Gdzie się podziały tamte riffy i solówki, czyli o tęsknocie za prawdziwym rockiem
Rock lat 60. – 90. XX wieku na zawsze będzie mi bliski. Nie było mnie na świecie, kiedy swoją karierę muzyczną zaczynały takie sławy jak Led Zeppelin, Jimi Hendrix czy Deep Purple, ale teraz wiem, że ta muzyka miała w sobie to „coś”. Coś, czego brakuje współczesnym kapelom. Dość powiedzieć, że w rankingach najlepszych riffów i solówek jest bardzo niewiele zespołów, które powstały w XXI wieku. Już od jakiegoś czasu można zauważyć, że rock przechodzi zmianę. Niestety na gorsze, bo od utworów zapadających w pamięć zmierzamy w stronę kawałków jedynie wpadających w ucho.
Zmiana na stanowisku wokalisty AC/DC jest już pewna. Mającego problemy ze słuchem Briana Johnsona na obecnej trasie koncertowej zespołu zastąpi Axl Rose. To dość poważna zmiana w wizerunku grupy, jednak historia poszczególnych zespołów pokazuje, że czasami roszady w składzie są niezbędne. Przygotowaliśmy zestawienie przetasowań, które znacząco wpłynęły na image kilku kapel.
Slash kończy 48 lat! A za parę dni będzie można go zobaczyć na żywo!
„Jesteś piękna jak solówka Slasha w November Rain” – taki mógłby być tekst na podryw. Saul Hudson, bo tak nazywa się nasz dzisiejszy jubilat, zapewne wypluje sobie płuca przy wydmuchiwaniu 48 świeczek, a my dostaniemy skrętu szyi po raz kolejny uprawiając dziki headbanging do jego gitarowych pocinek. A w czasie ćwierćwiecza kariery narobił ich od cholery, których tu wszystkich nie przytoczymy.