Znalazłem świetną stronę, która pokazuje, na ile zgodne z prawdą są „filmy oparte na faktach”
„Film oparty na faktach” – jak często widzimy bądź słyszymy ten frazes. Ile jest w nim prawdy, to najczęściej wiedzą już jedynie scenarzyści. Większości z nas nie chce się weryfikować wydarzeń zapisanych na taśmie. Na szczęście ktoś zrobił to za nas.
To wcale nie jest patetyczna historyjka o patriotyzmie Amerykanów. "Snajper" - druga recenzja sPlay
Patetycznym, przewidywalnym, naciąganym i pretensjonalnym nazywa „Snajpera” Ewa w swojej recenzji. Zarzuty te pojawiają się także w tekstach innych krytyków. Nie potrafię się z nimi zgodzić. Nie wiem, czy „Snajper” zasługuje na Oscara za najlepszy film, ale z całą pewnością zasługuje na to, żeby go obejrzeć.
Pretensjonalna, uproszczona historia o patriotyzmie Amerykanów. "Snajper" - recenzja sPlay
„Amerian Sniper”, a po polsku po prostu „Snajper”, bo kogo w Polsce obchodzi narodowość maszyny do zabijania o nazwisku Chris Kyle, to cudowne dzieło Clinta Eastwooda. Tego samego Eastwooda, który prowadził rozmowę z krzesłem, czyli nieistniejącym prezydentem Obamą. „Snajper” to takie gadanie do pustego krzesła, a jeśli chodzi o wojnę i dylematy to już chyba lepiej obejrzeć odcinek „M.A.S.H.”, w którym cierpiący na bezsenność Hawkeye próbuje zrozumieć, po co ta cała wojna, kto ją rozpoczął i jak ją zakończyć. W tych dwudziestukilku minutach serialu jest więcej treści i emocji, niż w „Snajperze”.
Drugi zwiastun "American Sniper" robi świetne wrażenie
Chyba na żaden film nie czekam tak bardzo jak na „American Sniper”. Byłem kupiony już wtedy, gdy okazało się, że Clint Eastwood zajmie miejsce Spielberga na reżyserskim stołku, a po pierwszym zwiastunie zacząłem niecierpliwie oczekiwać premiery. Po drugim odliczam do niej dni.
Wreszcie jest. Z dawna oczekiwany trailer „American Sniper” – nowego filmu w reżyserii Clinta Eastwooda wylądował w Internecie. I jest zrealizowany po mistrzowsku. Cóż można rzec – Eastwood po prostu nie robi złych filmów. Nie mogę się doczekać premiery.
Strzelec – film akcji o snajperze, który zmienia się w Rambo. Hit czy przerysowana opowieść?
Zawrotna akcja, spektakularne strzały z kilometrowych dystansów i bohater, który balansuje między geniuszem snajperskim a filmowym nadczłowiekiem. „Strzelec” to thriller akcji, który zaczyna się realistycznie, ale szybko wpada w wir efektownych pościgów i eksplozji. Czy to dobrze? Sprawdzamy!