REKLAMA

Magiczny serial Netfliksa nosi koronę najlepszej adaptacji. Arcydzieło i kropka

Netflix nigdy nie zrobił lepszej adaptacji. Ba! Nigdy nie było lepszej adaptacji. Tak przynajmniej twierdzą widzowie, którzy w mediach społecznościowych zachwalają serial "Sto lat samotności". Nazywają go "prawdziwym arcydziełem".

sto lat samotności netflix adaptacja opinieco obejrzeć najlepsza
REKLAMA

"Sto lat samotności" to adaptacja powieści Gabriela Garcii Marqueza. Fabuła zaczyna się od kuzynostwa, które wbrew woli rodziców postanawia się pobrać. Musi przez to opuścić wieś i wyruszyć w długą drogę. Gdzieś na brzegu rzeki bohaterowie razem z przyjaciółmi i poszukiwaczami przygód zakładają utopijną osadę. Od tej pory śledzimy losy kilku pokoleń rodzi Buendia, składających się na historię legendarnego miasteczka, które rozdziera szaleństwo, niespełniona miłość, krwawa i bezsensowna wojna oraz strach przed klątwą.

REKLAMA

Literackie arcydzieło Gabriela Garcii Marqueza przez wiele lat uchodziło za niefilmowalne. Sam autor wzdrygał się na samą myśl o jego adaptacji. Dopiero po śmierci pisarza jego synowie zgodzili się, aby Netflix przeniósł "Sto lat samotności" na ekran. I jak się okazało, streamingowy gigant stanął na wysokości zadania.

Sto lat samotności - najlepsza adaptacja na Netfliksie?

"Sto lat samotności" od Netfliksa spotkało się z bardzo entuzjastycznymi recenzjami. Na Rotten Tomatoes cały serial ma 93 proc. pozytywnych opinii od krytyków, aczkolwiek warto zauważyć, że sam 2. sezon zebrał ich aż 100 proc. Trudno więc znaleźć kogoś, komu produkcja by się nie podobała. Szczególnie jeśli spojrzymy na media społecznościowe, gdzie fani nazywają ją "najlepszą adaptacją od Netfliksa" i "prawdziwym arcydziełem".

REKLAMA

Nigdy nie zrozumiem, jak "Sto lat samotności" okazało się 1) najlepszą adaptacją książki, jaka kiedykolwiek powstała i powstanie (w dodatku książki, którą każdy uważał za niefilmowalną) i 2) cholernym serialem Netfliksa

"100 lat samotności" odbiera "Serii niefortunnych zdarzeń" koronę najlepszej adaptacji od Netfliksa

"Sto lat samotności" to najlepsza rzecz, jaką Netflix kiedykolwiek zrobił, dla mnie przebija nawet "Mindhuntera". Nie czytałem książki, ale czy lepsza adaptacja jest w ogóle możliwa? Co za niesamowite doświadczenie

- czytamy na X (dawny Twitter).

REKLAMA
REKLAMA

Tak, "Sto lat samotności" zmiotło użytkowników Netfliksa z planszy. Nie wierzą, że kiedykolwiek mogłaby powstać lepsza adaptacja. Być może doszliście do takich samych wniosków, bo w czasie swojej premiery serial był w naszym kraju całkiem popularny. Ale jeśli nie, to chyba najwyższy czas nadrobić zaległości.

O aktualnych cenach subskrypcji Netfliksa poczytasz na Spider's Web.

REKLAMA
Obserwuj nas w Google Discover

Więcej o Netfliksie poczytasz na Spider's Web:


Rafał Christ
Redaktor

W serwisie Rozrywka.Blog zajmuje się przede wszystkim filmem. Jest miłośnikiem kina gatunkowego. Kiedy nie ogląda naparzających się superbohaterów Marvela, to prawdopodobnie rozpływa się nad eksploatacyjną obskurą. Poza tym jego teksty można znaleźć m.in. w „Kinie”, „Netfilmie” czy „Magazynie filmowym”. Jest współautorem monografii „Europejskie kino gatunków 2” i leksykonu „1000 filmów, które tworzą historię kina”. Zdarzyło mu się też publikować opowiadania. Znajdziecie je m.in. w antologiach „Mapa Cieni” i „Sny umarłych. Polski rocznik weird fiction 2020. Tom 2”.

REKLAMA
REKLAMA