Finał „Spider-Man: Całkiem nowy dzień” pozostawił widownię z wielkim znakiem zapytania. Czy kultowa scena powitania z Nedem oznacza, że magia Doktora Strange’a zaczyna pękać? Prześwietlamy 4 najpopularniejsze teorie fanów, które wyjaśniają, jak Ned i MJ mogli odzyskać pamięć o Peterze Parkerze.

„Spider-Man: Całkiem nowy dzień” już podbija kina. Po pierwszym weekendzie wiemy już, że mamy do czynienia z fenomenem, że Człowiek-Pająk cały czas ma gigantyczną rzeszę fanów na całym świecie. Jest jednak coś, czego pewni być nie możemy. Mianowicie zakończenia filmu. O co w nim chodzi?
Uwaga, w tym tekście pojawiają się spoilery.
Spider-Man: Całkiem nowy dzień – o co chodzi w zakończeniu?
Fabuła filmu „Spider-Man: Całkiem nowy dzień” to bezpośrednia kontynuacja filmu „Spider-Man: Bez drogi do domu”. Peter Parker musi poradzić sobie z konsekwencjami czaru rzuconego przez Doktora Strange’a. Zaklęcie miało sprawić, że nikt nie będzie pamiętał Petera Parkera. Z perspektywy narracyjnej to rozwiązanie pozwoliło na reset relacji Pająka ze światem, a także nowe otwarcie dla samej historii.
Najważniejszym tematem filmu, obok oczywiście starcia z Jean Grey, była kwestia tożsamości Petera Parkera i pytanie, czy może być Spider-Manem i mieć jednocześnie szczęśliwe życie prywatne. Pytanie jest o tyle skomplikowane, że jego przyjaciele, na skutek czaru, w ogóle go nie pamiętają. A przynajmniej tak myśleliśmy do finałowej sceny filmu.
W ostatnich minutach filmu Peter podchodzi do Neda i wita się z nim skomplikowanym uściskiem dłoni. Uściskiem, który przyjaciele wielokrotnie wykonywali na przestrzeni 3 filmów. Wtedy Ned zwraca się do Parkera po imieniu. Widzowie zaczęli się zastanawiać, co się stało. Jakim cudem Ned przełamał czar. Jest pięć możliwych rozwiązań:
- Pamięć mięśniowa. Wykonanie skomplikowanego przywitania odblokowało w głowie Neda wspomnienie swojego dawnego przyjaciela. Coś, co było ukryte w zakamarkach jego wspomnień, uaktywniło się, gdy nasz bohater wykonał znany zestaw ruchów kojarzący mu się z zapomnianym kumplem.
- Jean Grey coś zrobiła. Choć nie do końca wiemy, co mogła zrobić. Fani spekulują, że gdy zatrzymała czas na znacznej części Nowego Jorku miała wpływ na ludzkie umysły. Ma świadczyć o tym zbliżenie na twarz Mary Jane, której po policzku ciekła łza – widzowie sugerują, że oznaczała ona, iż dziewczyna zaczęła sobie coś przypominać;
- Powyższe wyjaśnienie ma jeszcze ciąg dalszy. Jean Grey wiedziała doskonale, jak ważni dla Petera są jego przyjaciele, jak bardzo cierpi, że nie ma z nimi żadnego kontaktu. Dlatego też, gdy miała nad nimi kontrolę, celowo odblokowała część ich wspomnień, aby zrobić dla Petera coś miłego w ramach zadośćuczynienia mu po piekle, przez które go przeprowadziła. Świadczyć ma o tym między innymi jedno z ujęć na MJ, która siedzi na dachu szkoły i obraca w palcach wisiorek, który otrzymała od Parkera;
- Ned wcale nie przypomniał sobie Petera Parkera, zaklęcie jest w mocy. Skojarzył natomiast, że ten Peter, który wpadł wcześniej na jego imprezę, a teraz pojawił się w knajpie, to musi być Spider-Man, bo MJ się wyrwało, że Pająk ma na imię Peter, więc dodał dwa do dwóch, a przywitanie, którego nie zapomniał, tylko potwierdziło jego przypuszczenia;
- Doktor Strange spaprał czar. I nie byłby to jego pierwszy błąd. Nasz czarodziej znany jest tego, że w jego zaklęciach zwykle coś idzie nie tak, jak powinno.
Jak było w rzeczywistości? Myślę, że dowiemy się tego niebawem. MJ i Ned nie mogli być trzymani w czyśćcu przez cały czas, a odblokowanie ich pamięci pewnie będzie tematem kolejnego filmu.
Więcej o Spider-Manie poczytasz na Spider's Web:
- Spider-Man: kolejność oglądania filmów i seriali nie tylko z MCU. Co z Brand New Day?
- Spider-Man: Całkiem nowy dzień. Ile jest scen po napisach i co znaczą? Analizujemy
- Spider-Man i całkiem nowy Marvel. Recenzja bez spoilerów
- Największa tajemnica Spider-Mana 4 ujawniona. I to przez przypadek
- Wielki zwrot akcji w Spider-Manie 4. Pojawienie się TEJ postaci miałoby sens
Szef serwisu Rozrywka.Blog. Współpracownicy wyobrażają sobie go jako dżentelmena w surducie i z cygarem w ręku. Na co dzień walczy na polu walki z brakiem kultury, prowadząc Rozrywka.Blog. Specjalista od seriali i ich historii. Kocha dobre fabuły również w komiksach i animacji. W wolnych chwilach gra w gry bez prądu, maluje figurki. Wcześniej zajmował się zawodowo grami planszowymi, pracował branży PR i marketingu internetowym.