną przez większość filmu chował się za kurtką. Zdecydowanie jedna z najlepszych adaptacji gier wideo, jakie widziałem.

REKLAMA

Erik Davis z Fandango podkreśla natomiast świetne tempo, wynikające m.in. z formy filmu, przypominającej grę:

Absolutnie odjazdowy! Mniej adaptacja gry, a bardziej film, który sprawia, że ​​czujesz się, jakbyś w nią grał. Od przerażających scen z perspektywy pierwszej osoby po chaotyczne walki z potworami, film stale nabiera tempa i nie pozwala złapać oddechu. Bardzo zabawny, zdecydowanie krwawy, z zakończeniem, o którym będziecie później rozmawiać. Nie skupiajcie się na tym, co jest, a czego nie ma w grach Resident Evil. Ten film czerpie z ducha tych gier i szaleje z nimi. Cregger wciąż znajduje nowe sposoby, by nas zaskakiwać w tym gatunku, a ja jestem na to wszystko gotowy.

Sonya Alexander ze Script Magazine porównuje "Resident Evil" do poprzednich dzieł Creggera - na korzyść tegorocznego filmu:

REKLAMA

To już trzeci film tego reżysera, który wychodzi z kina i spisuje się znakomicie. „Barbarzyńcy” i „Zniknięcia” to mroczne komedie, ale „Resident Evil” podnosi poprzeczkę o kilka poziomów dzięki genialnemu Austinowi Abramsowi (płochliwemu i niezdarnemu Jamesowi w „Zniknięciach”) jako nieporadnemu kurierowi Bryanowi oraz błyskotliwemu scenariuszowi Creggera i Shaya Hattena. Cregger szybko ewoluuje w mistrza horroru nowej szkoły. Film jest dość wierny grom, a jednocześnie z powodzeniem wkracza w świat kinowej chwały. Niektóre sceny akcji z perspektywy pierwszej osoby sprawiają, że czujesz się jakbyś był zanurzony w świecie gry, a nieprzerwana akcja nadaje filmowi nieubłagane tempo. [Film jest] Straszny, [to] dobra zabawa i fantastyczny w IMAX.

Padają również głosy, że nowe "Resident Evil' ma w sobie podobieństwa do innych filmów - Adam Hlavac, jeden z prowadzących kanału Heroes Reforged, zauważa je wobec legendarnego horroru z lat 80.

95 minut czystej adrenaliny. "Resident Evil" było fantastyczne, od początku do końca. [Film] Jest uproszczony, zredukowany, ale wykonany z precyzją i z momentami, które przypomniały mi „Coś" Carpentera. Austin Abrams jest genialny!

REKLAMA

Oczywiście powyższe głosy to zaledwie kilka przytoczonych opinii, ale póki co trudno znaleźć głosy, które odbiegałyby od tego, co napisali powyżsi recenzenci. Przez ich wpisy dotyczące "Resident Evil" przewija się jedna, spójna teza - film Zacha Creggera to intensywne, klimatyczne, wciągające, przerażające widowisko grozy, w którym Austin Abrams, wcielający się w bohatera w pułapce, sprawdza się znakomicie. Nie mogę się doczekać seansu.

"Resident Evil" trafi na ekrany polskich kin 18 września.

Obserwuj nas w Google Discover
REKLAMA

Czytaj więcej w Spider's Web:

REKLAMA
Adam Kudyba
Redaktor

W serwisie zajmuje się przede wszystkim recenzjami filmowymi i informacjami ze świata kina. Student dziennikarstwa i politologii. Miłośnik kina grozy, który na maratony horrorów chodzi rzadziej, niż chciałby. Wielbiciel musicali, z których piosenki wypełniają większość playlisty na Spotify. Wcześniej publikował w Ostatniej Tawernie oraz Movies Room.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA