"Teoria wielkiego podrywu" skończyła się już ładnych parę lat temu. Ale zapoczątkowana przez nią franczyza ciągle się rozwija. Całkiem niedawno na HBO Max zadebiutował najnowszy spin-off kultowego serialu. Fani go pokochali. Twierdzą nawet, że jest lepszy od oryginału.

Najnowszy spin-off "Teorii wielkiego podrywu" zadebiutował na HBO Max pod koniec lipca. "Stuart nie ratuje wszechświata" opowiada historię tytułowego, a przy tym dobrze nam znanego sprzedawcy komiksów, który bierze na siebie misję naprawienia rzeczywistości. W tym celu przemierza alternatywne światy, napotykając różne wersje uwielbianych przez fanów bohaterów.
W przeciwieństwie do oryginału czy dotychczasowych spin-offów "Stuart nie ratuje wszechświata" odrywa się od ziemi. To już komediowe science fiction na pełnej - coś, co bardzo przypadło fanom "Teorii wielkiego podrywu" do gustu. Na razie dostali dwa odcinki, ale już zdążyli się w serialu zakochać. Tak wynika z licznych opinii w mediach społecznościowych.
Opinie o spin-offie kultowego serialu na HBO Max
W mediach społecznościowych co chwilę pojawiają się kolejne pozytywne opinie na temat najnowszego, trzeciego już spin-offu "Teorii wielkiego podrywu". Są tacy użytkownicy HBO Max, którzy twierdzą, że "Stuart nie ratuje wszechświata" przebija nawet oryginał.
"Stuart nie ratuje wszechświata" jest niesamowity. To rzadkie zjawisko, żeby spin-off przebił oryginał. (...) Złapał mnie! Nie potrzeba nawet śmiechu z beczki
Pierwszy odcinek spin-offu "Stuart nie ratuje wszechświata" jest niesamowity i taki śmieszny. Nie śmiałem się tak od dłuższego czasu. Świetna robota HBO 10/10
"Stuart nie ratuje wszechświata" jest dokładnie tym, czym chciałem, żeby była "Teoria wielkiego podrywu"- czytamy na X (dawny Twitter).
Jak się czyta kolejne wpisy o dostępnym na HBO Max spin-offie "Teorii wielkiego podrywu" można odnieść wrażenie, że każdy, kto go ogląda pęka ze śmiechu. A na pewno z niecierpliwością wyczekuje kolejnych odcinków. A te nadchodzą. Na razie są dwa, a docelowo ma ich być 10.
Kolejne odcinki serialu "Stuart nie ratuje wszechświata" będą pojawiać się na HBO Max w nadchodzące piątki.
Więcej o "Teorii wielkiego podrywu" i jej spin-offach poczytasz na Spider's Web:
- Sheldonverse. Jak i gdzie oglądać spin-offy Teorii wielkiego podrywu?
- Tak głupie, że aż śmieszne. Sprawdzam spin-off Teorii wielkiego podrywu
- HBO Max wróciło do świata Teorii Wielkiego Podrywu. Jaram się
- Nowy serial na Max to petarda. Śmieję się i wzruszam, a nawet nie byłem fanem oryginału
- Spin-off „Młodego Sheldona” wraca z tym, za co pokochaliście „Teorię wielkiego podrywu”
W serwisie Rozrywka.Blog zajmuje się przede wszystkim filmem. Jest miłośnikiem kina gatunkowego. Kiedy nie ogląda naparzających się superbohaterów Marvela, to prawdopodobnie rozpływa się nad eksploatacyjną obskurą. Poza tym jego teksty można znaleźć m.in. w „Kinie”, „Netfilmie” czy „Magazynie filmowym”. Jest współautorem monografii „Europejskie kino gatunków 2” i leksykonu „1000 filmów, które tworzą historię kina”. Zdarzyło mu się też publikować opowiadania. Znajdziecie je m.in. w antologiach „Mapa Cieni” i „Sny umarłych. Polski rocznik weird fiction 2020. Tom 2”.