Spider-Man to nie tylko superbohater z Marvela, to popkulturowa ikona, która przybierała różne postaci w filmach oraz serialach. Oto najlepsze wersje Petera Parkera, które dotychczas poznaliśmy.

Od razu odniosę się do możliwych pytań o brak w tym zestawieniu Milesa Moralesa i jego animowanych wcieleń znanych z niedawnych filmów. Uznałem, że najlepiej będzie skoncentrować się wyłącznie na Peterze Parkerze, czyli co do zasady najważniejszej tożsamości Spider-Mana. Ta pojawiała się wielokrotnie - na wielkim i małym ekranie. Postanowiłem wybrać sześć tych wersji Pajączka, które najbardziej zapadają w pamięć i pochodzą z "Parkerowego" klucza.
Ci aktorzy wcielali się w Spider-Mana. Lista Peterów Parkerów
Christopher Daniel Barnes
Polscy odbiorcy mogą być niekoniecznie świadomi istnienia tej postaci, ponieważ my, oglądając serialowego "Spider-Mana" z 1994 roku słyszeliśmy głosy Cezarego Nowaka i Jacka Kopczyńskiego w ramach dubbingu. W oryginalnej wersji głosem Pajączka był jednak Christopher Daniel Barnes, amerykański aktor głosowy, któremu ta rola przyniosła największą popularność. Ma jednak też na koncie spory udział w oscarowym filmie - użyczył głosu Erykowi w "Małej syrence" z 1989 roku.
Tobey Maguire
Pierwszy Peter Parker, którego światowa publiczność zobaczyła w kinie i oglądała przez kilka kolejnych lat. Choć przez wiele lat nie byłem wielkim fanem Tobeya Maguire'a jako aktora (miałem wrażenie, że nie wszędzie wykorzystuje swój potencjał, co na szczęście z czasem uległo zmianie), zrewidowałem swoje poglądy. Maguire'owi udało się wiarygodnie sportretować głównego bohatera jako dość nieśmiałego, nerdowskiego, ale dojrzewającego do tego, by przyjąć na siebie wielką moc, z którą wiąże się wielka odpowiedzialność.
Andrew Garfield
Garfield dostał tylko dwa solowe filmy jako Spider-Man. Wszystko wskazuje na to, że zobaczymy go w którymś z nadchodzących tytułów spod szyldu "Avengers", czemu nie byłbym przeciwny - w "Bez drogi do domu" aktor udanie powrócił do roli i dał naprawdę mocny popis w krótkim czasie. Peter Parker w wykonaniu Garfielda to postać dość odbiegająca od tego co znamy - bardziej skłonna do uzewnętrzniania negatywnych emocji, w pewien sposób nonszalancka, ale równocześnie mająca w sobie ten "rdzeń", który każdy fan Spider-Mana dostrzeże. Dobra rola, choć znając dorobek Garfielda wiemy, że ma na koncie sporo znacznie lepszych kreacji.
Drake Bell
Sympatycy parodii z pewnością pamiętają Drake'a Bella z ikonicznej superbohaterskiej komedii "Superhero", w której wcielił się w głównego bohatera, Ricka Rikera (a także z wielu innych młodzieżowych tytułów, m.in. "Drake i Josh" czy "Wróżkowie chrzestni". Można powiedzieć, że życie rozdało karty w zabawny sposób, bowiem kilka lat później aktor użyczył swojemu głosu Spider-Manowi w serialu "Mega Spider-Man", w Polsce emitowanym na Disney XD. W tej interpretacji Pajączek był częścią programu szkoleniowego T.A.R.C.Z.Y. i wraz z kompanami w osobach Luke'a Cage'a, Iron Fista, White Tiger i Novy stawiał czoła zagrożeniom.
Tom Holland
Przyznam bez bicia - w przypadku Hollanda miałem wątpliwości większe niż u Maguire'a. Spider-Man znów jest w szkole, tylko tym razem jest jeszcze młodszy niż dotychczas. Jak ten chłopaczek stanie się kultowym herosem? Wystarczyło "Homecoming", bym zaczął pluć sobie w brodę i żałować swoich uprzedzeń. Holland z czasem stał się najlepszym Spider-Manem w historii - początkowo młodym, nieopierzonym i wyraźnie inaczej rozumiejącym superbohaterstwo niż inni koledzy po fachu, ale zarazem mocno dojrzewającym, zagłębiającym się w swoje pajęcze "ja" i mierzącym się z trudnymi emocjami. Nowy film z udziałem Hollanda (mający premierę już 31 lipca) zapowiada się na najmocniejszą dotychczas psychologicznie historię o Spider-Manie, a wszelkie zapowiedzi wskazują na to, że Tom uniesie ten ciężar zjawiskowo.
Hudson Thames
Nie należy zapominać o - póki co - najmłodszym lub ostatnim wcieleniu Petera Parkera. W styczniu ubiegłego roku na Disney+ trafił "Spider-Man: Przyjazny pająk z sąsiedztwa". Wydawało się, że po tak dużej liczbie filmów i seriali nie da się już zbyt wiele wnieść do tej historii, ale okazało się, że jest inaczej. Peterowi głosu użyczył Hudson Thames. Był to strzał w dziesiątkę, wybór świetnie pasujący głosem do wizualnego aspektu postaci. Przez chwilę miałem nawet w głowie myśl, że głos Thamesa jest bardzo, ale to bardzo podobny do tego, który posiada Holland. "Przyjazny pająk..." zachowuje to, co w postaci Spider-Mana kluczowe, ale równocześnie pozwala sobie na nowe kierunki i ciekawie wykorzystuje znane postacie z Marvela.
Więcej o Marvelu przeczytacie na Spider's Web:
- Znamy czas trwania Avengers: Doomsday. Dłuższy niż broda Kapitana Ameryki
- Wyciek fabuły Avengers: Doomsday. Rzeźnia to mało powiedziane
- Wiemy, kogo zabraknie w Avengers: Doomsday
- Ile będzie trwał Spider-Man: Całkiem nowy dzień? Nie pijcie za dużo
- Kto zagra Spider-Mana w Avengers: Doomsday? Nie uwierzycie
W serwisie zajmuje się przede wszystkim recenzjami filmowymi i informacjami ze świata kina. Student dziennikarstwa i politologii. Miłośnik kina grozy, który na maratony horrorów chodzi rzadziej, niż chciałby. Wielbiciel musicali, z których piosenki wypełniają większość playlisty na Spotify. Wcześniej publikował w Ostatniej Tawernie oraz Movies Room.