To już koniec serialu "Newsroom", porywającej opowieści o współczesnym dziennikarstwie
Jeden z moich ulubionych seriali – „Newsroom” – po trzech sezonach i dwudziestu pięciu odcinkach właśnie przeszedł do lamusa. Wczoraj polscy widzowie mieli okazję obejrzeć ostatni odcinek i choć sam finał okazał się nader ckliwy, to całość okazała się naprawdę bardzo udana. Oto dlaczego.
"Newsroom" powraca z trzecim sezonem. Świetny pilot zapowiada godne zwieńczenie serialu
Ileż ja czekałem na ten moment! „Newsroom” to jeden z moich ukochanych seriali. Dwa poprzednie sezony obejrzałem w całości w ciągu dwóch kolejnych dni. Od premiery ostatniego odcinka minął ponad rok, ale ten okres posuchy nareszcie dobiegł końca – wczoraj HBO wyemitowało pilot trzeciego sezonu. Jest znakomity.
Dexter, Suits, The Newsroom, Siberia - rozczarowujące zakończenia sezonów
Cztery wspomniane w tytule seriale to całkowicie różne produkcje, jednak łączy je jedno. Wszystkie ostatnio zakończyły kolejne sezony i wszystkie powaliły na kolana swoją przewidywalnością i nawet powiewem nudy.
W zeszłym roku The Newsroom był małym hitem. Aaron Sorkin wstrząsnął nieco serialową sceną i w swojej serii o tym, jak działa telewizja na przykładzie wydarzeń sprzed dwóch lat pokazał wyidealizowane, amerykańskie media. Drugi sezon jest inny, jeszcze bardziej pretensjonalny i nie wiadomo do kogo skierowany.
Wystartował drugi sezon The Newsroom - o szarej codzienności w redakcji sPlay
Media, media, media, świat wielkich mediów, Łukasz Stelmach wiszący na telefonie do Hong Kongu, Jacek Zajączkowski biegający w poszukiwaniu nowego albumu znanej grupy czy Kuba Kralka pokrzykujący na wszystkich głównie dlatego, że sam jest ze wszystkim najbardziej spóźniony. Jak miło czasem popatrzeć na The Newsroom i pomyśleć sobie „inni mają jeszcze gorzej”.