Bardzo możliwe, że właśnie poznaliśmy nową Lisbeth Salander
W kontynuacji Millenium, nadchodzącym filmie The Girl in the Spider’s Web, nie zobaczymy ani Daniela Craiga, ani Rooney Mary. Ale są już pewne plotki na temat tego, kto zastąpi ostatnią wymienioną w roli Lisbeth Salander, socjopatycznej hakerki i kochanki Mikaela Blomkvista.
Piąta część sagi Millenium ma już tytuł i okładkę, ale fani nie będą czekać na powieść jak na szpilkach
Już w tym roku na sklepowe półki trafi piąta część sagi Millenium. Lisbeth Salander powróci, a my poznaliśmy tytuł nowej powieści o jej perypetiach i wiemy jak będzie wyglądała okładka The Girl Who Takes an Eye for an Eye. To niestety koniec dobrych wiadomości dla fanów cyklu.
Kontynuacja Dziewczyny z tatuażem z datą premiery. Rooney Mara i Daniel Craig nie wrócą w sequelu
The Girl in the Spider’s Web będące kontynuacją Dziewczyny z tatuażem trafi do kin w 2018 roku. Zapowiada się na to, że będzie to jednocześnie reboot serii, w którym nie wezmą udziału ani Daniel Craig, ani Rooney Mara. Wiemy też, kto zastąpi Davida Finchera na stołku reżysera.
Realizacja kontynuacji "Dziewczyny z tatuażem" coraz bliżej
Trylogia Millenium (a właściwie już tetralogia, z tym, że ostatnia część nie została napisana przez Stiega Larssona, a przez Davida Lagercrantza) wciąż budzi ogromne emocje. Na tyle duże, że powstała jej kontynuacja w postaci czwartej części i że wciąż mówi się o nowym filmie, który ma powstać. Okazuje się, że realizacja produkcji jest coraz bliżej i być może branża filmowa znalazła już reżysera na ten stołek.
To jeszcze nie koniec serii "Millenium". Powstaną dwa kolejne tomy
„Co nas nie zabije” Davida Lagercrantza nie będzie ostatnią częścią sagi „Millenium”. Dalsze losy Lisbeth Salander i Mikaela Blomkvista opisane zostaną w przynajmniej dwóch kolejnych tomach.
"Co nas nie zabije" znacząco odbiega poziomem od "Trylogii Millenium", choć to znośny thriller - recenzja sPlay
Gdyby „Trylogia Millenium” Stiega Larssona została tak napisana i skonstruowana jak jej kontynuacja, „Co nas nie zabije”, z całą pewnością nie odniosłaby takiego sukcesu. Nie zmienia to jednak faktu, że książka autorstwa Davida Lagercrantza to strawne czytadło.