REKLAMA

Robert Pattison ubiega się o rolę Jamesa Bonda

Wszystko wskazywało na to, że nowy James Bond został już wybrany. Doniesienia były, rzecz jasna, nieoficjalne, ale jedno nazwisko pojawiało się już jako pewniak. Tymczasem nieoczekiwanie wyszło na jaw, że w przesłuchaniach wziął udział jeszcze inny aktor - Robert Pattinson.

robert pattinson james bond przesluchanie do roli
REKLAMA

Można odnieść wrażenie, że Robert Pattinson zaraz będzie wyskakiwał z lodówki, bo ten rok zdecydowanie należy do niego. Aktor zaczął rok filmem "Drama", następnie wskoczył w kostium starożytnego zalotnika w "Odysei", po czym przywdział elegancki garnitur prezentera telewizyjnego w "Primetime". Już za niecały miesiąc będzie go można zobaczyć z kolei w "Diunie: Części trzeciej" w roli Scytalesa.

REKLAMA

Udział w tych głośnych filmach, które każdy chciał zobaczyć, sprawił, że o Pattinsonie mówiło się w tym roku sporo. Teraz aktor dał widzom jeszcze jeden pretekst do dyskusji na jego temat, ponieważ okazało się, że również on wziął udział w przesłuchaniach do roli Jamesa Bonda, dołączając do kilku mocnych pretendentów do tej roli. Nie da się ukryć, że jest to zaskoczenie,

Robert Pattinson wziął udział w przesłuchaniach do roli Jamesa Bonda

Robert Pattinson był przesłuchiwany pod kątem roli Jamesa Bonda - donosi The Hollywood Reporter. Dla wielu osób może być to spore zaskoczenie, ponieważ do tej pory ani razu nie wspominano o aktorze w kontekście kreacji agenta 007. Pattinson miał uczestniczyć w przesłuchaniach pod koniec października. Odbyły się one w Londynie, czyli w miejscu, gdzie obecnie trwają zdjęcia do filmu "The Batman Part II".

REKLAMA

Co ciekawe, Pattinson nie jest jedynym aktorem, który do tej pory nie pojawił się w gronie potencjalnych kandydatów na Bonda - podobno pod kątem roli brytyjskiego szpiega sprawdzano również Nicholasa Houlta. O aktorze było ostatnio głośno za sprawą roli Gilderoya Lockharta w 2. sezonie serialu "Harry Potter", jednak tylko chwilowo. Hoult musiał zrezygnować ze względu na zobowiązania związane z filmem "Superman: Man of Tomorrow", gdzie wciela się w Lexa Luthora.

Robert Pattinson w filmie "Primetime"

W grze wciąż jednak pozostają inne mocne nazwiska. Od samego początku padło ich już sporo - mówiło się o Aaronie Taylorze-Johnsonie, Callumie Turnerze czy Harrisie Dickinsonie. Najmocniejszymi nazwiskami są jednak na razie Jack Lowden i Jacob Elordi. Panowie mieli dostać się do finałowego etapu zdjęć, a zgodnie z doniesieniami Jeffa Sneidera, informatora z branży filmowej - o czym pisaliśmy już wcześniej - rola może przypaść Elordiemu. Są to jednak niepotwierdzone informacje i nie powinny być brane za pewnik, szczególnie teraz, kiedy wyszło na jaw, że w grze pojawiły się nowe nazwiska.

REKLAMA

Taki stan rzeczy burzy dotychczasowe założenia, że w roli Bonda nie zobaczymy gwiazdy światowego formatu, ale trudno się temu dziwić - jesteśmy świadkami bezprecedensowej sytuacji, kiedy to Amazon po raz pierwszy realizuje film o agencie 007 po wykupieniu praw do serii od rodziny Broccoli. Producentami obrazu zostali Amy Pascal (odpowiedzialna za serię o Spider-Manie) oraz David Heyman (producent filmów o Harrym Potterze). Biorąc pod uwagę, że będzie to pierwszy "Bond" od 2021 r., twórcy chcą przyciągnąć widzów przed ekrany znanym nazwiskiem.

Obserwuj nas w Google Discover

Czytaj więcej w Spider's Web:

Anna Bortniak
Redaktor

Absolwentka studiów dziennikarskich. Robi to, co lubi, czyli pisze – o serialach i filmach. Miłośniczka kryminałów tych na ekranie i na papierze. W słuchawkach raczej rap, ale często też metal. Na co dzień poukładana, chociaż często zdarza jej się nabałaganić w słowach. Zakochana w Norwegii, dobrej, czarnej kawie i świeczkach z Pepco. Uwielbia rozmawiać i słuchać ludzi, dlatego marzy jej się napisanie reportażu, tylko jeszcze nie wie, o czym.

REKLAMA
REKLAMA