Ukraińcy wysadzili rurę, Amerykanie zrobią film. Rosja robi: wrrr

Mówi się, że najlepsze scenariusze do filmów pisze samo życie. Coś w tym może być, ponieważ właśnie okazało się, że powstanie produkcja dotycząca jednego z ważniejszych zdarzeń ostatnich lat w kontekście wojny Rosji z Ukrainą.

film nord stream liman

Nie ulega wątpliwości, że wydarzenia historyczne czy pewne momenty z nimi związane, są dla twórców filmowych interesującymi tematami, godnymi szerszego zgłębienia. Choć powstało już trochę filmów odnoszących się do konfliktu zbrojnego rozgrywającego się za naszą wschodnią granicą, to raczej albo produkcje dokumentalne, albo "lokalne" (w tym polskie). Innymi słowy, Hollywood jeszcze tam nie dotarło. To się może wkrótce zmienić.

Powstanie film o sabotażu Nord Stream. Czego się spodziewać?

W tym przypadku mamy jednak do czynienia z filmem, który może wprost nie przenosi nas na front, natomiast zabiera nas w głąb wydarzenia, które ma silne związki z toczącą się wojną. Mowa tutaj o sabotażu rurociągów Nord Stream, który miał miejsce we wrześniu 2022 roku w pobliżu wyspy Bornholm. Jego skutkiem było uszkodzenie trzech z czterech nitek obu rurociągów i ogromny wyciek metanu. W ramach niemieckiego śledztwa zatrzymano dwóch obywateli Ukrainy, a Federalny Trybunał Sprawiedliwości stwierdził, że czyn ten mógł mieć charakter operacji wywiadowczej zleconej przez obce państwo.

Zaledwie kilka dni temu niemiecka prokuratura oficjalnie postawiła zarzuty Serhijowi K., obywatelowi Ukrainy podejrzanemu o przewodzenie odpowiedzialnej za ten czyn grupie. Sprawa jednak wciąż ma status skomplikowanej, niejednoznacznej i pełnej tajemnic. Jak informuje World of Reel, to właśnie te wydarzenia staną się podstawą do filmu "Snake Island". Film ma opowiadać historię tajnej grupy ukraińskich nurków, którzy "podejmują się ryzykownej misji podwodnej w obliczu narastających napięć geopolitycznych (...)".

Jak informuje portal, kontrakt na realizację filmu podpisał Doug Liman. Można powiedzieć, że to bezpieczny i solidny wybór - mamy bowiem do czynienia z doświadczonym reżyserem, zaznajomionym z kinem sensacyjnym, akcji, czy science fiction. Liman ma na koncie m.in. "Tożsamość Bourne'a", "Na skraju jutra", "Barry Seal: Król przemysłu", a ostatnim jego najbardziej rozpoznawalnym tytułem jest "Road House" z Jake'em Gyllenhaalem w roli głównej. O tym filmie było głośno zwłaszcza, gdy Liman silnie poróżnił się z Amazonem ws. formy jego premiery.

Póki co o samej fabule wiadomo dość niewiele. Pewne jest to, że film Limana ma się skoncentrować na zespole stojącym za sabotażem, za zdjęcia będzie odpowiadał jego współpracownik z poprzednich filmów, Henry Braham, zdjęcia są planowane w Chorwacji, zaś produkcja ma ruszyć w tym roku. Znając jego zamiłowanie do trzymających w napięciu historii, myślę, że czeka nas całkiem niezłe kino.

Czytaj więcej w Spider's Web:

do zdjęcia głównego użyto ilustracji z: Frame Stock Footage

Adam Kudyba
Redaktor

W serwisie zajmuje się przede wszystkim recenzjami filmowymi i informacjami ze świata kina. Student dziennikarstwa i politologii. Miłośnik kina grozy, który na maratony horrorów chodzi rzadziej, niż chciałby. Wielbiciel musicali, z których piosenki wypełniają większość playlisty na Spotify. Wcześniej publikował w Ostatniej Tawernie oraz Movies Room.