Tom Holland przez lata mierzył się z niedocenieniem go jako aktora, szufladkowaniem tylko dlatego, że gra od dawna Spider-Mana. Biorąc pod uwagę wyniki finansowe najnowszego filmu z nim w roli głównej, Holland przeszedł do historii box office'u. Nikt przed nim tego nie dokonał.

Ciężko uwierzyć, że Tom Holland ma już 30 lat. Brytyjski aktor ledwo przebił tę okrągłą granicę wiekową, a już może się pochwalić wieloma osiągnięciami w swojej karierze. Wystąpił w takich produkcjach jak "Niemożliwe", "Uncharted" czy "Zaginione miasto Z" świetnie zagrał głównych bohaterów w "Diable wcielonym", czy w "W tłumie", a niedawno po raz pierwszy grał pod czujnym okiem Christophera Nolana w "Odysei", wcielając się w Telemacha. Od 10 lat Holland zakłada kostium Spider-Mana. a od 9 mamy do czynienia z solowymi filmami z jego udziałem w tej roli.
Tom Holland przynosi szczęście. I gigantyczne pieniądze
Na ekranach kin można już oglądać "Spider-Man: Całkiem nowy dzień", najświeższy pajęczy projekt z udziałem Toma Hollanda. Obserwujemy w nim Petera Parkera (Holland), który wskutek zaklęcia z poprzedniego filmu rozpoczyna nowe życie w izolacji i samotności spowodowanej utratą pamięci przez najbliższe mu osoby. Jako Spider-Man na co dzień broni Nowego Jorku przed przestępczością, a także nieraz ściera się z Punisherem (Jon Bernthal). Gdy organizm Pajączka zaczyna ulegać drastycznym zmianom, zwraca się on o pomoc do profesora Bannera (Mark Ruffalo).
"Spider-Man: Całkiem nowy dzień" od samego startu machiny promocyjnej był określany jako tytuł, który zdominuje tegoroczne statystyki box office. Mamy bowiem do czynienia z bohaterem ekstremalnie popularnym i powszechnie lubianym, a gdy do tego dodać jego balans między kinem "dla dorosłych" a przeznaczeniem dla masowej widowni i otwarcie na rynek chiński, ten film jest żyłą złota. Świadczą o tym najnowsze liczby - tylko w weekend otwarcia "Całkiem nowy dzień" zarobił aż 355 mln dolarów w samym USA, zaś na całym świecie - 927 milionów dolarów. Prawie miliard w zaledwie kilka dni. To spektakularne liczby, dzięki którym mamy do czynienia z najlepszym otwarciem w historii filmów o Spider-Manie, ale również (a nawet zwłaszcza) drugim najmocniejszym weekendem otwarcia W HISTORII KINA.
Marvel może się pochwalić wyjątkowym rekordem - wszystkie cztery filmy, które zanotowały najlepsze weekendy otwarcia w globalnym box office, są właśnie spod tego szyldu. Teraz łączy je osoba Toma Hollanda. Aktor przeszedł do historii jako ktoś, kto zagrał w każdej z produkcji zajmującej miejsca 1-4 w rankingu filmów, które najwięcej zarobiły po weekendzie otwarcia w Stanach Zjednoczonych. Mowa tu o wspomnianym "Końcu gry"(357,1 mln dol.), "Spider-Manie: Bez drogi do domu" (260 mln dol.) oraz "Avengers: Wojnie bez granic" (257,6 mln dol.), a teraz także o "Całkiem nowym dniu". Obecnie zajmuje on 2. miejsce z wynikiem 355 mln dolarów (tak, jedynym tytułem, którego nowy Pajączek chwilowo nie przebił, jest "Endgame"). To może ulec zmianie w najbliższych godzinach, gdy spłyną kolejne liczby - portal World of Reel podaje, że nowy film o Spider-Manie ma ostatecznie wspiąć się na fotel lidera weekendów otwarcia i na dzień dobry zarobić w samym USA ostatecznie około 360 milionów.
W każdym z tych filmów mogliśmy być świadkami aktorskiego talentu Hollanda, a z czasem - jego zdolności do przyciągania widzów do kin. "Wojna bez granic" i "Koniec gry" scementowały wizerunek Spider-Mana jako dobrego chłopaka, który ma quasi-rodzinną relację z Tonym Starkiem i chce wykorzystać swoje moce, by uratować świat. "Bez drogi do domu zaś" było najświeższym dotychczas testem trudnych emocji, które musi pokazać Holland w roli Pajączka. To mu się udało, a w "Całkiem nowym dniu" kontynuuje passę, nie mówiąc już o "Odysei" Nolana, która również przyniesie gigantyczne pieniądze, prawdopodobnie w okolicach 1,5 mld dolarów.
Najnowszy projekt Toma Hollanda to film biograficzny o Fredzie Astairze, w którym zagra on główną rolę. Trzymam kciuki, by to przedsięwzięcie się udało. Wiemy, że jest aktorem dobrym, ale również mającym szczęście do doskonale zarabiających projektów. Nie da się mówić już o szczęściu nowicjusza - mamy do czynienia z młodą, atrakcyjną finansowo gwiazdą.
Więcej o Marvelu przeczytacie na Spider's Web:
W serwisie zajmuje się przede wszystkim recenzjami filmowymi i informacjami ze świata kina. Student dziennikarstwa i politologii. Miłośnik kina grozy, który na maratony horrorów chodzi rzadziej, niż chciałby. Wielbiciel musicali, z których piosenki wypełniają większość playlisty na Spotify. Wcześniej publikował w Ostatniej Tawernie oraz Movies Room.