REKLAMA

Tajemnicze sny Helaeny z 7. odcinka Rodu Smoka. Koniec będzie tragiczny

7. odcinek 3. sezonu „Rodu Smoka” pokazał nam smocze (i prorocze) sny Helaeny Targaryen. Co zwiastują?

ród smok helaena sny

Drugie dziecko Viserysa i Alicent od najmłodszych lat było dość osobliwą dziewczynką, co zresztą skrupulatnie pokazuje „Ród smoka”. Helaena sprawia wrażenie niezwykle kruchej i wrażliwej. Wydaje się też, zwłaszcza na tle rodzeństwa, dobra i empatyczna. A co więcej, posiada zdolność do śnienia o przyszłości.

Smoczy prorocy od czasu do czasu pojawiają się w rodzinie Targaryenów w „Pieśni Lodu i Ognia” George’a R.R. Martina. Osoby takie jak Helaena miewają przebłyski mniej lub bardziej symbolicznych obrazów, które często nawiązują do przyszłych wydarzeń. Zdarza się, że mogą oglądać fragmenty przeszłości, a nawet nawiązywać kontakt z innymi smoczymi prorokami żyjącymi w innych epokach. Od dawna było jasne, że serialowa Helaena ma prorocze sny, jednak dopiero 7. odcinek 3. sezonu wreszcie pozwolił nam zajrzeć do umysłu młodej królowej.

Ród Smoka - sny Haeleny. Co oznaczają?

Pierwszy ze snów Helaeny przedstawia siwą klacz przywiązaną do wozu wewnątrz murów Czerwonej Twierdzy. Następnie widzimy Helaenę rodzącą swoje trzecie dziecko, które natychmiast zostaje jej odebrane przez żołnierza. W kolejnym śnie Helaena siedzi na grzbiecie swojego smoka, Dreamfyre, i w sposób zupełnie dla niej nietypowy rozkazuje bestii spalić zbliżający się tłum. Wreszcie powraca siwa klacz, tym razem jednak bez wozu - znajduje się na terenie pięknego ogrodu przy uroczym domku, gdzie Helaena wraz z dziećmi karmi kurczaki.

Rzecz jasna sny Helaeny nie pokazują przyszłości w sposób dosłowny. Wydaje się raczej, że - przynajmniej w tym przypadku - widzi ona różne możliwe wersje przyszłości, rozgałęziające się z jej obecnego położenia. Pierwsza wizja pokazuje sytuację, w której Haelena mogłaby opuścić Królewską Przystań. Brama jest otwarta, słońce pada na jej twarz, a obok znajduje się siwa klacz z wozem, gotowa do drogi.

Jak podkreślają użytkownicy Reddita oraz podejmujący temat redaktorzy - m.in. z serwisu Screen Rant - oczywiście w rzeczywistości Haelena nie ma otwartej możliwości porzucenia swojego życia: nie czeka na nią żaden koń, który mógłby ją zabrać, a bramy Czerwonej Twierdzy są dla niej zamknięte. Sen może zatem sugerować raczej symboliczną formę ucieczki. Kolejne wizje pokazują natomiast, co może się wydarzyć w zależności od tego, czy królowa zdecyduje się podjąć próbę ucieczki, czy pozostanie na miejscu.

Jeśli zostanie w Królewskiej Przystani, ostatecznie urodzi dziecko. Jeśli będzie to chłopiec, Rhaenyra nie będzie miała innego wyboru, jak zabić go albo wziąć jako zakładnika. Ponieważ Helaena widzi, jak jej dziecko zostaje odebrane natychmiast po narodzinach, wydaje się to swoistym, nadnaturalnym potwierdzeniem faktu, że królowa nosi pod sercem młodego księcia.

