REKLAMA

Widzowie ironicznie oglądali nowy hit Netfliksa. Teraz mają na jego punkcie nieironiczną obsesję

Jeden z najbardziej komfortowych seriali wrócił niedawno na Netfliksa z nowym sezonem. Od razu stał się hitem. Widzowie piszą w mediach społecznościowych, że zakochali się w "Sullivan's Crossing", nawet jeśli zaczynali go oglądać ironicznie.

sullivans crossing 4 sezon netflix opinie co obejrzeć
REKLAMA

Ironicznie, czyli jak? No dla beki. Bo to przecież opowieść o utalentowanej lekarce z Bostonu, która wraca do rodzinnego miasteczka, aby zacząć życie od nowa. Brzmi jak ciepłe kluchy. Tego zresztą należy się spodziewać, skoro "Sullivan's Crossing" to serial producentów wykonawczych "Virgin River" - również uwielbianego przez użytkowników Netfliksa komfortowego serialu.

Bo tak właśnie działa to całe comfort TV. Seriale typu "Sullivan's Crossing" oglądamy, żeby poczuć się - jak sama nazwa tego zjawiska wskazuje - komfortowo, bezpiecznie. Dlatego zazwyczaj są to opowieści proste, naiwne i podnoszące na duchu. I właśnie z tego względu, że pozwalają odpocząć po wszystkich rozbuchanych i efekciarskich produkcjach typu "Stranger Things", cieszą się taką popularnością.

REKLAMA

Sullivan's Crossing - opinie o nowym hicie Netfliksa

"Sullivan's Crossing" zadebiutowało jeszcze w 2023 roku. Cieszyło się taką popularnością, że było przedłużane na kolejne sezony. Ostatni z nich trafił na Netfliksa dosłownie przed chwilą i z lekkością wbił się do topki najpopularniejszych seriali dostępnych w naszym kraju. Zajmuje w zestawieniu czwarte miejsce, bo użytkownicy platformy może nie oglądają go tak chętnie jak "Za wszelką cenę", "Najgorszych sąsiadów" czy "Oazę", ale wciąż się w nim rozsmakowują.

Nic dziwnego. To serial, w którym z łatwością idzie się zatracić. Tak wynika z wpisów zagranicznych widzów w mediach społecznościowych. Oni sami się przyznają, że niegdyś zasiadali do "Sullivan's Crossing" ironicznie. Ale szybko autentycznie się w produkcji zakochali. I teraz mają na jej punkcie nieironiczną obsesję. Dlatego zdarza im się bindżować 4. sezon na Netfliksie.

"Sullivan's Crossing" zaczęłam oglądać ironicznie, a teraz mam nieironiczną obsesję na jego punkcie

I znowu oglądam "Sullivan's Crossing". Nic się nie dzieje w tym serialu i jest to bardzo komfortowe

4. sezon "Sullivan's Crossing" sprawia, że się uśmiecham

- czytamy na X (dawny Twitter).

REKLAMA
REKLAMA

Ewidentnie widzowie sięgają po "Sullivan's Crossing" bo znajdują w nim ten upragniony komfort, spokój. Oglądają go po prostu dla relaksu. Innymi słowy: dostarcza im dokładnie tych emocji, jakich potrzebują. Dlatego nie mogą się od niego oderwać i cieszy się takim wzięciem na Netfliksie.

Więcej o Netfliksie poczytasz na Spider's Web:

REKLAMA
"SULLIVAN'S CROSSING" OBEJRZYSZ NA:
REKLAMA
Rafał Christ
Redaktor

W serwisie Rozrywka.Blog zajmuje się przede wszystkim filmem. Jest miłośnikiem kina gatunkowego. Kiedy nie ogląda naparzających się superbohaterów Marvela, to prawdopodobnie rozpływa się nad eksploatacyjną obskurą. Poza tym jego teksty można znaleźć m.in. w „Kinie”, „Netfilmie” czy „Magazynie filmowym”. Jest współautorem monografii „Europejskie kino gatunków 2” i leksykonu „1000 filmów, które tworzą historię kina”. Zdarzyło mu się też publikować opowiadania. Znajdziecie je m.in. w antologiach „Mapa Cieni” i „Sny umarłych. Polski rocznik weird fiction 2020. Tom 2”.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA