Oto notka dla widzów, którzy nie cenią twórczości Wojciecha Smarzowskiego
Nasz kraj, choć powierzchnią i liczbą obywateli w skali świata co najwyżej średni, wydał kilku reżyserów zdolnych i kilku reżyserów modnych. W gronie tych drugich tryumfy święci od kilku lat Wojciech Smarzowski, odcinający wciąż kupony od sukcesu „Wesela”.