REKLAMA

Sony mówi wprost: to koniec ery uniwersum Spider-Mana

Numerem jeden na językach całego świata jest "Spider-Man: Całkiem nowy dzień". Premiera filmu przyniosła kosmiczne finansowe zyski i popularność, w związku z czym pytania o kontynuację dotychczasowego dorobku są zasadne. Wiadomość dotycząca filmowych spin-offów orbitujących wokół Pajączka, powinna ucieszyć wielu.

sony spinoffy spider man

Sukces najnowszego filmu o Spider-Manie przerósł chyba oczekiwania wszystkich. Od dawna było wiadomo, że w box office nadejdzie fala, ale chyba mało kto spodziewał się, że "Całkiem nowy dzień" będzie miał ogromną szansę na zarobienie miliarda dolarów już po 4 dniach od oficjalnej premiery. Według obecnych prognoz, to nie koniec przekraczania barier - obecne przewidywania sugerują, że w drugim tygodniu na pajęczym koncie mogą się znaleźć aż 2 miliardy dolarów.

Kino wróciło. Spin-offy Spider-Mana - raczej nie

Okazało się, że osadzenie losów Spider-Mana w bardziej przyziemnej rzeczywistości i historii, a także zatrudnienie Destina Daniela Crettona, by przelał tę wizję na film, było strzałem nie w dziesiątkę, a w setkę. Biorąc pod uwagę wyniki tej produkcji, a także od paru tygodni będącej w kinach "Odysei", należy jednoznacznie stwierdzić, że popyt na kino jest niezmiennie wysoki.

Zostając jednak w pajęczym uniwersum, dobrze pamiętamy, że Sony Pictures swego czasu próbowała stworzyć niejako własne, osadzone wokół Pająka uniwersum. To za sprawą tego studia powstała solidnie oceniana trylogia o Venomie, ale również takie filmy jak "Morbius", "Madame Web" czy "Kraven Łowca". O ile sam fakt podjęcia się prób stworzenia produkcji z udziałem tych postaci zasługiwał na zainteresowanie (sam byłem podekscytowany każdym z nich przed premierą, może poza "Web"), o tyle efekty okazały się drastycznie wręcz złe. Fani i krytycy nie oszczędzali żadnego z powyższych filmów, a zły odbiór ostatecznie pogrzebał szanse na jakikolwiek rozwój innych projektów, czy potencjalne kontynuacje obecnych.

Stojący na czele Sony Pictures, Tom Rothman, rozmawiał na ten temat z serwisem Variety. Uznał on, że jeśli chodzi o jakość tych tytułów, koniec końców ocena należy do widzów:

Ostatecznie publiczność nie była nimi dostatecznie usatysfakcjonowana. Czy to sprawiedliwa ocena tych filmów, kto wie. [...] Publiczność rządzi, a ona nie zareagowała. To takie proste.

Rothmana zapytano również o los ewentualnych kolejnych spin-offów z uniwersum Spider-Mana. Od kilku miesięcy pojawiały się bowiem informacje, jakoby temat aktualnie był zamknięty. Słowa szefa Sony Pictures potwierdzają to - póki co nie ma powrotu do uniwersum stworzonego przez studio, jednocześnie drzwi nie są zamknięte na amen.

Na razie nie wiemy. Nigdy nie traktowaliśmy tego jako „uniwersum Sony-Marvel”. Zastanawialiśmy się, czy są jakieś wartościowe filmy do nakręcenia z innymi postaciami. Na chwilę obecną żaden nie jest w fazie rozwoju.

To oznacza, że jeżeli kiedykolwiek Sony zdecyduje się powrócić do tworzenia filmów inspirowanych postaciami z Marvela, nie nastąpi to w bliskiej przyszłości. Nic dziwnego - po takiej serii wpadek potrzebna jest gruntowna analiza, wyciągnięcie wniosków co dokładnie poszło nie tak i dlaczego. Sam jestem zwolennikiem tego, by kiedyś Sony znów podjęło temat i zrealizowało jakiś film z udziałem innych marvelowskich bohaterów. Musi to jednak być wyrazista wizja z udziałem dobrych scenarzystów i reżyserów, bo jak na razie na tym polu, poza trylogią o Venomie, sukcesu nie było żadnego.

Czytaj więcej w Spider's Web:

Adam Kudyba
Redaktor

W serwisie zajmuje się przede wszystkim recenzjami filmowymi i informacjami ze świata kina. Student dziennikarstwa i politologii. Miłośnik kina grozy, który na maratony horrorów chodzi rzadziej, niż chciałby. Wielbiciel musicali, z których piosenki wypełniają większość playlisty na Spotify. Wcześniej publikował w Ostatniej Tawernie oraz Movies Room.