REKLAMA

Polskie animacje dla dorosłych. Co obejrzeć w CANAL+?

Gdzie w streamingu obejrzysz najlepsze polskie seriale animowane dla dorosłych? Odpowiadam: w CANAL+.

rycerze doliny rozdupy 2
REKLAMA

Swego czasu produkcje animowane - nie licząc może anime - kojarzyły się przede wszystkim z filmami i serialami dla młodszych odbiorców. Ewentualnie: familijnymi, które mogą zapewnić rozrywkę odbiorcy w każdym wieku. Od dłuższego czasu jednak ten rodzaj filmu funkcjonuje w świadomości odbiorców bardziej jako sposób opowiadania obrazem niż jako forma związana z przystępną, skierowaną do dzieci treścią.

REKLAMA

Ba, współcześnie mamy dostęp do całej masy produkcji - filmów i seriali - animowanych przeznaczonych wyłącznie dla starszych odbiorców. Tytuły dojrzałe, złożone, ambitne, trudne, a wreszcie po prostu krwawe, brutalne, wulgarne, posilające się humorem, z którym dzieciaki nie powinny obcować. Dziś skupimy się przede wszystkim na tych bardziej, powiedzmy, dowcipnych - w sporej mierze w sposób satyryczny. W Polsce mają one przecież naprawdę wielu fanów. A tak się składa, że serwis streamingowy CANAL+ postanowił wyjść im naprzeciw.

Sprawdźmy najciekawsze rodzime seriale animowane dla dorosłych, które znajdziemy w ofercie tej platformy.

REKLAMA

CANAL+ - seriale animowane dla dorosłych

Za większość opowiada legendarny Bartosz Walaszek. Przypomnę (choć chyba mało kto tego nie wie), że Walaszek to jeden z najbardziej rozpoznawalnych twórców polskiej animacji dla dorosłych, znany z takich produkcji jak „Kapitan Bomba”, „Blok Ekipa” i „Egzorcysta”. W pełni profesjonalnie działa już od ponad dwóch dekad. Jego kreskówki wyróżniają się prostą, celowo paskudną animacją, absurdalnymi dialogami, wulgarnym humorem i satyrą na polską codzienność. Walaszek bezlitośnie kpi z przywar swoich bohaterów (a zatem: wielu Polaków), stereotypów, polityki i popkultury, nie przejmując się dobrym smakiem ani konwenansami. Jego styl ma zarówno zagorzałych fanów, jak i przeciwników, ale trzeba przyznać jedno: nie sposób pomylić go z twórczością kogokolwiek innego.

Rycerze z Doliny Rozdupy (2 sezony)

Średniowiecze w wydaniu Bartosza Walaszka. Znaczy się: zero ogłady, za to mnóstwo absurdów, rubasznego humoru i bohaterów, którym lepiej nie powierzać odpowiedzialnych zadań. Częstokloc, Podnapletnik i Izydor służą królowi Łokietkowi, a ich rycerskie obowiązki obejmują między innymi ratowanie księżniczek, starcia z orkami, poszukiwanie niecodziennych lekarstw i konflikty z Krzyżakami. Problem w tym, że trójka wojaków częściej kieruje się własnymi zachciankami niż rozsądkiem, a nawet najprostszą misję potrafią spartolić i przekształcić w kompletną katastrofę. Walaszek - jak to Walaszek - miesza realia fantasy ze swojską codziennością, współczesnymi problemami i wulgarnymi żarcikami, tworząc parodię średniowieczno-rpgowych przygód.

REKLAMA
rycerze doliny rozdupy

Elektroglina 2050

Jest rok 2050, policja korzysta z broni laserowej, ulice pełne są niebezpiecznych typów, a technologia - zamiast rozwiązywać wszystkie problemy - często tylko dokłada nowych. Na straży porządku stoi komisarz Brzytwa, znany jako Elektroglina, który wraz ze swoim cyberkomando mierzy się z przestępcami i zagrożeniami ze strony sztucznej inteligencji. W pracy towarzyszą mu między innymi robotyczni pomocnicy, którzy nie zawsze okazują się takim wsparciem, jakiego można by od nich oczekiwać. Kolejne śledztwa prowadzą bohaterów przez świat podejrzanych interesów, niedorzecznych przestępstw i osobliwych postaci, a futurystyczna sceneria staje się kolejnym pretekstem do serwowania charakterystycznego dla polskich animacji dla dorosłych humorku. Słowem: propozycja dla widzów, którzy lubią kryminalne motywy podane w krzywym zwierciadle, bez nadmiernego przywiązania do logiki i dobrego smaku.

elektroglina-2050-serial

Hiberman (2 sezony)

Dwudziestopięciolatek Majkel zostaje przypadkowo wciągnięty w tajny eksperyment hibernacyjny, po którym budzi się w zupełnie nowej rzeczywistości i przyjmuje tożsamość Dżordża. Zamiast spokojnego powrotu do normalności czeka go życie pod jednym dachem ze zrzędliwym naukowcem, dociekliwym Jimmym i uciążliwym Kadłubkiem. Bohaterowie regularnie pakują się w kłopoty, a ich kolejne przygody szybko wymykają się spod kontroli. W 2. sezonie Dżordż nadal musi uważać na tropicieli, a kolejne wydarzenia prowadzą go między innymi do niebezpiecznych podziemi. To absurdalna animacja, która łączy science fiction z komedią pomyłek i odklejonymi postaciami. Czego tu nie lubić?

REKLAMA
Hiberman-serial

Elita (2 sezony)

W niedalekiej przyszłości influencerzy przejmują niemal wszystkie zawody. Granica między pracą, życiem prywatnym i nieustannym tworzeniem internetowego contentu praktycznie się zaciera. W samym centrum tego nowego, wspaniałego (?) świata znajduje się Elita - grupa internetowych osobowości, które żyją w blasku kamer, napędzają kolejne kontrowersje i nieustannie walczą o uwagę odbiorców. Nowe biznesy, viralowe trendy i rywalizacja o zasięgi sprawiają, że bohaterowie coraz częściej tracą kontrolę nad własnym wizerunkiem i sytuacją wokół siebie.

REKLAMA

2. sezon przenosi ich między innymi do Tajlandii oraz na prywatną wyspę tajemniczego miliardera, na której fasada luksusu skrywa nieoczekiwane niespodzianki. Serial wyśmiewa kulturę internetowej sławy, pogoń za atencją i absurdalne mechanizmy mediów społecznościowych. Pokazuje, jak łatwo zmienić swoje życie w jedno wielkie widowisko dla followersów. Bardzo, bardzo aktualne.

elita-serial-polski

Czytaj więcej w Spider's Web:

Michał Jarecki
Redaktor

Dla Rozrywka Spider’s Web najchętniej bloguje o branży filmowej, krytycznym (lub pełnym uwielbienia) okiem przyglądając się nowościom na ekranach kin i w serwisach streamingowych. Kinoman, filmoznawca, szczerze miłujący zarówno arthouse, jak i naszpikowane akcją popcorniaki. Niemal cały swój czas wolny poświęca kulturze w najróżniejszych jej formach. Wciąż dokształca się filmoznawczo; o sztukach wizualnych pisze od lat, początkowo raczej hobbystycznie, a od dłuższego czasu – zawodowo. Gościł w Radiowej Czwórce czy telewizji publicznej; można go było przeczytać m.in. w miesięczniku „Kino”, „Nowej Fantastyce” czy na łamach innych serwisów (recenzje, felietony, newsy, wywiady).

REKLAMA
REKLAMA