REKLAMA

Sandra Drzymalska błyszczy w Lalce. Kim jest nowa gwiazda kina?

Polacy nie gęsi, swoją twórczość mają, a "Lalka" Netfliksa jest na to dowodem. Słynna powieść Bolesława Prusa doczekała się dwóch adaptacji, w tym tej streamingowej, a aktorski prym wiedzie w niej Sandra Drzymalska - jedna z najzdolniejszych aktorek swojego pokolenia.

sandra drzymalska lalka aktorka
REKLAMA

Choć świat poznał Sandrę Drzymalską stosunkowo niedawno, aktorka już dekadę temu była obecna w branży. Swoją profesjonalną przygodę rozpoczęła w serialach, a konkretniej w "Belfrze" i "Stuleciu winnych". W międzyczasie mogła również oficjalnie nazywać się aktorką z wykształcenia - w 2017 roku ukończyła bowiem studia na wydziale aktorskim AST im. Stanisława Wyspiańskiego w Krakowie. Najlepsze i najgłośniejsze osiągnięcia były jednak dopiero przed nią.

REKLAMA

Sandra Drzymalska gra Łęcką w Lalce. To nie jedyna jej głośna rola

Nie ma co się kłócić z tym, że Sandra Drzymalska jest obsadzana w dość charakterystycznym kluczu - silnych bohaterek, które wyróżniają się, mają własne zdanie, nie odpuszczają i są charyzmatyczne. Nie ma w tym stanie rzeczy nic złego, ponieważ aktorce po prostu to wychodzi znakomicie. Osobiście (i myślę, że nie tylko ja) pierwszy raz o talencie Drzymalskiej przekonałem się, gdy do Netfliksa trafiło "Sexify" - serial poświęcony trzem młodym studentkom, które łączą siły, by stworzyć aplikację odkrywającą świat seksualności. Sandra wcieliła się tam w Monikę Nowicką, członkinię wspomnianego tercetu. To gwiazda projektu, mająca w sobie zdecydowanie najwięcej odwagi i determinacji, by za sprawą tej apki naprawdę coś zmienić.

Myślę, że nie będzie dalekie od prawdy stwierdzenie, że to właśnie ta rola otworzyła Sandrze Drzymalskiej wiele drzwi. Z czasem filmografia aktorki zaczęła się mocno powiększać - wystąpiła w 2. sezonie "Szadzi", "Ostatnim komersie", "Najmro". W 2022 roku szansę dał jej maestro Jerzy Skolimowski, dzięki czemu miała szansę sportretować w "IO" Kasandrę, dawną opiekunkę tytułowego osiołka, która bardzo za nim tęskni. Kolejny rok był dla niej również owocny dzięki udanym rolom w "Filipie", "#BringBackAlice" i niekoniecznie udanej reanimacji "Pana Samochodzika".

2024 rok był jednak dla kariery aktorki przełomowy. To właśnie wtedy została "oficjalnie" rozpoznana przez środowisko, gdy zagrała w głośnym filmie Marcina Koszałki, "Białej odwadze". Drzymalska wcieliła się w Bronkę - rozdartą przez wrogość dwóch zakochanych w niej braci dziewczynę. Choć osią filmu był konflikt bohaterów granych przez Filipa Pławiaka i Juliana Świeżewskiego, aktorka dała jeden z największych popisów w swojej karierze. Bronka to niewątpliwie bohaterka obarczona sporym cierpieniem, jest de facto kartą przetargową dealu między rodzinami, zostaje wydana za mąż nie za tego, którego chciała, a jej dotychczasowy ukochany robi karierę po złej stronie historii. Drzymalska wygrywa jej dramatyczne położenie na najlepszych możliwych nutach. Nagroda za tę rolę na festiwalu w Gdyni była oczywistością, ale nie jestem przekonany, czy powinna była ją otrzymać za pierwszy plan - jest bowiem wyraźnie na drugim.

REKLAMA

Od tamtego momentu kariera Sandry Drzymalskiej jest przynajmniej solidna. Zagrała główną rolę w biopicu Simony Kossak, wystąpiła w niemieckim komediodramacie "Treasure" z Leną Dunham, Stephenem Fry'em i Zbigniewem Zamachowskim, w ubiegłym roku kontynuowała udział w "okołoniemieckim" uniwersum, wcielając się w Annę Podolsky w "Breslau", polskim kryminale Disney+. Mimo iż jej postać na poziomie scenariusza zbyt często przypominała damę w opałach, Drzymalska pokazała, że nawet ze średnio napisanej roli, jest w stanie wiele wyciągnąć aktorsko.

2026 rok powoli chyli się ku końcowi, a Sandra Drzymalska tak naprawdę dopiero się w nim rozkręca. Od samego początku przykuwa uwagę jako wyrazista i odklejona od rzeczywistości Izabela Łęcka. Co ciekawe, to już druga produkcja, w której gra osobę uwikłaną w uczuciową relację z postacią graną przez Tomasza Schuchardta - oboje grali małżeństwo we wspomnianym "Breslau". W listopadzie do kin trafi "Violetta Villas", film biograficzny o legendarnej polskiej piosenkarce, którą sportretuje nikt inny, jak właśnie Drzymalska.

REKLAMA

To jednak nie koniec - Filmweb poinformował dziś, że aktorka będzie gwiazdą filmu "Miłka", kręconej w Bieszczadach produkcji. Jak czytamy, jej bohaterka to "trzydziestolatka, która wybrała życie nomadki", a po śmierci matki odkrywa rodzinną tajemnicę, która sprowadza ją do Polski i uruchamia potrzebę poszukania tajemniczego mężczyzny. Nie ma wątpliwości co do tego, że Sandra Drzymalska jest aktorką zarobioną, ale przede wszystkim - specjalistką w tym co robi. Obserwowanie jej kariery to przyjemność i wierzę, że kolejne projekty, które ma na celowniku, pozwolą jej dalej uwalniać wielki, posiadany przez nią talent.

"Lalka" z Sandrą Drzymalską jest już dostępna do obejrzenia na Netfliksie.

Obserwuj nas w Google Discover
REKLAMA

Czytaj więcej w Spider's Web:

REKLAMA
Adam Kudyba
Redaktor

W serwisie zajmuje się przede wszystkim recenzjami filmowymi i informacjami ze świata kina. Student dziennikarstwa i politologii. Miłośnik kina grozy, który na maratony horrorów chodzi rzadziej, niż chciałby. Wielbiciel musicali, z których piosenki wypełniają większość playlisty na Spotify. Wcześniej publikował w Ostatniej Tawernie oraz Movies Room.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA