Nie doszliśmy nawet do połowy genialnego spin-offu "Teorii wielkiego podrywu", a HBO Max już wie, jaki będzie jego dalszy los. Platforma właśnie podjęła decyzję. Nie mogła być inna. "Stuart nie ratuje wszechświata" szybko się nie skończy.

To już trzeci spin-off "Teorii wielkiego podrywu". Odkąd tylko pod koniec lipca zadebiutował na HBO Max możemy śledzić poczynania dobrze nam znanego Stuarta Blooma, który próbuje uratować wszechświat. A raczej multiwersum, bo cała zabawa wynika z podróży głównego bohatera (i jego przyjaciół) po kolejnych uniwersach, gdzie spotykają swoje alternatywne wersje. I oczywiście alternatywne wersje innych postaci z serialu głównego - w tym tych pierwszoplanowych.
"Stuart nie ratuje wszechświata" jeszcze przed swoją premierą zyskał uznanie krytyków (77 proc. pozytywnych recenzji na Rotten Tomatoes), a potem jeszcze wstrzelił się w gusta użytkowników HBO Max. To jest hit, jakiego platforma dawno nie miała. Widzowie wprost oszaleli na jego punkcie i z niecierpliwością wyczekują kolejnych odcinków.
Stuart nie ratuje wszechświata - co dalej z hitem HBO Max?
Samo HBO Max przyznało, że "Stuart nie ratuje wszechświata" zaliczył drugą największą premierę serialu komediowego w historii platformy. Użytkownicy z całego świata oglądają go jak szaleni i z każdym odcinkiem wchodzą w prezentowaną im opowieść coraz głębiej. Na razie dostaliśmy cztery z 10 epizodów. Nie jesteśmy więc nawet w połowie najnowszego spin-offu "Teorii wielkiego podrywu". A już wiemy, jaki los czeka produkcję.
Przy takich opiniach i popularności nie powinno nikogo dziwić, że HBO Max pośpieszyło się z decyzją o dalszych losach serialu. Jak podaje Deadline, należąca do Warner Bros. Discovery platforma streamingowa nie czeka nawet na finał produkcji, aby ogłosić jej fanom dobrą nowinę. Już teraz podała bowiem, że "Stuart nie ratuje wszechświata" dostanie 2. sezon.
[Twórcy] Chuck [Lorre], Zak [Penn] i Bill [Prady] dostarczyli coś wyjątkowego - oryginalne ujęcie jednej z najbardziej uwielbianych franczyz wszech czasów, które ujmuje unikatowość "Teorii wielkiego podrywu". To absolutna radość widzieć jak publiczność przyjmuje to z taką pasją i nie możemy się doczekać, żeby kontynuować eksplorację multiwersum w 2. sezonie
- mówi Channing Dungey, członek zarządu i CEO Warner Bros. Television Group i WBD US Networks.
Na ten moment nie ujawniono żadnych informacji na temat 2. sezonu "Stuart nie ratuje wszechświata". Zaczną one zapewne napływać dopiero po finale 1. odsłony spin-offu "Teorii wielkiego podrywu", który zadebiutuje na polskim HBO Max 25 września.
Więcej o HBO Max poczytasz na Spider's Web:
- Mega premiera HBO Max. Ogląda się jak Detektywa w najlepszych czasach
- Mocny horror podbija HBO Max. Ta saga ma ponad 20 lat
- Fani nie wybaczą HBO, że skasowało swój najlepszy serial. Czekają lata
- Najlepszy serial HBO wreszcie w Polsce. Nazywa się go arcydziełem
- Widzowie uwielbiają ten thriller, ale trudno go dorwać. Wpadł do HBO Max
W serwisie Rozrywka.Blog zajmuje się przede wszystkim filmem. Jest miłośnikiem kina gatunkowego. Kiedy nie ogląda naparzających się superbohaterów Marvela, to prawdopodobnie rozpływa się nad eksploatacyjną obskurą. Poza tym jego teksty można znaleźć m.in. w „Kinie”, „Netfilmie” czy „Magazynie filmowym”. Jest współautorem monografii „Europejskie kino gatunków 2” i leksykonu „1000 filmów, które tworzą historię kina”. Zdarzyło mu się też publikować opowiadania. Znajdziecie je m.in. w antologiach „Mapa Cieni” i „Sny umarłych. Polski rocznik weird fiction 2020. Tom 2”.