Wygląda na to, że wielka, dyskutowana od wielu miesięcy tajemnica w końcu wyszła na jaw. Zaledwie kilka godzin przed światową premierą filmu „Spider-Man: Całkiem nowy dzień” wokalista Steve Lacy przypadkowo ujawniła tożsamość tajemniczej postaci granej przez Sadie Sink.

Po niemal dwóch latach ukrywania szczegółów, snucia teorii, zaprzeczeń i celowych zmyłek, na godzinę od rozpoczęcia premiery na czerwonym dywanie, ktoś wreszcie ujawnił rozwiązanie jednej z największych zagadek filmu „Spider-Man: Całkiem nowy dzień”. Mianowicie: kim jest bohaterka Sadie Sink?
Uwaga: spoilery!
Spider-Man 4: Całkiem nowy dzień - w kogo wciela się Sadie Sink?
Podczas udzielania wywiadu na czerwonym dywanie, wokalista i autor tekstów, Steve Lacy - którego utwór „oh yeah?” znalazł się na oficjalnej ścieżce dźwiękowej filmu Marvela - został zapytany o swoją ulubioną postać. Mimo że wcześniej ostrzeżono go, aby nie zdradzał żadnych szczegółów fabuły, odpowiedział bez ogródek:
Jean. Lubię Jean. Jest złoczyńcą, ale jej szaleństwo ma swoje uzasadnienie. Lubię ją. Lubię tę postać.
A zatem: Jean Grey, mutantka, potężna telepatka, członkini oryginalnego składu X-Men, jest tu czarnym charakterem - jednak jej szaleństwo ma konkretny powód. Nie wiadomo, czy Lacy nie usłyszał ostrzeżenia prowadzącego, czy po prostu nie zdawał sobie sprawy, że tożsamość bohaterki jest tak wielką tajemnicą. Jednak biorąc pod uwagę fakt, że od dawna krążyły plotki, iż rzeczywiście Sink wcieli się w Jean Grey, otrzymaliśmy po prostu potwierdzenie najpopularniejszej z teorii. Aktorka znana z „Stranger Things” zadebiutuje jako nowa wersja jednej z najbardziej ikonicznych postaci w historii X-Menów - i dobrze, bo wydaje się znakomicie pasować do tej roli.
To, w jaki sposób Jean Grey zostanie wprowadzona do filmu o Spider-Manie, wciąż pozostaje tajemnicą, ale fani mogą wreszcie cieszyć się wyjaśnieniem jednej z najbardziej wyczekiwanych obsadowych zagadek Marvela. Albo, przeciwnie, wściekać - bo do sieci wycieka coraz więcej spoilerowych informacji, co może popsuć części widzów zabawę. Nie wszyscy bowiem będą ostrzegać przed spoilerami, przekazując dalej tę rewelację.
Choć podczas minionego weekendu na San Diego Comic-Con nie nie doczekaliśmy się zapowiedzi projektu związanego z X-Menami, od dłuższego czasu krążą plotki, że jego ogłoszenie może nastąpić na targach D23 Expo. Nie wiadomo jeszcze, czy Sink lub inni potencjalni członkowie obsady pojawią się na tej prezentacji, ale można przypuszczać, że Kevin Feige będzie chciał przygotować dla fanów coś naprawdę dużego - być może ostatnią wielką niespodziankę przed zimową premierą „Avengers: Doomsday”.
„Spider-Man: Całkiem nowy dzień” trafi do kin 31 lipca
Czytaj więcej w Spider's Web:
- Biedny Criston Cole. Co stało się z nim w książce?
- Netflix: najlepsze seriale kryminalne w 2026 roku
- Tak udane kontynuacje to rzadkość. Jedna z nich już za moment w VOD
- Zupełnie nowe sceny w Backrooms. Nowa wersja filmu leci do kin
- Wiemy, kiedy skończy się jeden z najlepszych seriali science fiction
Dla Rozrywka Spider’s Web najchętniej bloguje o branży filmowej, krytycznym (lub pełnym uwielbienia) okiem przyglądając się nowościom na ekranach kin i w serwisach streamingowych. Kinoman, filmoznawca, szczerze miłujący zarówno arthouse, jak i naszpikowane akcją popcorniaki. Niemal cały swój czas wolny poświęca kulturze w najróżniejszych jej formach. Wciąż dokształca się filmoznawczo; o sztukach wizualnych pisze od lat, początkowo raczej hobbystycznie, a od dłuższego czasu – zawodowo. Gościł w Radiowej Czwórce czy telewizji publicznej; można go było przeczytać m.in. w miesięczniku „Kino”, „Nowej Fantastyce” czy na łamach innych serwisów (recenzje, felietony, newsy, wywiady).