Kolejny sen rozgrywa się w smoczej jamie, gdzie pojawia się Dreamfyre. Widzimy Helaenę taką, jakiej jeszcze nigdy wcześniej nie oglądaliśmy - ubraną jak prawdziwa smocza jeźdźczyni. Wcześniej w 7. odcinku Helaena powiedziała Rhaenyrze, że czuje, iż dosiadanie smoka ją zmieni, i ta wizja dokładnie to odzwierciedla. Rhaenyra z każdym dniem staje się coraz bardziej zdesperowana i w końcu dotrze do momentu, w którym nie będzie już mogła unikać wykorzystania swojej młodszej siostry. Niezależnie od tego, czy Helaena będzie występować jako prorokini, czy jako smocza jeźdźczyni, zostanie zmuszona do udziału w wojnie.

Ostatni ze snów Helaeny przenosi ją do zupełnie innego miejsca. W przeciwieństwie do wizji osoby, którą Helaena nie chciała się stać, tym razem otrzymujemy obraz przyszłości, którą sama mogłaby dla siebie wybrać. Siwa klacz pasie się w pobliżu uroczego domku, podczas gdy Helaena oraz jej żyjące i zdrowe bliźnięta, Jaehaerys i Jaehaera, zajmują się kurczakami. Wkrótce jednak sytuacja robi się mroczna: cień przesłania słońce, nadchodzi śnieżna burza - choć być może jest to popiół.

Jasne jest, że nadciągająca śnieżyca i zaćmienie, które rujnują idylliczny obraz, są złym omenem. Wygląda na to, że niezależnie od tego, co wybierze Helaena, ostatecznie czekają ją mrok i cierpienie. Może to być również nawiązanie do Długiej Nocy, o której - jak wiemy - śnili także inni smoczy prorocy w mitologii „Pieśni Lodu i Ognia”, w tym Aegon, Rhaegar i Daenerys. Mroczna przyszłość Westeros nadejdzie niezależnie od tego, którą ścieżkę wybierze Helaena. Każdy pokój, który ewentualnie odnajdzie, będzie co najwyżej chwilowy.

Redditowi fani zwracają uwagę, że motyw siwej klaczy może nawiązywać do oryginalnego sezonu HBO. W 8. sezonie „Gry o tron” Arya Stark odkryła bladą klacz, która wyniosła ją z płonących ruin Królewskiej Przystani. Było to wybawienie od nadchodzącego ognia i rozlewu krwi. Siwa klacz Helaeny wygląda bardzo podobnie, więc może pełnić zbliżoną funkcję. W tym przypadku jednak wybawienie może też oznaczać coś zupełnie innego. Znaczy się: śmierć.

Uwaga: spoilery!

W „Ogniu i krwi” Helaena popełnia samobójstwo, jednak wśród mieszkańców Westeros krążą pogłoski, że to królowa Rhaenyra kazała zrzucić ją z wieży na znajdujące się poniżej pale. Serialowe sny Helaeny sugerują raczej, że ostatecznie żona i siostra Aegona sama podejmie tę decyzję.

Niestety przekonanie, że Rhaenyra doprowadziła do śmierci ukochanej młodej królowej zwraca przeciwko niej nawet jej własnych ludzi. Być może właśnie to oznacza nadciągająca burza. Helaena pozostanie sobą, nie zmieni się i umrze, a jej śmierć pośrednio sprowadzi na Rhaenyrę mrok i, ostatecznie, zagładę. 

Finał 3. sezonu RODU SMOKA już w poniedziałek, 10 sierpnia.

Czytaj więcej w Spider's Web:

Michał Jarecki
Redaktor

Dla Rozrywka Spider’s Web najchętniej bloguje o branży filmowej, krytycznym (lub pełnym uwielbienia) okiem przyglądając się nowościom na ekranach kin i w serwisach streamingowych. Kinoman, filmoznawca, szczerze miłujący zarówno arthouse, jak i naszpikowane akcją popcorniaki. Niemal cały swój czas wolny poświęca kulturze w najróżniejszych jej formach. Wciąż dokształca się filmoznawczo; o sztukach wizualnych pisze od lat, początkowo raczej hobbystycznie, a od dłuższego czasu – zawodowo. Gościł w Radiowej Czwórce czy telewizji publicznej; można go było przeczytać m.in. w miesięczniku „Kino”, „Nowej Fantastyce” czy na łamach innych serwisów (recenzje, felietony, newsy, wywiady).