Silos śpi w nogach. Serial science fiction pokonał go od niechcenia
Nie milkną zachwyty nad finałem 3. sezonu „Silosu”, a tymczasem wychodzi na to, że Apple TV+ wypuściło właśnie sci-fi, które od niechcenia zdetronizowało hit z Rebekką Ferguson. I pobiło własny wynik.

Nie ma najmniejszych wątpliwości co do tego, że Apple TV+ stało się najważniejszą streamingową biblioteką dla fanów science fiction. „Rozdzielenie”, „Jedyna”, „Silos”, „For All Manking”, „Fundacja” czy „Murderbot” to tylko niektóre z wielu seriali platformy, które odniosły sukces zarówno w sferze krytycznej, jak i pod względem liczby nominacji do nagród i wysokiej oglądalności. Przez długi czas najchętniej oglądaną produkcją Apple’a był skądinąd znakomity „Ted Lasso”; następnie musiał ustąpić miejsca właśnie „Rozdzieleniu”, a później „Jedynej”. Pierwszy z fantastyczno-naukowych seriali ma obecnie 95 proc. pozytywnych not od krytyków w agregatorze Rotten Tomatoes; drugi natomiast może pochwalić się wręcz absurdalnym wynikiem 99 proc.
Ostatnio w sieci szerokim echem niosą się entuzjastyczne reakcje na finał 3. sezonu „Silosu”. Co ciekawe, nowa seria została bardzo wysoko oceniona przez dziennikarzy, którzy mogli obejrzeć całość przed premierą, natomiast widzowie - oglądający w tygodniowych odstępach - byli jego względem znacznie bardziej sceptyczni. W efekcie doszło do wielkiej dysproporcji ocen - największe w historii serii 96 proc. optymistycznych not od krytyków kontra najniższe 67 proc. od publiczności. Po raz kolejny okazuje się jednak, że przed wystawieniem oceny warto obejrzeć całość. 10. odcinek 3. odsłony zachwycił dosłownie wszystkich i doczekał się najwyższej średniej ocen widzów w swojej historii (9,6 w IMDb).
Fani sci-fi nie zdążyli jeszcze ostudzić emocji, a Apple już zaserwowało im kolejną perłę.
Mroczna materia 2: 2. sezon pobił Silos i poprzednią odsłonę
Zgadza się: 2. sezon „Mrocznej materii” w Apple TV zadebiutował właśnie z wynikiem 92 proc. pozytywnych ocen widzów (sic!) na Rotten Tomatoes. To najlepszy rezultat w historii serialu (i lepszy niż noty „Silosu” czy „Jedynej”) - pierwszy sezon uzyskał bowiem znacznie niższe, choć wciąż wysokie 80 proc. Poprawił się również wynik wśród krytyków: z 81 proc. do 91 proc. Oczywiście wynik ten może jeszcze ulec zmianie, jednak z całą pewnością nie będzie to drastyczny spadek.
Publiczność chwali nowy sezon w komentarzach za bardzo mocny start po dwuletniej przerwie oraz za to, że historia zaczyna wychodzić poza materiał źródłowy autorstwa Blake'a Croucha - i, uwaga, robi to dobrze! Widzowie pozytywnie wypowiadają się o obsadzie, scenariuszu i fabule, podkreślając jednocześnie, że z niecierpliwością czekają na rozwój wydarzeń w kolejnych epizodach.
Nowa odsłona już pokazuje swoje ambicje, oferując jeszcze więcej uniwersów i wariantów tych samych postaci niż poprzednia. W centrum historii wciąż znajduje się Jason Dessen grany przez Joela Edgertona, ale inni aktorzy mnożą występy w rolach kolejnych inkarnacji swoich bohaterów - pojawiają się nawet sceny, w których poszczególne warianty spotykają się ze sobą.
Poza tym serial coraz głębiej eksploruje ideę multiwersum oraz urządzenia umożliwiającego podróżowanie pomiędzy poszczególnymi rzeczywistościami.
Crouch, autor książki, na której oparto 1. sezon, jest również twórcą serialu i pełni funkcję showrunnera - i to zapewne dzięki temu tytuł wciąż jest tak udany, choć przecież zazwyczaj wychodzenie poza materiał źródłowy nie kończy się zbyt dobrze (pisząc eufemistycznie). Nie jest niczym niezwykłym, że odnoszące sukcesy seriale są kontynuowane po zekranizowaniu całego materiału źródłowego, jednak raczej się nie zdarza, by to właśnie twórca oryginału kontynuował historię specjalnie na potrzeby produkcji.
Kolejny sezon nie został jeszcze oficjalnie ogłoszony, ale producentka Jacquelyn Ben-Zekry powiedziała wcześniej w jednym z wywiadów, że pierwotny plan zakładał 3. serie, a „dwójka” została przedstawiona Apple TV+ właśnie z takim założeniem. Lepsze przyjęcie zarówno przez krytyków, jak i widzów, a także wysoka oglądalność (tytuł błyskawicznie wpadł do TOP 3 światowego rankingu oglądalności platformy) sprawiają, że o kontynuację możemy raczej być spokojni.
Kolejne odcinki „Mrocznej materii” będą pojawiać się w Apple TV+ co piątek.
Czytaj więcej:
- Tak Netflix widzi Lady Pank. Jest zwiastun filmu o Borysewiczu
- Genialny thriller twórcy Yellowstone rozwalił system. Widzowie wstrzymali oddech
- Nowy James Bond podobno wybrany. Ciekawe, ciekawe
- Zagraniczne role Marcina Dorocińskiego. Zebraliśmy wszystkie
- Canal+ pokazał nowości na 2026 i 2027. Mocne premiery
Dla Rozrywka Spider’s Web najchętniej bloguje o branży filmowej, krytycznym (lub pełnym uwielbienia) okiem przyglądając się nowościom na ekranach kin i w serwisach streamingowych. Kinoman, filmoznawca, szczerze miłujący zarówno arthouse, jak i naszpikowane akcją popcorniaki. Niemal cały swój czas wolny poświęca kulturze w najróżniejszych jej formach. Wciąż dokształca się filmoznawczo; o sztukach wizualnych pisze od lat, początkowo raczej hobbystycznie, a od dłuższego czasu – zawodowo. Gościł w Radiowej Czwórce czy telewizji publicznej; można go było przeczytać m.in. w miesięczniku „Kino”, „Nowej Fantastyce” czy na łamach innych serwisów (recenzje, felietony, newsy, wywiady).