Choć Mara Jade była jedną z najbardziej ikonicznych postaci „Star Wars” spoza ekranu, dotychczas nie udało jej się powrócić do oficjalnego kanonu. Jakkolwiek na przestrzeni lat do nowych kanonicznych projektów Disneya przeniknęło niemało pomysłów czy postaci z tak zwanych Legend, firma jednocześnie ignorowała prośby o przywrócenie części uwielbianych bohaterów. W tym właśnie Ręki Imperatora i późniejszej żony Luke’a Skywalkera.

Po latach oczekiwań fanów na jakiś projekt z jej udziałem lub choćby jedno drobne nawiązanie, które potwierdzi jej obecność w nowej wersji uniwersum „Star Wars”, Mara Jade wreszcie powróci... Ale obawiam się, że nie jest to powrót, który usatysfakcjonuje jej fanów.
Jak ogłoszono na oficjalnym forum EA, deweloper CG_Meathead z zespołu Capital Games poinformował, że gra „Star Wars: Galaxy of Heroes” otrzyma serię aktualizacji w ramach wydarzenia „The Myths & Legends Era”. Wprowadzą one do gry wiele postaci zaczerpniętych z wczesnych szkiców koncepcyjnych, fanowskich pomysłów oraz uniwersum Star Wars Legends. Najważniejszą z nich będzie pierwsza od ponad 20 lat grywalna wersja Mary Jade Skywalker. Przypomnę, że ostatnią oficjalną grą, w której można było wcielić się w tę bohaterkę, było strategiczne „Star Wars: Empire at War”, wydane w 2005 r.
Można mówić, że lepszy rydz niż nic, ale sięgnięcie po tę postać w ten sposób wywołuje więcej poirytowania niż radości.
Star Wars: powrót Mary Jade. Nie tak miało być
Na czym polega problem? Posilę się przykładem. Obok Mary Jade z końcowego etapu jej historii - uzbrojonej w niebieski miecz świetlny - do gry trafią również Ronin z niekanonicznych „Star Wars: Visions:, wczesne koncepcyjne wersje szturmowca i Luke'a Skywalkera, Jaxxon z komiksów Legends, a także - co chyba najbardziej zaskakuje - Darth Jar Jar, którego początki sięgają fanowskiej teorii opublikowanej na Reddicie w 2015 r.
Jak zatem widać, choć Disney wreszcie postanowił w jakikolwiek sposób odnieść się do Mary Jade, nie zrobił tego w sposób, który potwierdza jej obecność w uniwersum. Przeciwnie: umieszczając ją w jednym szeregu z postaciami-żartami i koncepcjami, które nigdy nie wyszły poza etap wczesnych szkiców, zdaje się jeszcze bardziej oddalać ją od kanonu i grzebać nadzieję na to, że wreszcie doczekamy się jej nowej inkarnacji. Nic dziwnego, że ten ruch, zamiast powszechnej radości, raczej rozczarowuje.
EA ujawniło już umiejętności i zestawy zdolności pierwszych pięciu bohaterów, którzy pojawią się w „Star Wars: Galaxy of Heroes” w ramach nowej aktualizacji. Wśród nich znajdzie się również alternatywna wersja Dartha Yody; tymczasem zdolności Mary Jade zostały zaprojektowane tak, by jeszcze jak najlepiej współgrały z Luke'em Skywalkerem.
Choć lista historii i postaci z Legends, które fani chcieliby zobaczyć w nowej erze Gwiezdnych wojen, jest bardzo długa, Mara Jade od lat niezmiennie znajduje się w ścisłej czołówce najbardziej wyczekiwanych powrotów. Możemy zatem spróbować spojrzeć na to z innej strony: jeśli aktualizacja spotka się z pozytywnym przyjęciem, a fani jeszcze głośniej zasygnalizują tęsknotę za bohaterką, być może firma wreszcie postanowi wyjść im naprzeciw.
Czytaj więcej w Spider's Web:
- Sukces Odysei boli Muska. Chce dać Melowi Gibsonowi miliony
- Nowy serial Netfliksa miał wzruszać. Jest zupełnie odwrotnie
- Odyseusz to nie bohater, tylko złoczyńca. Jest jak Oppenheimer
- Mocny film Netfliksa przypomina o tragedii. Warto go obejrzeć szczególnie dzisiaj
- Nowy odcinek zachwalanego thrillera. Anya Taylor-Joy skradnie wasze serca
Dla Rozrywka Spider’s Web najchętniej bloguje o branży filmowej, krytycznym (lub pełnym uwielbienia) okiem przyglądając się nowościom na ekranach kin i w serwisach streamingowych. Kinoman, filmoznawca, szczerze miłujący zarówno arthouse, jak i naszpikowane akcją popcorniaki. Niemal cały swój czas wolny poświęca kulturze w najróżniejszych jej formach. Wciąż dokształca się filmoznawczo; o sztukach wizualnych pisze od lat, początkowo raczej hobbystycznie, a od dłuższego czasu – zawodowo. Gościł w Radiowej Czwórce czy telewizji publicznej; można go było przeczytać m.in. w miesięczniku „Kino”, „Nowej Fantastyce” czy na łamach innych serwisów (recenzje, felietony, newsy, wywiady).